Pielęgniarki obawiają się o swoje wynagrodzenia. "Skandaliczne"

14 Października 2020, 14:00 szpital chirurg operacja lekarz pielęgniarka

Pielęgniarki nie kryją oburzenia nowym pomysłem ministra zdrowia ws. wynagradzania personelu medycznego. Obawiają się, że przez proponowane w szczycie pandemii koronawirusa zmiany spowodują, że te, stracą część należnych im wynagrodzeń.

W tej chwili szpitale otrzymują z Narodowego Funduszu Zdrowia pieniądze celowane na podwyżki dla pielęgniarek, co dawało gwarancję, że przeznaczone przez NFZ środki nie mogą zostać przeznaczone na inny cel niż wynagrodzenia białego personelu. Przypomnijmy, że pielęgniarki za okres 2015 r. do 2019 r. wywalczyły sobie usankcjonowany wzrost dodatków do wynagrodzeń, której łączna wysokość wynosi 1200 zł. Od 2018 r. przepisy regulujące warunki przekazywania środków przeznaczonych dla pielęgniarek i położnych są wydłużane za pomocą rozporządzeń Ministra Zdrowia.
 
We wrześniu minister zdrowia Adam Niedzielski, podczas posiedzenia Trójstronnego Zespołu ds. ochrony zdrowia minister zdrowia Adam Niedzielski przedstawiał propozycję dotyczące zmian w systemie wynagrodzeń w ochronie zdrowia - o czym nasza redakcja informowała jako pierwsza.
 
Narodowy Fundusz Zdrowia wypłaca pieniądze szpitalom z konkretnym przeznaczeniem na podwyżki dla pielęgniarek. To zupełnie inne środki niż na przykład te na świadczenia medyczne czy pokrycie innych kosztów administracyjnych. Zgodnie z najnowszą propozycją resortu, szpitale miałyby otrzymywać pieniądze we "wspólnym worku", czyli kwoty otrzymane od Funduszu wypłacane byłyby nie tylko na pokrycie kosztów wynagrodzeń, ale także świadczeń medycznych.
 
- Obawiamy się, że taki ruch spowoduje, iż dyrekcja szpitala będzie łatać inne dziury zamiast wypłacać wynagrodzenia personelowi - podnosi Ogólnopolski Związek Pielęgniarek i Położnych.

- Z przekazu wynika, że obecnie Rząd, MZ i NFZ  nie są w stanie zagwarantować od 01.01.2021 r. znaczonych środków, które otrzymywały pielęgniarki i położne w ramach wzrostu wynagrodzeń w ostatnich 5 latach. Do chwili obecnej ponad 1/3 pracodawców w sposób nieprawidłowy realizuje wypłaty środków, o czym informowaliśmy Ministra Zdrowia już wielokrotnie, niestety kontrole w tym zakresie nie zostały przeprowadzone - wskazuje Związek.

Jednocześnie, związek pielęgniarek ocenia działania resortu jako "skandaliczne".  - Nie dość, że Ministerstwo Zdrowia działania te podejmuje nie dość, że w okresie pandemii COVID-19 i kulminacji zachorowań, to jeszcze ma dla naszej grupy zawodowej specyficzny, nieoczekiwany prezent z okazji Roku 2020 ogłoszonego Światowym Rokiem Pielęgniarek i Położnych. Można tylko pogratulować Ministrowi wyczucia miejsca i terminu dla wdrożenia takich zmian - wskazuje OZZPiP.

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz