WHO: Remdesivir nie obniżył śmiertelności u chorych na COVID-19

19 Października 2020, 12:26 lek produkcja leków remdesivir gilead leki

Z badań przeprowadzonych pod egidą Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), w którym udział wzięło ponad 11 tys. pacjentów z 30 krajó wynika, że jedyny zarejestrowani lek przeciwwirusowy we wskazaniu leczenia COVID-19, nie potwierdziło skuteczności tej terapii w obniżeniu poziomu śmiertelności wśród pacjentów z koronawirusem czy skróceniu czasu hospitalizacji.

 

Badanie WHO objęło ponad 11300 dorosłych z Covid-19 hospitalizowanych w 405 szpitalach z 30 krajów. Uczestnikom podawano cztery leki pojedynczo lub w połączeniu: remdesivir, hydroksychlorochinę, lopinawir, interferon lub interferon z lopinawirem. Około 4100 pacjentów nie otrzymało żadnego leczenia farmakologicznego.

Ostatecznie, wśrós badanych pacjentów, żaden lek lub ich kombinacja nie zmniejszyły wskaźnika śmiertelności, szans na konieczność wentylacji mechanicznej lub czasu hospitalizacji w porównaniu z pacjentami bez leczenia farmakologicznego. 

Wyniki międzynarodowych badań koordynowanych przez WHO nie zostały jeszcze zrecenzowane.

Wcześniejsze analizy , opublikowane w The New England Journal of Medicine 8 października, sugeruje „tendencję do zmniejszonej śmiertelności” u niektórych pacjentów otrzymujących remdesivir. Co do skuteczności swojej terapii przekonany jest także producent leku Gilead, który podkreśla, że różne leki i ich połączenia zostały ocenione w szerokim zakresie okoliczności i nie należy na jego podstawie wysuwać daleko idących wniosków.

Dr Andre Kalil, koordynator federalnego badania nad remdesivirem i ekspert ds. Chorób zakaźnych z University of Nebraska Medical Center, zarzucił badaniu WHO, że nie ma w nim wskazanej grupy placebo i zezwolono w nim także pacjentom i lekarzom na wglad, jakie terapie zostały zastosowane. Eskpert wskazuje także, że tego typu badania otwarte, w których uczestniczą tysiące ludzi, mogą być trudne do weryfikacji.

- Nie sądzę, aby to badanie było całkowicie rozstrzygające dla terapii remdesivirem - komentował dla "New York Times" dr Taison Belle z Uniwersytetu Wirginii, anestezjolog - Myślę, że to pokazuje, że musimy być selektywni w odniesieniu do populacji pacjentów, w której to stosujemy - dodaje.

Chodzi też o to, że lek może być pomocny na wcześniejszych etapach choroby, blokując namnażającego się koronawirusa, zanim dojdzie do nadmiernej odpowiedzi immunologicznej, która rozpoczyna się kilka dni po zakażeniu organizmu przez wirusa. Jak czytamy w New York Times, lek przeciwwirusowy podany we wczesnym stadium rozwoju choroby, może stłumić wirusa na tyle, aby chronić osobę przed nadmierną reakcją układu odpornościowego.

 

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz