Prezes samorządu pielęgniarek o kadrach spoza UE: niebezpieczne

04 Grudnia 2020, 18:07 pielęgniarka

Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych opublikowała list otwarty do pacjentów i członków samorządu pielęgniarek i położnych, w którym wskazuje, że ustawa o kadrach medycznych przewidująca ułatwienia w zatrudnianiu personelu medycznego spoza krajów UE, zawiera radykalne i bardzo niebezpieczne dla polskiego pacjenta rozwiązania.

Jak wskazuje prezes NRPiP, dotychczas osoby przybywające do Polski z poza UE odpowiadały standardom zawodowym polskich pielęgniarek i położnych, o co dbał samorząd zawodowy. Krytykuje zapisy umożliwiające dostęp do wykonywania zawodów pielęgniarki i położnej osobom z poza UE "niezweryfikowanym właściwe pod względem formalnym i merytorycznym".
 
W ocenie samorządu, osoby te "zarówno pod względem przygotowania zawodowego, jak i pod względem doświadczania praktycznego – nie spełniają standardów kształcenia przeddyplomowego w zawodzie pielęgniarki i zawodzie położnej, nie posiadają uprawnień do samodzielnego wykonywania specjalistycznych  czynności medycznych oraz nie znają uwarunkowań organizacyjno-prawnych oraz etycznych wykonywania zawodu w Polsce".
 
Według NRPiP, ustawodawca "nie wymaga od pielęgniarek i położnych z poza UE nawet poświadczenia dyplomu", (...) nikt nie będzie wnikliwie weryfikował tych dyplomów i sprawdzał ich autentyczności", a także "nie wymaga się od tych osób  żadnego egzaminu w zakresie znajomości języka polskiego", więc jak pacjent ma się komunikować z pielęgniarką, która nie zna języka polskiego?
 
 
Odpowiedzialność za zatrudnienie na dyrektorach placówek
 
Jak podkreśla prezes Rady, "projektodawca ma pełną świadomość słabości własnego pomysłu, że ww. kadry nie będą przydatne do wszystkich czynności zawodowych" jednak ciężar odpowiedzialności przerzuca na placówki, które będą te osoby zatrudniać. Dodaje, że projektodawca ma też świadomość powyżej wskazanych wątpliwości i przyjmuje możliwość, że ww. pielęgniarki i położne z poza UE "mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów", bo przewiduje osobną procedurę pozbawienia ich prawa wykonywania zawodu w Polsce, jeśli takie zagrożenie stworzą. "Czy ustawodawca zatem świadomie podejmuje decyzję o narażeniu pacjentów na tak ogromne ryzyko?  Pytamy zatem –   kto ma ponieść  odpowiedzialność przed pacjentami, ich rodzinami i całym społeczeństwem?" - wskazują.
 
Ponadto samorząd wskazał, że projektodawca nie uzasadnia danymi tak radykalnych i niebezpiecznych dla polskiego pacjenta rozwiązań. "Zachęcanie do przyjazdu cudzoziemców z poza UE ma sugerować, że wszystkie polskie pielęgniarki i położne znalazły już zatrudnienie i polskie kadry zostały wyczerpane, a potrzeby społeczne są niezaspokojone. Tymczasem tak nie jest. W roku bieżącym Okręgowe Rady Pielęgniarek i Położonych wydały 5331 praw wykonywania zawodu, w tym zatrudnienie w opiece zdrowotnej nie znalazło ponad 70 proc. osób - wylicza samorząd.
 
"Nie znajdujemy, żadnego uzasadnienia dla przyjmowania tak ryzykownych rozwiązań w zakresie niezweryfikowanych kadr medycznych z poza UE" - czytamy w liście. Pielęgniarki wskazują, że w pierwszej kolejności trzeba dokonać właściwej alokacji zasobów kadrowych, w posiadaniu których jest polski rynek, stworzyć bezpieczne warunki pracy i płacy dla polskich pielęgniarek a w ostateczności sięgać po kadry medyczne z poza UE.
 
Źródło: NIPIP
Polecamy także:
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz