M.Maląg o wsparciu dla osób niepełnosprawnych

27 Października 2020, 12:53

Minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg oceniła, że skutki ostatniego wyroku TK przełożą się na większe zapotrzebowanie na rozwiązania dla kobiet w ciąży i opiekunów osób niepełnosprawnych. Zapowiedziała przedstawienie takich rozwiązań. Jej wystąpienie poprzedziła awantura wokół mównicy sejmowej.

Wystąpienie M. Maląg poprzedzone było awanturą zakończoną interwencją Straży Marszałkowskiej i wykluczeniem z obrad dwóch posłów KO. Posłanki Lewicy przyszły do Sejmu ubrane w barwy Strajku Kobiet. - Z przykrością stwierdzam, że na sali wśród posłów Lewicy i PO są posłowie, którzy mają maseczki ze znakami do złudzenia przypominającymi symbole Hitlerjugend i SS - powiedział wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki na początku posiedzenia. Z wnioskiem formalnym o dołączenie do porządku obrad izby projektu ustawy klubu Lewicy, liberalizującego dostęp do aborcji wystąpiła Joanna Scheuring-Wielgus, a wówczas na mównicę weszła grupa posłanek Lewicy z tablicami "kobieta decyduje", "legalna aborcja". Grupa opuściła mównicę i stanęła w pobliżu miejsc PiS. R.Terlecki wezwał Straż Marszałkowską, która oddzieliła kordonem ławy, w których zasiadają posłowie PiS. Po zarządzonej przerwie wicemarszałek R.Terlecki wykluczył z posiedzenia parlamentarzystów KO: Klaudię Jachirę i Sławomira Nitrasa. Następnie zwołano Konwent Seniorów, zarządzono przerwę, po której wznowiono obrady, jednak wokół mównicy podczas wystąpienia M.Maląg ustawieni byli członkowie Straży Marszałkowskiej.

Minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg przedstawiała informację na temat funkcjonowania programu kompleksowego wsparcia dla rodzin „Za życiem”, programów finansowanych ze środków Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych oraz ewentualnych skutków, jakie wywołuje w ich realizacji wyrok Trybunału Konstytucyjnego. 

Oceniła, że "ostatnie orzeczenie TK jest wykorzystywane przez opozycję do doraźnych celów politycznych". Zarzucała opozycji, że będąc wcześniej przy władzy niewiele zrobiła dla kobiet, które urodziły niepełnosprawne dzieci i mówiła, że to dopiero rząd PiS przygotował "Program za życiem". Wyliczała, że nakłady na wsparcie osób z niepełnosprawnościami w 2015 r. wynosiły 15 mld zł, a dziś jest to 27 mld zł .

Jak wskazywała, "program za życiem" dotyczy wczesnego  wspomagania rozwoju dziecka, opieki paliatywnej i rehabilitacji, wsparcia rodzin w przypadku ciąży powikłanej, a zgodnie z planem finansowym programu w latach 2017-21 na jego realizację przeznaczone jest 3 mld zł. 

Wskazywała też na jednorazowe świadczenie wypłacane w sytuacji urodzenia dziecka z ciężkim nieodwracalnym upośledzeniem, albo chorobą nieuleczalną zagrażającą życiu. Z tego rozwiązania - jak wyliczała M.Maląg - skorzystało ponad 14 tys. rodzin, a wypłacono ponad 57 mln zł.

Minister mówiła też o funduszu solidarnościowym, z którego są finansowane świadczenia dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji, m.in. opieka wytchnieniowa czy centra opiekuńczo-mieszkalne, rozszerzenie programu asystent osoby niepełnosprawnej.

Zapewniała, że działania rządu PiS i Zjednoczonej Prawicy, poprzez program za życiem i fundusz solidarnościowy mają ochronić i wspierać kobiety, rodziny oraz dzieci i osoby dorosłe z niepełnosprawnościami.

Przedstawiciele opozycji zarzucali, że zaprezentowane rozwiązania funkcjonują tylko w teorii, a rodziny z dziećmi niepełnosprawnymi pozostawione są same sobie.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz