Wybory prezydenckie USA. Jaka wizja dla zdrowia?

03 Listopada 2020, 12:45 biały dom white house usa

Dziś Amerykanie zadecydują, który z kandydatów na prezydenta będzie kierował Stanami Zjednoczonymi przez najbliższe 4 lata. Starcie kandydatów na prezydenta w czasie trwającej pandemii koronawirusa wyniosło temat ochrony zdrowia na pierwszy plan kampanii. Jaka jest wizja ochrony zdrowia, kandydatów Partii Demokratów, Joe Bidena oraz Partii Republikańskiej, Donalda Trumpa?

Przede wszystkim w trakcie kampanii widać zróżnicowane podejście kandydatów do kwestii podejścia do epidemii koronawirusa. Kiedy Joe Biden rzadko pokazuje się publicznie bez maseczki, Donald Trump notorycznie nie przestrzega zaleceń WHO i CDC dotyczących zakrywania ust i nosa czy zachowania dystansu społecznego. 

Obecny prezydent USA sam też przeszedł zakażenie COVID-19, z którego powodu był - jak podkreśla administracja, profilaktycznie - hospitalizowany. Pobyt w szpitalu, rekordowa liczba zakażeń oraz zgonów nie skłoniły jednak Donalda Trumpa np. do ograniczenia liczby osób uczestniczących w swoich wiecach wyborczych, co jest powszechnie praktykowane w przypadku spotkań przedwyborczych kandydata Demokratów.

Kwestia pandemii to także czarny okres dla rządowych agencji zdrowotnych (Kryzys wizerunkowy FDA), które w ostatnim czasie stały się celem ataków politycznych. Donald Trump zarzucał wielokrotnie agencji opóźnianie rejestracji szczepionki przeciw COVID-19, których dopuszczenie do obrotu, według prezydenta, powinno nastąpić jeszcze przed dniem wyborów.

Jakie podejście do pandemii? 

J. Biden często podkreśla, że „słuchałby nauki” w radzeniu sobie z epidemią wirusa, kontrastując z D. Trumpem, który często publicznie podważa opinie czołowych krajowych ekpsertów ds. chorób zakaźnych, w tym z dr Anthony Fauciego.

Kandydat Demokratów zapowiedział, że w przypadku wygranej, wprowadzi obligatoryjny nakaz zakrywania ust i nosa. Donald Trump nie popiera takiego rozwiązania a strategię walki z pandemią pozostawił do indywidualnych rozstrzygnięć poszczególnych stanów. 

Obamacare

Administracja prezydenta Donalda Trumpa zwróciła się do Sądu Najwyższego USA o unieważnienie ustawy Affordable Care Act, znanej inaczej jako Obamacare. Ustawa zapewnia ubezpieczenie zdrowotne milionom Amerykanów. Prezydent zapowiedział, że zastąpi program wprowadzony przez administrację Baracka Obamy, ale do tej pory nie ujawnił szczegółów swojego planu.

W międzyczasie Joe Biden przedstawił plan rozszerzenia ACA poprzez dodanie opcji powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego, dla wszystkich Amerykanów, z zachowaniem możliwość prywatnego ubezpieczenia przez osoby fizyczne.

Sąd Najwyższy ma rozpatrzyć argumenty dotyczące ostatniego prawnego sprzeciwu wobec ustawy. Jeśli sąd faktycznie obali prawo, prezydent i Kongres będą musieli działać szybko, aby zająć się dziesiątkami milionów Amerykanów, którzy mogą stracić ubezpieczenie zdrowotne.

Co dalej z powszechnym ubezpieczeniem w USA?

W przypadku Medicare i Medicaid, rządowych programów zdrowotnych obejmujących 115 mln obywateli, D. Trump opowiadał się za przekazaniem kontroli nad ubezpieczeniami poszczególnym stanom i promowaniem rynku prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych.

Jeśli chodzi o Medicaid, państwowy program ubezpieczeń dedykowany dla Amerykanów o niskich dochodach, administracja Donalda Trumpa umożliwiła stanom warunków przyznania świadczenia obejmujących warunek pracy dla odbiorców Medicaid. Prezydent opowiada się także za ograniczeniem wartości świadczeń w ramach ubezpieczenia.

Partia Biden wspiera istniejące wcześniej zabezpieczenia warunkowe i zobowiązała się do ich zachowania. Kandydat Demokratów deklaruje także obniżenie wieku uprawniającego do ubezpieczenia Medicare z 65 do 60 lat.

J. Biden chce, aby jego opcja publicznego ubezpieczenia zdrowotnego była bezpłatna dla osób, które kwalifikowałyby się do Medicaid, ale których stany nie rozszerzyły tego programu.

Ceny leków i świadczeń medycznych

Chociaż kandydaci różnią się w wielu kwestiach, to obaj opowiadają się za obniżeniem kosztów leków na receptę i obniżeniem kosztów świadczeń medycznych oraz wynikających z nich, często astronomicznych, rachunków medycznych gdy pacjent nieświadomie otrzymuje opiekę od lekarza lub szpitala spoza sieci.

D. Trump prowadził kampanię na rzecz obniżenia cen leków a w 2016 r. opowiedział się za szybszym procesem zatwierdzania nowych leków generycznych.

Donald Trump wydał dekret, który przewiduje, aby leki kupowane od producentów i dystrybutorów w ramach opieki Medicare, były takie same, jak ceny za leki w innych zamożnych krajach.

Ostatnie spotkania z branżą farmaceutyczną w tej sprawie zakończyły się fiaskiem. Branża nie zgodziła się na realizację pomysłu przewidującego przekazanie 33 mln beneficjentom Medicare bonów na realizację recept o wartości do 200 USD - w okresie kampanii wyborczej.

Jednocześnie dekret przewiduje możliwość importu leków z innych krajów, tam gdzie ich ceny są niższe.

Tymczasem kandydat Demokratów opowiada się za umożliwieniem prowadzenia rządowych negocjacji ws. cen leków w ramach programów lekowych Medicare, częściowo poprzez powołanie niezależnej komisji opiniodawczej, która byłaby odpowiedzialna za określanie wartości nowych leków poprzez porównywanie ich cen w innych krajach. 

Gdyby producenci leków podnieśli ceny niektórych leków powyżej ogólnej stopy inflacji, J. Biden nałożyłby na firmę karę podatkową. 

Weterani

D. Trump zwiększył fundusze Veterans Affairs i rozszerzył program wdrożony za czasów administracji Baracka Obamy, o możliwość korzystania przez weteranów z usług prywatnych świadczeniodawców.

J. Biden chce zwiększenia nakładów na opiekę psychiatryczną weteranów oraz wyeliminowania zasady współpłacenia za za opiekę profilaktyczną.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz