Do środy GIS wyjaśni różnice w raportowaniu przypadków koronawirusa

16 Listopada 2020, 14:45 dane dokumenty raport

Minister zdrowia Adam Niedzielski polecił Głównemu Inspektorowi Sanitarnemu ministrowi Jarosławowi Pinkasowi przeanalizowanie wszystkich raportów z ostatnich dni i tygodni na Mazowszu i na Śląsku, gdzie zostały wskazane błędy w raportowaniu. Do środy ma być oświadczenie GIS, czy rzeczywiście te błędy zaistniały, a jeżeli zaistniały, to jaki jest sposób rozwiązania natychmiastowy - poinformował w poniedziałek rzecznik MZ odnosząc się do informacji o rozbieżnościach w liczbie raportowanych przypadków zakażenia między powiatowymi a wojewódzkimi stacjami sanepidu.

Jak mówił Wojciech Andrusiewicz, "jeżeli Michał Rogalski dotarł do tych danych, to znaczy, że trudno mówić o jakiejkolwiek manipulacji. Jeżeli te dane są dostępne, to znaczy, że system jest transparentny i nie ma z tym problemu - zapewniał. Chodzi o rozbieżności ujawnione przez 19-latka z Torunia, który od początku epidemii zbiera dane o liczbie przypadków.

Jednocześnie przyznał, że "w związku ze skalą epidemii zawsze mogą zdarzyć się pewne błędy". - Jesteśmy tylko ludźmi. Pamiętajmy, że sanepid jest w tej chwili bardzo obłożony pracą, więc gdzieś na linii stacja powiatowa - stacja wojewódzka mogło do takiego błędu dojść - dodał.

- Minister Zdrowia Adam Niedzielski polecił Główny Inspektorowi Sanitarnemu ministrowi Jarosławowi Pinkasowi przeanalizowanie wszystkich raportów z ostatnich dni i tygodni na Mazowszu i na Śląsku, gdzie zostały wskazane błędy w raportowaniu i do środy ma być oświadczenie GIS czy rzeczywiście te błędy zaistniały, a jeżeli zaistniały, to jaki jest sposób rozwiązania natychmiastowy - poinformował rzecznik MZ.

- Więc nic tu nie jest ukrywane, nie ma żadnej manipulacji, wszystko dzieje się transparentnie - zapewniał.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz