Lekarze rodzinni: dotychczasowe rozwiązania niewystarczające

30 Września 2020, 16:37 lekarz

Lekarze rodzinni oceniają jako niewystarczające dotychczasowe rozwiązania w organizacji opieki nad pacjentami z podejrzeniem zakażenia koronawirusem lub chorymi na COVID-19. Liczą na przedstawienie podczas zaplanowanego na czwartek spotkania z ministrem zdrowia podsumowania obecnie obowiązujących zasad, szczegółów proponowanych przez MZ rozwiązań oraz uwzględnienie zgłaszanych postulatów.

"Jako szczególnie istotny uważamy postulat pozostawienia lekarzom decyzji o sposobie i rodzaju udzielanych świadczeń zdrowotnych naszym podopiecznym, w tym także tym z podejrzeniem zakażenia SARS CoV-2. Nadal uważamy, że to lekarz - specjalista medycyny rodzinnej  - powinien  podejmować decyzję samodzielnie co do formy udzielonego świadczenia zdrowotnego, traktując teleporadę jako jedno z narzędzi ograniczających transmisję koronawirusa - wskazał Prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce Tomasz Tomasik w piśmie skierowanym do MZ przed spotkaniem.

Lekarze chcą też ułatwienia w dostępie i przyspieszenie diagnostyki infekcji SARS CoV-2 dla personelu POZ oraz opracowania standardów bezpieczeństwa i zasad stosowania środków ochrony  indywidualnej.

Jakie szczegóły?

Rzecznik KLRwP dr Michał Sutkowski w rozmowie z Polityką Zdrowotną powiedział, że środowisko lekarzy rodzinnych ma sporo uwag. - Po pierwsze dowiedzieliśmy się wczoraj z konferencji prasowej, że będzie odpowiedzialność za pacjentów z pozytywnym wynikiem testu. Musimy znać szczegóły tych rozwiązań, które były ustalone poza naszym środowiskiem - podkreślił.

Dodał, że lekarze chcą przedstawić swoje propozycje i ocenę obecnej sytuacji, m.in. czy sanepid odbiera telefony, czy łatwo dodzwonić się pacjentom na wymaz, czy to lekarz rodzinny ma dzwonić do szpitala zakaźnego kierując tam pacjenta.

- Chodzi o taki schemat działania, który będzie służył ludziom - zaznaczył. Jak wskazywał chodzi też o większą dostępność do testowania, punktów drive thru, karetek wymazowych.

- Ta strategia jest otwarta, to projekt rozporządzenia, więc będziemy rozmawiać - podkreślił M. Sutkowski.

Decyzja lekarza a nie schemat

Także Bożenia Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia wyraziła nadzieję na dobrą rozmowę, która przyniesie konkretne rozwiązania.

- Nasze stanowisko nie ulega zmianie, bo oprócz COVID mamy 90 proc. różnych innych chorób i stanów, nie mówiąc o profilaktyce dziecięcej, szczepieniach itd. Druga rzecz, to to, że u nas też są potężne braki kadrowe, a jeszcze kadra bardzo wiekowa, więc należy te sprawy COVID-owe bardzo upraszczać i nie narażać żadnego personelu - mówiła w rozmowie z Polityką Zdrowotną.

- To lekarz powinien decydować, kiedy kierować pacjenta na test, a nie instrukcja. Tu powinno się zostawić zdecydowanie większą swobodę lekarzowi - wskazała i dodała, że powinna być m.in. możliwość zlecania testów także w formie teleporady bez żadnych dodatkowych warunków.

Według B. Janickiej, konieczne jest także testowanie pacjentów po raz kolejny po zakończeniu izolacji lub kwarantanny, bo jak mówiła zdarzają się przypadki, że po określonym czasie izolacji pacjenci nadal mieli dodatni wymaz, a jeżeli wrócą do pracy i aktywności, to spowodują ognisko koronawirusa. - Nie można wypuszczać niedodiagnozowanej osoby, która za tydzień, 10 dni spowoduje kolejną falę zakażeń - podkreśliła B. Janicka.

- Dużo jest do załatwienia i zobaczymy, co Pan minister nam zaproponuje - podsumowała.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz