Chcesz oddać osocze, zapłacisz za test

31 Grudnia 2020, 11:09 maska ochronna maseczka maseczki covid koronawirus pandemia epidemia

Testy antygenowe dla osób, które chciałby oddać osocze jako ozdrowieńcy, ale przeszły COVID-19 bez oficjalnego potwierdzenia, nie będą refundowane.

 

Szereg osób w Polsce przeszło COVID-19 bez oficjalnego potwierdzenia. Nie zgłosili się jednak na test w kierunku koronawirusa, gdyż np. w październiku i listopadzie z cudem graniczyło dodzwonienie się do lekarza rodzinnego czy Sanepidu, który na taki test mógłby skierować. Część osób też nie chciała się na takie testy udać, ale wolała się dobrowolnie poddać samoizolacji i nie obciążać kilkunastodniową kwarantanną swoich domowników. 

Niemniej jednak, utrata węchu czy smaku jest charakterystycznym objawem choroby COVID-19. Jest wielce prawdopodobne, że te osoby mają przeciwciała i mogliby oddać jako ozdrowieńcy swoje osocze. A o to apelują regionalne centra krwiodawstwa. 

Problemem jednak pozostaje fakt, że aby oddać osocze trzeba oficjalnie przebyć COVID-19 albo zapłacić za test, który potwierdzi występowanie przeciwciał. Test kosztuje ok. 100 zł. O tę drugą grupę ozdrowieńców pytała właśnie ministra zdrowia w interpelacji poselskiej posłanka Joanna Jaśkowiak. Zapytała Ministerstwo Zdrowia czy testy antygenowe na SARS-CoV-2 dla osób chcących oddać osocze będą refundowane.

Osoby mogące oddać osocze

Bo dziś osocze mogą oddać mogą to zrobić osoby, które:

  • Przechorowały COVID-19, zostały uznane za wyleczone i czują się zdrowe, lub osoby które przeszły bezobjawowa zakażenie wirusem SARS-CoV-2
  • Miałą okres 28 dni od ustąpienia objawów albo 18 dni od zakończenia izolacji
  • Są w wieku 18-65 lat
  • Spełniają kryteria zawarte w przepisach prawnych określających wymagania ogólne dla dawców krwi i jej składników.


Waldemar Kraska, wiceminister zdrowia zaznaczył jednak, że testy nie będą refundowane „Jednocześnie uprzejmie informuję, że fakt przebycia infekcji dróg oddechowych oraz występowania podobnych objawów nie jest tożsamy z przebyciem zakażenia wywołanego wirusem SARS-CoV-2. Duża część osób, które przebyły zakażenie bezobjawowo wytworzyła zbyt małą ilość przeciwciał anty-SARS-CoV-2, by ich osocze mogło być skuteczną terapią dla chorych na COVID-19."- zaznaczył Waldemar Kraska, wiceminister zdrowia w odpowiedzi na interpelację. 

Krew zawsze jest potrzebna

Niemniej jednak dodał, że w przypadku braku potwierdzenia przebycia SARS-CoV-2, zawsze jest i tak możliwość oddania krwi pełnej, z której również można pozyskać osocze oraz koncentrat krwinek czerwonych, składnik który jest jednym z najczęściej wykorzystywanych w lecznictwie. 

Bo krew krew jest ciągle podawana pacjentom z chorobami nowotworowymi, w trakcie i po chemioterapii, pacjentom wymagającym zabiegów operacyjnych, a także osobom, u których występują braki krwi i jej składników, zaburzenia krzepnięcia, czy pacjentom po oparzeniach i urazach oraz tym, którzy ulegli wypadkowi. 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz