A. Horban o granicy wydolności systemu i lockdownie w kraju

10 Listopada 2020, 10:17 horban

Jeżeli liczba nowo zdiagnozowanych chorych zacznie przekraczać 30 tys., zdecydowanie powinniśmy zamknąć Polskę - mówi we wtorkowej Rzeczpospolitej prof. Andrzej Horban. Podkreśla on, że już przekroczyliśmy wydolności systemu ochrony zdrowia a lockdown powinien wiązać się także z zamknięciem kościołów.

Główny doradca premiera ds. Covid-19 prof. Andrzej Horban, pytany przez Rzeczpospolitą o to czy jesteśmy już na granicy wydolności systemu stwierdza, że "nawet już ją przekroczyliśmy" o czym ma świadczyć chociażby decyzja o budowie szpitali tymczasowych.

Ekspert wyjaśnił, że o załamaniu systemu z punktu widzenia pandemii możemy mówić wtedy, gdy nie będzie stałego dostępu do tlenu, nie będzie łóżek, leków i personelu, który poprowadzi chorego w sposób fachowy.

Z wypowiedzi prof. Andrzej Horbana wynika, że ciężko będzie tę granicę przesunąć. 

Jak wskazał, w Polsce jest ok. 200 tys. łóżek. Licząc tylko te, gdzie jest dostęp do tlenoterapii, czyli wyłączając łóżka rehabilitacyjne i w sanatoriach, pozostaje ich ok 100 tys., z czego ok 30 tys. przeznaczonych jest dla pacjentów covidowych. Dokładając do tego łóżka w szpitalach tymczasowych mamy do dyspozycji "maksymalnie, i raczej teoretycznie, połowę łóżek, czyli ok. 50 tys.".

- Część obecnych łóżek musi zostać dla pacjentów leczonych na bieżąco. Nie przesuniemy w czasie porodu czy zawału. Wszystkie zabiegi planowe muszą być jednak, niestety, przesunięte na czas po pandemii. Co jest oczywiście dramatem samym w sobie, szczególnie w przypadku schorzeń nowotworowych. Tych łóżek nie powinniśmy ruszać - mówił.

- Przy 30 tys. zdiagnozowanych dziennie średnio 6 tys. osób wymaga pobytu w szpitalu. Średni czas pobytu to dziesięć dni. Oznacza to, że po dziesięciu dniach mamy zajętych 60 tys. łóżek - zaznaczył.

Problemy z tlenem już występują

Prof. Andrzej Horban wskazał, że można by liczbę łóżek dla pacjentów covidowych zwiększyć, stawiając przy każdym z nich butlę z tlenem, "ale przy zużyciu 60 litrów na minutę taka butla starcza na pół godziny".

Pytany, dlaczego w szpitalach zaczyna brakować tlenu ekspert stwierdza, że liczba instalacji tlenowych "była w szpitalach obliczona na o wiele mniejsze zużycie."

- Kiedyś wystarczał on na kilka dni, dzisiaj - na kilka godzin. Nikt, budując je, nie przewidział, że nagle trzeba będzie pompować tlen całą dobę. Część szpitali niestety ciągle jeszcze jest w minionej epoce i funkcjonuje w oparciu o butle tlenowe. Nowoczesny szpital powinien mieć centralną tlenownię, którą buduje się, jak pokazał przykład Szpitala Narodowego, w ciągu kilku dni - wskazał.

Czy czeka nas całkowity lockdown?

Na pytanie, czy "już powinniśmy zamknąć Polskę", prof. Andrzej Horban stwierdził, że jeżeli liczba nowo zdiagnozowanych zacznie przekraczać 30 tys., to zdecydowanie tak.

- Musimy zakazać ludziom wychodzenia z domu bez powodu, jedynie do pracy w zawodach, które są niezbędne do funkcjonowania kraju. Wszystko inne należy zamknąć na miesiąc - ocenił.

Pytany, dlaczego zamknięto galerie handlowe, a nie zamknięto kościołów, wyjaśnił, że są one dużo bardziej oblegane niż kościoły.

- Ale w tej chwili powinno się zamknąć także kościoły - dodał.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz