Przez jaki czas od zakażenia jesteśmy odporni na koronawirusa?

13 Listopada 2020, 12:30 wirus koronawirus covid

Pomimo wcześniejszych doniesień, że ​​przeciwciała przeciwko koronawirusowi szybko znikają, okazało się wręcz przeciwnie. Ponad 90 proc. osób z bezobjawowym bądź łagodnym przebiegiem COVID-19, wytwarza odpowiedź przeciwciał wystarczająco silną, aby zneutralizować wirusa - wynika z najnowszych doniesień naukowców.

Ostatnie doniesienia naukowe, w oparciu o badania przeprowadzone na osobach zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2 stanowiły o poziomie przeciwciał IgG, które gwałtownie spadały po 2-3 miesiącach od wyleczenia COVID-19. 

Z najnowszego badania naukowców nad odpornością na koronawirusa SARS-CoV-2, których wyniki opublikowano na łamach czasopisma Science wynika, że odpowiedź immunologiczna przeciwko SARS-CoV-2 utrzymuje się przez co najmniej pięć miesięcy i prawdopodobnie dłużej.

Chociaż raport może wydawać się sprzeczny z ostatnimi doniesieniami, tak naprawdę nie jest. Naukowcy wskazują, że w ciele występuje dodatkowa linia obrony przeciwwirusowej. 

Ludzkie ciała wytwarzają armię związków odpornościowych w odpowiedzi na infekcję i niektóre z nich szybko wymierają, podczas gdy inne budują się wolniej i utrzymują dłużej.

Osoby zakażone bezobjawowo i łagodnie przechodzące COVID-19 też mogą być odporne

Zespół badaczy z Icahn School of Medicine w Mount Sinai w Nowym Jorku przyjrzał się odpowiedziom przeciwciał u ponad 30000 osób, u których potwierdzono laboratoryjnie zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2, w okresie od marca do października. 

Badacze scharakteryzowali odpowiedzi przeciwciał jako niskie, umiarkowane lub wysokie. 

U ponad 90 proc. uczestników badania stwierdzono od umiarkowanego do wysokiego poziomu lub miana przeciwciał przeciwko białku szczytowego wirusa.

Wciąż nie wiadomo, czy zachowane przeciwciała gwarantują odporność

W trakcie badania, szczegółowej kontroli poddano 121 pacjentów, którzy wyzdrowieli i oddali osocze.

Populację tę badano około 30 dni po wystąpieniu objawów, a następnie w dwóch odstępach czasowych - ciągu trzech i pięciu miesięcy po oddaniu osocza. Pomimo zauważalnego spadku części przeciwciał, inne nie ustępowały.

Jak wskazują naukowcy, siła komórek przeciwciał wyprodukowanych przez plazmablasty, które jako pierwsze reagują na atakującego wirusa, z czasem spada.

Zaobserwowano z kolei utrzymujący się poziom przeciwciał wytwarzanych przez długo żyjące komórki plazmatyczne w szpiku kostnym.

- Utrzymujące się poziomy przeciwciał, które następnie zaobserwowaliśmy, są prawdopodobnie wytwarzane przez długo żyjące komórki plazmatyczne w szpiku kostnym. Jest to podobne do tego, co widzimy w innych wirusach i prawdopodobnie oznacza, że ​​zostaną tutaj. Będziemy nadal śledzić tę grupę, by sprawdzić, czy poziomy te pozostaną stabilne. Podejrzewamy i mamy nadzieję, że tak się stanie - wskazują w opracowaniu naukowcy.

Choć wyniki badań nie rozstrzygają kwestii, czy te odpowiedzi przeciwciał chronią przed ponowną infekcją, to naukowcy wskazują, że  jest "bardzo prawdopodobne, że zmniejszą one iloraz szans ponownej infekcji”.

- Wiemy z pracy z pospolitymi ludzkimi koronawirusami, że wywoływane są przeciwciała neutralizujące, a przeciwciała te mogą trwać latami i zapewniać ochronę przed ponownym zakażeniem lub osłabiać chorobę, nawet jeśli osoby zostaną ponownie zakażone (...) Wciąż nie jest jasne, czy zakażenie SARS-CoV-2 u ludzi chroni przed ponownym zakażeniem i na jak długo - czytamy.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz