Zespół postwirusowy COVID może częściej dotykać osoby zakażone skąpoobjawowo

30 Września 2020, 15:15 wirus koronawirus covid

Rozpoznanie zespołów postwirusowych nie jest niczym nowym dla społeczności chorych na przewlekłe choroby, leczących je klinicystów i naukowców, którzy je badają. Obecnie, z każdym tygodniem dowiadujemy się o koronawirusie coraz więcej. W tym momencie naukowcy wskazują, że nowy wirus, może mieć znacznie większy wpływ na nasze zdrowie niż się spodziewano. Coraz więcej sygnałów o nowych, długotrwałych objawach zgłaszają pacjenci, którzy wcześniej uznani zostali za wyleczonych z COVID. 

Zaniki pamięci, zmęczenie, problemy psychologiczne, dreszcze i poty, bóle ciała, bóle głowy, i problemy żołądkowo-jelitowe – to wybrane, długotrwałe skutki uboczne obserwowane wśród (uznanych za wyleczonych) pacjentów zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2.

W rozmowie z Polityką Zdrowotną, wirusolog Włodzimierz Gut wskazuje, że SARS-CoV-2 jest wirusem dość młodym i wciąż wiemy o nim bardzo niewiele. Jednak coraz więcej przesłanek ze świata medycyny wskazuje, że podobnie jak w przypadku zakażeń SARS i MERS, lekarze dostrzegają w systemie tzw. pacjentów „długodystansowych”. To pacjenci, którzy pomimo upływu tygodni, a nawet miesięcy po pojawieniu się pierwszych objawów COVID-19, nadal nie wyzdrowieli w pełni. 

Tak też, pod koniec września wiemy, że wirus może mieć dalszy wpływ na zdrowie zakażonych, wykraczający poza dwu-trzy tygodniowy okres zachorowania. Tak było w przypadku pierwszego ciężkiego ostrego zespołu oddechowego (SARS), który pojawił się w 2002 r. i był również spowodowany przez koronawirusa. Niektóre osoby hospitalizowane z powodu SARS nadal miały upośledzoną czynność płuc 2 lata po rozpoczęciu ich objawów, co potwierdziło prospektywne badanie na 55 pacjentach z Hongkongu. Dane te są jednak mocno ograniczone, ponieważ w tym czasie, SARS potiwerdzono u zaledwie 8096 osób na całym świecie.

Koronawirus jak nieproszony gość, nie chce się pożegnać

Jak donosi Koreańska Agencja Kontroli i Zapobiegania Chorobm, dziewięciu na dziesięciu pacjentów z koronawirusem zgłosiło skutki uboczne, takie jak zmęczenie, zaburzenia stanu psychicznego oraz utrata węchu i smaku po wyleczeniu choroby.

Na postwirusowy zespół związany z COVID-19 wskazywał także doradca prezydenta USA i dyr. Narodowych Instytutów Zdrowia Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych, Anthony Fauci, który w lipcu powiedział, że „istnieje znaczna liczba osób cierpiących na zespół postwirusowy, który pod wieloma względami może spowodować ich obezwładnienie przez tygodnie po tak zwanym wyzdrowieniu i usunięciu wirusa”.

Także w opublikowanym niedawno artykule na łamach portalu JAMA wskazano, że 125 z 143 włoskich pacjentów w wieku od 19 do 84 lat średnio 2 miesiące po pojawieniu się pierwszego objawu nadal doświadczało potwierdzonych przez lekarza objawów związanych z COVID-19. Wszyscy byli hospitalizowani, a ich pobyty trwały średnio około 2 tygodni. 80% z nich nie wymagało wentylacji respiratorem.

Zespół postwirusowy COVID częściej u pacjentów z początku zakażonych skąpo objawowo lub bezobjawowo 

Dorośli z ciężkimi chorobami, którzy spędzają tygodnie na intensywnej terapii, często intubowani, mogą odczuwać długotrwałe objawy choroby. Nie jest to jednak tożsame dla pacjentów z COVID-19. Najczęściej pacjenci długodystansowi w tej jednostce chorobowej, początkowo byli pacjentami skąpoobjawowymi bądź bezobjawowymi, niewymagającymi hospitalizacji czy intensywnej terapii.

- W medycynie jesteśmy bardzo przyzwyczajeni do zajmowania się syncytialnym wirusem dróg oddechowych i innymi pneumowirusami u młodych dorosłych. W przypadku tych infekcji „ludzie czują się dość chorzy przez 2–3 dni, a potem czują się znacznie lepiej -  powiedział w wywiadzie prof. Wesley Self, lekarz medycyny ratunkowej z Vanderbilt University Medical Center

Ponad jedna trzecia z 292 badanych pacjentów z COVID-19, którzy nie wymagali hospitalizacji, nie wróciła do stanu zdrowia przed zakażeniem, nawet 2 do 3 tygodni po pozytywnym wyniku testu - stwierdzili naukowcy CDC  w Tygodniowym Raporcie dotyczącym zachorowalności i śmiertelności .  Jak mówił w wywiadzie współautor badania prof. Wesley Self, celem badania było lepsze poznanie niedostatecznie zbadanej grupy, pacjentów z łagodnymi objawami COVID.

- Zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 wywołuje długotrwałe zmiany w układzie odpornościowym. W niektórych narządach, zwłaszcza w płucach, zmiany te utrzymują się daleko poza okres, w którym pacjenci przestali wydalać wirusa – mówił W. Self dodając, że naukowcy nie znają odpowiedzi, jak długo ten stan może się jeszcze utrzymać. W tym celu naukowcy prowadzą badanie kontrolne wśród pacjentów ambulatoryjnych 6 miesięcy po rozpoznaniu COVID-19.

Więcej niż 4 objawy COVID, mogą utrzymywać się dłuższej niż przez czas wydalenia wirusa z organizmu 

W badaniu przeprowadzonym wśród pacjentów z Włoch, najczęstszymi objawami zgłaszanymi podczas obserwacji były kolejno: zmęczenie, duszność, ból stawów i ból w klatce piersiowej. Żaden z pacjentów nie miał gorączki ani innych oznak lub symptomów ostrej choroby, ale około 44% z nich wskazało na pogorszoną jakość życia. Jak jednak zauważyli autorzy, niehospitalizowani pacjenci z zapaleniem płuc mogą również mieć trwałe objawy, więc odkrycia mogą nie dotyczyć tylko i wyłącznie COVID-19.

Niedawna ankieta przeprowadzona przez grupę „ Survivor Corps ” wykazała, że ​​zmęczenie było najczęstszym z 50 głównych objawów występujących u ponad 1500 długodystansowców. Kolejno były to bóle mięśni lub ciała, duszność lub trudności w oddychaniu i trudności z koncentracją.

Kaszel był z kolei najczęstszym uporczywym objawem obserwowanym w Klinice Wyleczenia COVID-19 (CORE) w Montefiore Medical Center w Nowym Jorku. Klinika przyjmuje szeroką gamę pacjentów, w tym takich, którzy nigdy nie byli hospitalizowani z powodu zakażenia koronawirusem. Cechą wspólną pacjentów CORE jest to, że nie wrócili jeszcze do stanu zdrowia sprzed COVID-19. Jak stwierdza wicedyrektor ośrodka, Aluko Hope, co najmniej kilku pacjentów przebywających pod obserwacją ośrodka, chorowało przez 4 lub 5 miesięcy. Oprócz uporczywego kaszlu, który może również wystąpić w przypadku innych wirusów, u wielu długodystansowców utrzymuje się utrata smaku i zapachu.

U wielu pacjentów kliniki stwierdzono także utrzymującą się zadyszkę, co może być spowodowane utratą kondycji obserwowaną przy każdej przewlekłej chorobie lub stanami specyficznymi dla infekcji, takimi jak postwirusowa reaktywna choroba dróg oddechowych, zwłóknienie płuc lub wirusowe zapalenie mięśnia sercowego. U jednego pacjenta w ośrodku CORE, bez historii chorób serca, rozwinęła się także postwirusowa niewydolność serca.

Pacjenci opisują także jeden z bardziej uporczywych objawów po przejściu COVID, którym jest upośledzenie pamięci i koncentracji, często połączone z ekstremalnym stanem zmęczenia.

Podczas lipcowego seminarium internetowego A. Fauci zauważył, że objawy niektórych długodystansowców, takie jak mgła mózgowa i zmęczenie, „wysoce sugerują” zapalenie mózgu i rdzenia kręgowego / zespół przewlekłego zmęczenia (ME / CFS).

Mady Hornig, psychiatra z Nowego Jorku, członek wydziału epidemiologii Columbia University Medical Center, od dawna bada rolę drobnoustrojów, czynników odpornościowych i toksycznych w rozwoju chorób mózgu, takich jak ME / CFS, których etiologia i patogeneza są nieznane. Teraz patrzy na te relacje nie tylko jako lekarz i naukowiec, ale także jako długodystansowiec.

Jak zauważa M. Horning, około 3 z 4 osób, u których zdiagnozowano ME / CFS, donosi, że zaczęło się to od czegoś, co wydawało się być infekcją, często zakaźną mononukleozą wywoływaną przez wirusa Epsteina-Barr (EBV), zauważył Hornig. Jeden  kodów diagnostycznych Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ME / CFS nazywa nawet stan „po wirusowym zespołem zmęczenia ”. Chociaż EBV jest herpeswirusem, a nie koronawirusem, M. Hornig spekulowała, że zakażenie SARS-CoV-2 może reaktywować utajony wirus EBV, wywołując zmęczenie. Aby zgłębić ten pomysł, opracowała prospektywne badania w ramach inicjatywy Solve ME / CFS. Organizacja non-profit w lipcu uruchomiła rejestr i biobank, częściowo finansowany przez NIH, w celu gromadzenia danych od przewoźników długodystansowych COVID-19, a także osób, u których zdiagnozowano ME / CFS i osób zdrowych.

M. Hornig i inni naukowcy wskazują na rozregulowanie autonomicznego układu nerwowego jako możliwe wytłumaczenie częstoskurczu długodystansowych, skrajnego zmęczenia i innych uporczywych objawów. 

 

 

W przypadku prawie wszystkich wymienionych powyżej schorzeń można zidentyfikować wielorakie czynniki ryzyka, które mogą mieć związek z czynnikami środowiskowymi tj. dieta, styl życia czy stan psychiczn. Istotna może być także uporczywość przejścia choroby czy predyspozycje genetyczne. Czynników, tak jak i objawów, przypisywanych postwirusowemu przejściu COVID  może być wiele. Na ten moment jednak wciąż za mało wiemy o nowym koronawirusie, żeby udzielić jednoznacznej odpowiedzi na liczne sygnały pacjentów uznanych za wyleczonych z COVID. Niemniej eksperci podkreślają, że konieczne są dalsze, wnikliwe badania w tej materii.

 

Artykuł na podstawie: As Their Numbers Grow, COVID-19 “Long Haulers” Stump Experts, JAMA 

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz