GIS o rozbieżnościach w skali zakażeń: 22 tys. przypadków

23 Listopada 2020, 11:59

Od jutra funkcjonować będzie nowy system raportowania danych o nowych zakażeniach oparty na laboratoriach, które powinny wprowadzać wyniki w ciągu maksymalnie 48 godzin. Ma to zapobiec ewentualnym rozbieżnościom w danych. P.o. Głównego Inspektora Sanitarnego Krzysztof Saczka wyjaśnił, że dotychczasowe rozbieżności dotyczyły 22 tys. przypadków i jednocześnie wskazał, że były one rozłożone w czasie, więc nie wpłynęły na sytuację epidemiologiczną. Powody to m.in. opóźnienia we wprowadzaniu danych, różne źródła danych, a także absencja części pracowników sanepidu z powodu zakażeń. 

 - Jutro lub pojutrze publikujemy wszystkie wyniki, które pojawiają się w województwach na specjalnej witrynie internetowej - mówił na konferencji w poniedziałek wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. 

Zastępca Głównego Inspektora Sanitarnego Izabela Kucharska przypomniała, że w przestrzeni medialnej niedawno pojawiły się informacje o różnicy w danych o liczbie zakażeń. - Zbadaliśmy przyczynę takiego stanu. Najważniejsze kwestie, które miały wpływ na pewne rozbieżności, to przede wszystkim to, że raporty zbierane są przez różne instytucje w różnych celach, wiec często są nieporównywalne - wyjaśniała. Dodała, że dane te pochodzą z różnych źródeł, wiec "osoby, które porównują różne raporty i nie są metodologicznie do tego przygotowane, rzeczywiście mogły odnieść wrażenie, że rozbieżności między raportami wpływają na przebieg epidemii. Takiego wpływu nie ma".

Jako kolejny powód rozbieżności I.Kucharska podała czas raportowania do Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Jak mówiła, w jednym systemie raporty o pozytywnych wynikach wpływały codziennie, jednak w międzyczasie zmieniały się przepisy dotyczące tego, które laboratoria mają obowiązek raportowania tych wyników.

Ponadto jak wskazywała, w połowie października nastąpił istotny wzrost liczby nowych przypadków, a duże miasta miały tych przypadków tyle, że osoby fizyczne nie nadążały z wpisywaniem tych wyników ręcznie.  Podkreśliła, że dodatkowo z powodu ognisk nawet do 20 proc. pracowników stacji sanitarno-epidemiologicznych było wyłączanych okresowo z bieżącej pracy. 

- Sprawa została zbadana i wydaje się w tej chwili nie mieć miejsca - zapewniała I. Kucharska.

Pełniący obowiązki szefa GIS Krzysztof Saczka poinformował, że po raporcie wdrożono działania mające na celu "poprawę sprawozdawczości w zakresie zakażeń COVID-em". - Został do tego celu przystosowany i bardzo szybko zorganizowany system EWP, który powstał w maju i służy do komunikacji z wieloma interesariuszami w zakresie wymiany informacji. W dniu 5 listopada minister zdrowia wydał rozporządzenie, w którym zobligował laboratoria do wprowadzania wszystkich wyników do systemów EWP - mówił Saczka. Wprowadzanie danych ma odbywać się w czasie do 48 godzin. K.Saczka podkreślił, że laboratoria skorzystają na łatwym w obsłudze interfejsie.

- Nowa metoda prezentowania danych będzie opierała się na systemie EWP, czyli o dane przesyłane od wszystkich zobligowanych laboratoriów - dodał K. Saczka.

Jak mówił, "na dziś rozbieżności w skali kraju mamy na poziomie ok. 22 tys.". Zaznaczył jednocześnie, że te dane nie przekładają się na sytuację epidemiologiczna i dotyczącą podejmowania decyzji epidemicznych. - Ich znaczenie w skali całego wyniku jest znikome - dodał. Ok. 11 tys. tych przypadków dotyczy Mazowsza.

Zapewnił, że pracownicy inspekcji zostali zobligowani do jak najszybszego uzupełnienia tych danych, a w przypadku osób, gdzie wystąpiły zaniechania lub niedopatrzenia, zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe.

- Nie możemy mówić o poważnych brakach czy błędach ludzkich, ale to są opóźnienia wynikające z wcześniejszych metodologii. Dlatego od jutra wprowadzamy nowy system raportowania oparty na obowiązku laboratoriów wprowadzania danych w ciągu 48 godzin - mówił K.Saczka. Dodał, że jeżeli laboratoria zgodnie z wymogami będą sprawozdawały wszystkie wyniki w ciągu 48 godzin, to informacja powinna być pełna. - To od sprawozdawania przez laboratoria zależy jakość tej informacji - zaznaczył.

Cyfrowe zmiany w GIS

Dodatkowo jak mówił, inspekcja przechodzi dużą zmianę cyfrową i wdrażany jest system SEPIS.  - W inspekcji odchodzimy od sytuacji, gdy każdy pracownik wykonywał wszystkie zadania i dzielimy je. Dzięki nowym kanałom komunikowania chcemy, aby kontakt następował z klientem tego samego dnia, w standardzie do 3 godzin. W ciągu tygodnia już wszystkie województwa osiągną ten zakładany standard - zapowiedział.

Wyjaśnił, że system SEPIS niedługo będzie połączony z systemem EWP. - Od rejestracji formularza od klienta w systemie elektronicznym inspekcja w ciągu 3 godzin będzie starała się zamknąć sprawę - mówił wskazując, że oczywiście będą zdarzały się sytuacje, gdy taki proces z różnych względów będzie wydłużony.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz