MZ w lipcu wycofało wniosek o pozew za respiratory

22 Grudnia 2020, 12:10 Ministerstwo Zdrowia

Resort zdrowia na trzy miesiące wstrzymał działania wobec firmy, która nie wywiązała się z umowy na zakup 1,2 tys. respiratorów, wartej ponad 200 mln zł - potwierdziła Prokuratoria Generalna dla TVN24.

Przypomnijmy, że firma E&K należąca do handlarza bronią Andrzeja Izdebskiego umowę zrealizowała częściowo, nie dostarczając na czas całego sprzętu. Od jej pozostałej części odstąpiono, żądając jednocześnie zwrotu części przedpłaty wraz z odsetkami i karami umownymi. W związku z tym firma powinna oddać ministerstwu blisko 53 miliony złotych z zaliczki oraz zapłacić 16 milionów kar umownych. Łącznie w gre wchodzi kwota 69 mln zł.

"W dniu 2 listopada 2020 r., w związku z nieuregulowaniem zaległych płatności przez kontrahenta – firmę E&K sp. z o.o., Ministerstwo Zdrowia wystąpiło do Prokuratorii Generalnej RP z wnioskiem o wszczęcie postępowania procesowego o zabezpieczenie i zapłatę" - informował rzecznik resortu zdrowia 2 listopada.

 

Tymczasem z tego, co ustalili posłowie opozycji prowadzący śledztwo w tej sprawie Michał Szczerba i Dariusz Joński, krótko po tym, bo już 10 lipca resort zdrowia zwrócił się do Prokuratorii Generalnej o wszczęcie sprawy cywilnej o zapłatę przeciwko spółce E&K. Informację te w Prokuratorii potwierdzili dziennikarze TVN24.

 

Umowa bez opinii Prokuratorii

Ponadto posłowie zwracają uwagę, że umowa dot. zakupu aparatury medycznej przez resort zdrowia- jeszcze przed jej podpisaniem - powinna się znaleźć na biurkach prawników Prokuratorii, która jest instytucją wyspecjalizowaną w ochronie interesów majątkowych państwa.

Taki obowiązek na wszystkie instytucje, które mają wydać kwotę przekraczającą 100 milionów złotych, nakłada ustawa.

Podmioty reprezentujące Skarb Państwa są obowiązane uzyskać opinię prawną Prokuratorii Generalnej o projektach umów, ugód oraz jednostronnych czynności prawnych, (…) jeżeli wartość przedmiotu czynności prawnej przekracza kwotę 100 000 000 zł. Artykuł 18 ustawy o Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej

Przepisy określają także terminy, kiedy takie działania należy podjąć. Wniosek o wydanie opinii prawnej musi trafić do Prokuratorii Generalnej "nie później niż na 15 dni, a w uzgodnieniu z Prezesem Prokuratorii Generalnej nie później niż na 4 dni, przed planowanym dokonaniem czynności prawnej". 

Żaden z tych terminów nie został dotrzymany, bo ministerstwo nie konsultowało się z Prokuratorią - potwierdza TVN24 rzecznik Prokuratorii.

 

Transakcja w pełni transparentna
Po tym jak posłowie opozycji poinformowali o swoich zarzutach opinię publiczną 11 grudnia, rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz zapewnił, że wszelkie działania resortu są transparentne od początku zawarcia umowy.
 
Podkreślił, że kontrahent resortu deklarował, że do końca października zaległości zostaną spłacone. -Jest na to dokument, zresztą przedłożony w sądzie. To dokument, którym między innymi zajmował się sąd, wydając nakaz zapłaty. Całe postępowanie toczyło się zgodnie z obowiązującym prawem - zapewniał Wojciech Andrusiewicz.
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz