Prezes NRL apeluje ws. zatrudniania medyków spoza UE

05 Stycznia 2021, 21:37 szpital

W związku z wejściem w życie ustawy z 27 listopada 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii kadr medycznych, która pozwala na zatrudnianie w polskich szpitalach medyków o niezweryfikowanych kwalifikacjach i kompetencjach zawodowych, a także bez znajomości języka polskiego, apeluję o powstrzymanie się od zatrudniania takich osób - wskazał w liście otwartym do dyrektorów szpitali prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Andrzej Matyja.

Prezes NRL przypomniał, że samorządy zawodów medycznych negatywnie oceniły tę ustawę uznając, że stanowią one bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa pacjentów.

- Większość parlamentarna zignorowała nasz głos i poparła rozwiązania, które odpowiedzialność finansową za skutki ewentualnych błędów osób dopuszczonych do wykonywania zawodów medycznych przez Ministra Zdrowia bez weryfikacji ich kwalifikacji, przenoszą na szpitale, w których osoby te zostaną zatrudnione. Kwalifikacje zawodowe tych osób nie będą poddawane przez Ministra Zdrowia dostatecznej weryfikacji. Ustawa z 27 listopada 2020 r. nie wymaga również, aby osoby te miały jakiekolwiek doświadczenie zawodowe. W skrajnych sytuacjach może być tak, że do wykonywania zawodu lekarza dopuszczone zostaną przez Ministra Zdrowia również osoby, które nie wykonywały zawodu nigdy albo wykonywały go wiele lat temu - alarmuje A. Matyja.

Jak wskazuje bezpośrednią konsekwencją zatrudnienia takich osób będzie obniżenie poziomu bezpieczeństwa pacjentów oraz zwiększone ryzyko wystąpienia zdarzeń niepożądanych skutkujących odpowiedzialnością finansową szpitala.

- Zatrudnianie personelu o niezweryfikowanych kwalifikacjach zawodowych, bez znajomości języka polskiego lub z jego niewystarczającą znajomością będzie ponadto zaburzało dotychczasowy przebieg opieki medycznej, wiążąc pozostały personel medyczny w czynnościach nadzoru lub kontroli nad tymi osobami. Co więcej, przyjęcie przez innego lekarza nadzoru nad taką osobą może, w przypadku wystąpienia w skutek niekompetencji tej osoby szkody, prowadzić do pociągnięcia lekarza nadzorującego do odpowiedzialności zawodowej, cywilnej a nawet karnej. Ograniczony zakres czynności zawodowych, do których uprawnione będą te osoby, będzie dodatkowo komplikował proces leczenia - podkreśla A. Matyja.

Ponadto prezes NRL wskazuje, że problemy komunikacyjne wynikające z niewystarczającej znajomości języka polskiego będą dotykały obszarów tak newralgicznych jak: komunikacja z pacjentem - niezbędna dla uzyskanie świadomej zgody na leczenie, której brak prowadzi do odpowiedzialności karnej i odszkodowawczej; prowadzenie dokumentacji medycznej - która dokumentuje prawidłowość prowadzonego leczenia i stanowi realizację prawa pacjenta do dokumentacji medycznej oraz podstawę rozliczeń z publicznym płatnikiem; komunikacja z pozostałym personelem - niezbędna dla zapewnienia przez cały personel medyczny fachowej, bezpiecznej opieki nad pacjentem.

- Ufam, że w trosce o wysokie standardy opieki medycznej, bezpieczeństwo zdrowotne Waszych pacjentów oraz bezpieczeństwo finansowe szpitali, nie będą Państwo podejmowali decyzji o zatrudnieniu osób, których kwalifikacje zawodowe nie zostały w sposób dostateczny zweryfikowane - pisze prezes NRL do dyrektorów szpitali.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz