Premier podał datę otwarcia placówek handlowych

21 Listopada 2020, 11:14

- Zdecydowaliśmy, że od przyszłej soboty (28 listopada) placówki handlowe będą mogły działać w najwyższym reżimie sanitarnym - poinformował w sobotę podczas konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki. Placówki gastronomiczne, z branży wydarzeń kulturalnych, kina, teatry oraz siłownie i kluby fitness nadal będą zamknięte - do 27 grudnia. Premier mówił też, że przedłużone zostanie nauczanie zdalne dzieci, a ferie zostaną skonsolidowane w jeden termin 4-17 stycznia.

Jak mówił M. Morawiecki, mimo, że od kilku dni obserwujemy względną stabilizację liczby zakażeń, to jednak wirus cały czas zbiera swoje śmiertelne żniwo. "Sytuacja nadal jest bardzo poważna" - ocenił.

Premier zapewniał, że każdego dnia zwiększana jest liczba łóżek i dostępnych respiratorów; na dziś jest ponad 37 tys. dostępnych łóżek, z czego ok 40 proc. jest wolnych i czeka na pacjentów. Mamy też - jak mówił premier - 3 tys. respiratorów i kilkaset z nich jest wolnych.

- Obecnie siedmiodniowa krocząca średnia to powyżej 20 tys. (nowych zakażeń dziennie), ok. 22-22,5 tys. dziennie, a więc sytuacja nadal jest bardzo, bardzo poważna - stwierdził. Jak zaznaczył, z zatrwożeniem obserwuje codzienną liczbę zgonów, za które pośrednio i bezpośrednio jest odpowiedzialny koronawirus. - Musimy pamiętać, że wirus zbiera swoje śmiertelne żniwo, które zasiał 2-3, 4 tygodnie temu - zwrócił uwagę. Dodał, że jeżeli stabilność zakażeń się utrzyma, to także poprawę będziemy mogli zobaczyć dopiero za jakiś czas. 

- Dzisiaj wiemy, że wiele naszych przewidywań było błędnych, wiemy, że wiele analiz, wiele prognoz, które prowadziliśmy my, nasi specjaliści, eksperci nie sprawdziły się - przyznał szef rządu.

Jak wskazywał premier, we wszystkich krajach europejskich jest nastrój pokory, oczekiwania i walka z koronawirusem. - Dzisiaj musimy wszyscy wymagać od siebie zdecydowanie więcej niż zwykle, właśnie dlatego, że sytuacja jest tak trudna, że koronawirus jest siłą natury, której nikt z nas nie może w pełni przewidywać, kontrolować - przekonywał szef rządu. Dodał, że  "w tej walce z koronawirusem przegrywamy przynajmniej tak często jak odnosimy jakieś dokonania", a naszą bronią przeciwko koronawirusowi jest dyscyplina, przestrzeganie zasad sanitarnych i solidarność.

100 dni solidarności

- Przed nami pewien okres, który nazywamy "100 dni solidarności". To dlatego, że na końcu tego okresu jest wysoce prawdopodobne, że będzie dostępna szczepionka - mówił M. Morawiecki.

Dodał, że przed nami też okres Świąt Bożego Narodzenia i moment,w którym rodziny się spotykają. - Chcę zaapelować już dzisiaj o to, aby spotkania były to spotkania świąteczne w gronie małych rodzin, tych, z którymi mieszkamy, alby nie przemieszczać się miedzy miastami, bo od naszej dyscypliny będzie zależało to, jak ostre będą musiały być restrykcje potem - wskazał M.Morawiecki.

Jak mówił, w ramach 100 dni solidarności "dokonujemy analizy, która ma objąć zarówno nasze zdrowie, uratowanie jak najwięcej istnień ludzkich, ale również uratowanie milionów miejsc pracy.

Otwarcie placówek handlowych

"Zdecydowaliśmy, że od przyszłej soboty placówki handlowe będą mogły działać w najwyższym reżimie sanitarnym" - poinformował premier. Dodał, że handlowcy z różnych branż podczas spotkań zapewniali, że "będą dbali o to, żeby była odpowiednio mała liczba ludzi, podobnie jak w sklepach spożywczych i drogeriach, żeby można było utrzymać też reżim sanitarny".

Szkoły na razie zamknięte, ferie w jednym terminie

Premier odniósł się też do szkół. - Byliśmy nakłaniani przez niektórych ludzi, ośrodki, do otwarcia szkół. Jednak zdecydowaliśmy, że będzie kontynuacja zamknięcia szkół do (...) 23-24 grudnia. Następnie podjęliśmy decyzję o tym, że ferie, czyli przerwa edukacyjna w szkołach, będą skumulowane w jednym okresie - między początkiem stycznia, 4 stycznia, to bodaj jest poniedziałek - a 17-18 stycznia - mówił M. Morawiecki.

Wyjaśnił, że ferie były zwykle rozłożone na różne województwa w różnym czasie po to, by ruch turystyczny w gospodarce był większy, jednak w 2021 roku muszą być skumulowane w jednym czasie, aby ten ruch był jak najmniejszy, "aby nie zamawiać wyjazdów, nie wyjeżdżać, ani za granicę, bo może się okazać, że będzie potrzebna kwarantanna po powrocie, żeby siedzieć w domu, by przerwać łańcuch zakażeń, by ta mobilność była jak najmniejsza". 

Premier podkreślił, że redukcja kontaktów społecznych to temat fundamentalnie ważny dla dalszego przebiegu epidemii, "dlatego pracujemy nad rozwiązaniami prawnymi, które ograniczą wyjazdy" - wskazał premier i apelował o to, aby nie zamawiać żadnych wyjazdów na narty.

Szczepionka coraz bliżej 

Premier dodał, że jest szansa, że około 18 stycznia będą pojawiały się już pierwsze dostawy szczepionek. - Ten horyzont właśnie jest potrzebny po to, by szybko przygotować dystrybucję i proces szczepień - zaznaczył. - Musimy dotrwać do tego dnia z jak najmniejszą liczbą zakażeń i jak najmniejszą liczbą utraconych miejsc pracy - przekonywał.

M.Morawiecki zaznaczył, że w zależności od tego, jaki będzie dalszy przebieg pandemii, te zasady będą modyfikowane. - Jeżeli uda się zdusić epidemię, to będziemy wracać do zasad strefy czerwonej, żołtej - zapowiedział. - Razem możemy sprawić, aby nowy rok, był rokiem przełomu - dodał.

Premier przypomniał, że w ubiegłym tygodniu spotkał się z najwyższym kierownictwem firmy Pfizer oraz Astra Zeneca i zadeklarował, że tak szybko, jak szczepionka będzie zarejestrowana w UE, tak szybko zamówimy największą możliwą ilość dawek wynikającą z proporcjonalnego podziału w ramach Unii Europejskiej. - Już podpisaliśmy zamówienie z jedną z firm na 16 milionów dawek - wskazał. Dodał, że teraz przygotowywany jest model dystrybucji szczepienia dla wszystkich, którzy będą chcieli się zaszczepić.

Rozwiązania dla zamkniętych branż

Z kolei wicepremier oraz minister rozwoju, pracy i technologii Jarosław Gowin ocenił, że "to trudny, ale przemyślany i precyzyjny plan ograniczania strat związanych z epidemią". Zapewniał, że rząd przygotowuje kolejne rozwiązania dla branż dotkniętych obostrzeniami, np. możliwość pokrywania do 70 proc. kosztów stałych. Wyjaśnił, że chodzi o takie branże jak turystyka, hotelarstwo, działalność związana z kulturą czy siłownie.

Pytany o to, czy rozważana jest dodatkowa handlowa niedziela w grudniu, oprócz tych zaplanowanych na 13 i 20 grudnia, odparł, że trwają na ten temat rozmowy, a resort "jest na tak". Była by to niedziela 6 grudnia br.

Różne scenariusze

Minister zdrowia Adam Niedzielski wskazywał zaś, że "przewidywalnść i przejrzystosć" to dwa kryteria, które przyświecały rządowi przy przygotowaniu planu przedstawionego dzisiaj, a chodzi o to, aby nie zaskakiwać i pokazać dłuższą perspektywę. - Dzisiaj prezentowany plan na najbliższe trzy tygodnie zawiera klarowne zasady, które zostaną jeszcze dziś opublikowane jako pakiet projektów rozporządzeń zawierający regulacje dla sytuacji, w której będzie możliwy ewentualny powrót do stref czerwonych, strefy żółtej, a nawet do strefy zielonej - zapowiedział. 

- Prezentujemy zatem kompleksowy zestaw instrumentów regulacyjnych, który zawiera wszystkie szczegóły, wszystkie kategorie regulacji, które będą wprowadzane w zależności od rozwoju pandemii - dodał A.Niedzielski.
 
Zastrzegł też, że są to "plany warunkowe", które zależą od średniej liczby zachorowań, ale też od tego, w jakim stopniu będzie obciążona infrastruktura szpitalna.  - Jeżeli będziemy zbliżali się w okolice poniżej 19 tysięcy zachorowań średnio, to przewidujemy powrót potencjalnie do strefy czerwonej, jeżeli liczba zakażeń spadnie poniżej 10 tysięcy, będzie to przestrzeń do wprowadzenia strefy żółtej, a jeżeli spadnie poniżej czterech tysięcy, pojawią się regulacje, które wprowadzaliśmy dla strefy zielonej - wyjaśniał A. Niedzielski.
 

Wskazał jednocześnie, że możemy mieć też do czynienia z przyspieszeniem pandemii, a w takiej sytuacji niewykluczone jest wprowadzenie narodowej kwarantanny.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz