A.Niedzielski o nowym systemie danych o zakażeniach: nowa jakość

25 Listopada 2020, 14:57 Niedzielski

Zlikwidowaliśmy opóźnienie w pokazywaniu tego, gdzie jesteśmy obecnie w pandemii, wprowadzając nowy system raportowania - mówił w środę na konferencji minister zdrowia Adam Niedzielski wskazując, że zapewni to nową jakość. Ponadto wskazywał, że obecny spadek dziennych zachorowań oznacza, że zadziałał hamulec awaryjny w postaci obostrzeń wprowadzonych w ostatnim czasie. Przedstawił też nowe rozwiązania w systemie opieki zdrowotnej.

A. Niedzielski wskazywał, że odnotowana wczoraj i dzisiaj zmniejszona liczba przypadków nowych zakażeń, w porównaniu do tej z poprzedniego tygodnia, wynika m.in. z innego systemu sprawozdawczości o nowych przypadkach zachorowań. - - Do tej pory bazowaliśmy na rejestrach sanepidu, które były w sposób centralny raportowane. Ten system charakteryzował się opóźnieniami. Ten wcześniejszy system sprawozdawczości nie pokazywał stanu bieżącego, tylko stan sprzed minionej doby. Nowy system ma zupełnie inną jakość. Polega na zapisach informatycznych, które wpisywane są już na poziomie laboratorium do systemu. To opóźnienie, które zlikwidowaliśmy powoduje przesunięcie momentu, kiedy pokazujemy, gdzie jesteśmy w pandemii - wyjaśniał. 

A.Niedzielski stwierdził, że spadek liczby nowych zakażeń to także efekt wprowadzonych nowych obostrzeń dwa tygodnie temu, .m.in. zdalnej nauki dla klas 1-3, zamknięcia centrów handlowych.  -Ten hamulec awaryjny zadziałał, ta liczba zachorowań dziennych jest mniejsza - mówił jednocześnie zastrzegając, że mimo pewnej tendencji zmniejszenia, jesteśmy jeszcze bardzo daleko od strefy komfortu. - Liczba zachorowań na poziomie 10 tys., to nadal ogromne obciążenie dla systemu opieki zdrowotnej - stwierdził zwracając uwagę na bardzo dużą liczbę  zgonów pacjentów covidowych. - Intensywnie pracujemy nad tym, aby ta liczba zgonów była mniejsza - zapewniał.

Szybkie testy antygenowe w karetkach

- Chcemy, aby zespoły ratownictwa działały w sposób sprawniejszy. Zdecydowaliśmy o wprowadzeniu szybkich testów antygenowych do zespołów ratownictwa medycznego. Szybki wynik powoduje udrożnienie ścieżki pacjenta , bo z dodatnim wynikiem będzie przewożony od razu do szpitala covidowego - mówił minister. Dodał, że w ratownictwie mamy też system pozwalający na monitorowanie zasobu łózek, aby wiedzieć, gdzie zespoły ratownictwa z pacjentem mogą być kierowane. Podziękował za wsparcie MOZN i żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, którzy wprowadzają dane dot. łóżek do systemu.

Pulsoksymetry w użyciu

Jak mówił, drugie zagadnienie, to aby w odpowiednim momencie reagować, nie lekceważyć objawów, oznak, które wysyła nasz organizm i podkreślił, że nie dotyczy to tylko Covid-19. Wyjaśnił, że w przypadku covid ważne jest wyłapanie momentu, gdy pacjent wymaga już bardziej intensywnej interwencji lekarskiej, stąd MZ przygotował program oparty na pulsoksymetrach. W programie jest już 500 pacjentów. Chodzi o monitorowanie saturacji, czyli natlenienia krwi.

Szpitale tymczasowe linią obrony na wypadek III fali epidemii

Ponadto minister odniósł się do tego, że jak mówił w ostatnim czasie pojawiło się w przestrzeni publicznej dużo sygnałów wskazujących na zasadność budowy szpitali tymczasowych, zwłaszcza gdy llczba zachorowań wyhamowuje.

- To nasza linia obrony na wypadek III fali pandemimi. Takie ryzyko nad nami wisi. III fala może się nałożyć na szczyt zachorowań na grypę, które co roku ma miejsce w styczniu/lutym (...) Na pewno do marca nie można podejmować decyzji o wycofaniu się budowy tych szpitali, bo to nasze zabezpieczenie na wypadek powrotu epidemii w postaci III fali - wyjaśniał minister. 

Hasło na ferie: zostań w domu

Mówiąc o ewentualnej III fali zachorowań, wyjaśnił, że stąd m.in. decyzja o feriach skumulowanych w jednym terminie, które powinny odbyć się pod hasłem: "zostań w domu". - Chodzi nam o nieprzemieszczanie się. Ferie to nie tyko czas spędzony na powietrzu, ale także wzrost mobilności, a to przekłada się na wzrost zachorowań - tłumaczył. - Ferie spędzamy w domu. To jedyna broń, która może uchronić nas przed III falą zachorowań, która może nałożyć się na szczyt zachorowań na grypę - przekonywał.

Jak podkreślał, to jak w ferie będą wyglądały obostrzenia zależy też od ustaleń z innymi krajami europejskimi, gdzie już niektóre kraje  alpejskie zapowiedziały, że będą zamykały stoki.

Mówiąc o feriach podkreślił, że w przypadku pobytów w hotelach i pensjonatów jest system składania oświadczeń przez gości i będzie możliwość weryfikacji takich oświadczeń. Z kolei jeżeli chodzi o hotele i pensjonaty, to jeżeli naruszą one przepisy mogą być wyłączone z możliwości skorzystania z instrumentów wsparcia w zakresie tarcz. 

Pytany o postulaty rozszerzenia terminu ferii, zaznaczył, że nie zgadza się z opinią ekspertów o rozłożeniu ferii na dłuższy czas.- Mamy za sobą ogromy wysiłek, który podjęliśmy jako społeczeństwo, ogromy wysiłek medyków i nie wyobrażam sobie, że przekreślamy ten wysiłek i doprowadzamy do eskalacji pandemii wchodząc w luty z ponownie ogromną liczbą zachorowań. To pewnego rodzaju test odpowiedzialności, który być może będzie ostatnim, bo szczepienia pomogą nam z czasem wyjść na prostą - mówił A.Niedzielski.

Minister doprecyzował pytany o Święta Bożego Narodzenia, że oprócz rodziny może pojawić się dodatkowe 5 osób. -  Ale namawiamy do spędzenia okresu świątecznego w kameralnym gronie tak, aby to były już ostatnie święta, które musimy spędzać w ten sposób - wskazał. - Na razie nie rozważamy takiego wariantu - odparł pytany o możliwość ograniczenia w przemieszczaniu się podczas świąt.

Odniósł się też do pytania o dodatkową niedzielę handlową - 6 grudnia - przed świętami i wskazał, że to popiera takie rozwiązanie.

Tarcza dla onkologii


Minister zapewniał, że MZ przygotował pakiet rozwiązań, który ma jeszcze bardziej usprawnić walkę z pandemią, ale też dostępność pacjentów do innych zakresów niż covidowe.

Przygotowane zostało rozwiązanie, które ma zagwarantować pacjentom onkologicznym dostęp w tym zakresie. Jak wyjaśnił, chodzi o rozwiązanie finansowe dla ośrodków onkologicznych.

- W zarządzeniu, które mam nadzieję podpiszę dzisiaj, na zalecenie ministra zdrowia wprowadzamy dodatkowy punkt - finansowanie działań zmierzających do podniesienia bezpieczeństwa pacjentów, którzy korzystają z opieki szpitali onkologicznych. To jest 3 proc. dla wszystkich szpitali, które działają w oparciu o kartę onkologiczna, a oprócz tego szpitale, które mają szczególne znaczenie na mapie onkologicznej naszego kraju, czyli wykonują dużo świadczeń dotyczących trzech podstawowych grup nowotworów, oferujemy im także dodatkowe 3 proc. - poinformował p.o. prezesa NFZ Filip Nowak.

Nowak zaapelował do pacjentów o niezwlekanie z leczeniem chorób nowotworowych. - Szpitale onkologiczne są najbezpieczniejszymi placówkami na dzień dzisiejszy, jeśli chodzi o ochronę covidową, a dzisiejsze rozporządzenie gwarantuje jeszcze większe bezpieczeństwo przed zakażeniem - zapewniał.

Wyższe stawki w izolatoriach

Prezes NFZ wskazał też na wyższe finansowanie za pacjentów z DPS lub zakładów opiekuńczo-leczniczych, którzy są niesamodzielni i wymagają dodatkowej opieki (według skali Bartel). Przypomniał, że stawka standardowa to 220 zł w izolatoriach, a za pacjentów wymagających większej opieki będzie wynosiła 270 lub 330 zł. 

Poinformował ponadto o wyższych stawkach za gotowość działania izolatoriów, często zlokalizowanych w uzdrowiskach, które musiały zawiesić swoją działalność. Ma to pomóc zrekompensować im straty z tego powodu.

Szpitale tymczasowe - rozliczanie według nowego modelu

F. Nowak poinformował też o nowym modelu finansowania dla szpitali tymczasowych, które stanowią zabezpieczenie i potencjał do działalności medycznej, a potrzeba ich wykorzystania zależy od tego, ilu chorych będzie wymagało opieki szpitalnej.

- Przyjęliśmy model sukcesywnego uruchamiania łóżek. Opierając się na wycenie AOTMiT przyjęliśmy agregaty łóżkowe w ilości 28 łóżek - wyjaśnił. - Jako racjonalny płatnik na polecenie pana ministra zrobiliśmy doprecyzowanie tego finansowania - mówił.

Odniósł się również do różnic w stawkach finansowania dla szpitali tymczasowych i szpitali standardowych zajmujących się pacjentami z COVID. Podkreślał, że szpitale tymczasowe do tej pory nie funkcjonowały, więc AOTMiT nie miała wyceny kosztów ich funkcjonowania i musiała przyjąć pewien model finansowania tych placówek. Z kolei koszty szpitali standardowych można było oszacować na podstawie ich dotychczasowej działalności.

A.Niedzielski wyjaśnił ponadto, że w szpitalu tymczasowym na Stadionie Narodowym pojawiły się nowe kryteria przyjmowania pacjentów. Jak mówił pierwotne kryteria były dokumentem wewnętrznym przygotowanym przez dyrektora Zaczyńskiego. - Na moje i premiera życzenia rada epidemiczna przy premierze wzięła na warsztat te kryteria i przedyskutowała je w szerszym gronie ekspertów. W wyniku tej dyskusji te wytyczne zostały zmodyfikowane w kierunku przyjmowania pacjentów, którzy wymagają wsparcia tlenowego, bo ta instalacja w szpitalu tymczasowym na Stadionie Narodowym jest jedną z najnowocześniejszych i wydajnych, która może udźwignąć większą liczbę pacjentów wymagających tlenu - mówił.

Testy antygenowe - gdzie jeszcze?

Minister wskazywał, że MZ pracuje także nad tym, aby wprowadzić regularne testowanie szybkimi testami antygenowymi personelu DPS-ów. Przypomniał, że obecnie stosowane jest takie codzienne testowanie personelu medycznego w szpitalach, który miał ryzyko zachorowania i był kierowany na kwarantannę.

Zapowiedział ponadto, że MZ chce wprowadzić  testy antygenowe do POZ, aby pacjent który przyjdzie do gabinetu miał szansę na wykonanie takiego testu, jeżeli oczywiści pojawią się objawy lub inne przesłanki wskazujące na zakażenie. Jak wskazał A. Niedzielski jest już po rozmowie z konsultantem krajowym, który popiera takie rozwiązanie. - Chcemy tu jeszcze porozmawiać ze środowiskiem lekarzy rodzinnych - zapowiedział.

Jak mówił, w tym tygodniu domknięte zostanie to na poziomie decyzyjnym, a rozwiązania miałyby wejść od przyszłego tygodnia jako pilotaż lub jako docelowe rozwiązanie.

Testy antygenowe mają być też wykorzystane do testów przesiewowych, jakie MZ planuje w woj. śląskim, podkarpackim i małopolskim. Wojewodowie mają wskazać grypy, które są "najbardziej palące". - Być może będą to kopalnie lub inne zakłady pracy - mówił wskazując,że szczegóły mają być ustalone dziś popołudniu podczas telekonferencji z wojewodami.


Unikanie testów PCR zleconych przez lekarza POZ

A. Niedzielski był też pytany o część pacjentów, którzy nie wykonują zleconych testów aby uniknąć izolacji i kwarantanny. - Zauważyliśmy, że po zleceniu od lekarza POZ pojawia się pewien odsetek osób, które zwlekają z wykonaniem testu, więc wprowadzamy rozwiązanie, że od zlecenia osoba jest na automatycznej kwarantannie, co oznacza dolegliwość w postaci ewentualnej kontroli policyjnej - stwierdził szef resortu zdrowia.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz