A. Niedzielski: pierwszeństwo do szczepień dla osób z grupy 80+

11 Stycznia 2021, 14:09 Adam Niedzielski Minister Zdrowia

Na podstawie deklaracji dostaw producentów szczepionek przeciw COVID-19, do końca I kwartału 2021 r. będziemy w stanie zaszczepić do ok. 3 mln osób. To nie wystarczy, żeby wyszczepić wszystkich seniorów z grupy I szczepień. By zaszczepić najbardziej narażonych, resort zdrowia wprowadza nową hierarchię w kwalifikacji pacjentów do Narodowego Programu Szczepień.

Podczas poniedziałkowego posiedzenia senackiej Komisji Zdrowia, rząd odpowiadał na pytania posłów w sprawie Narodowego Programu Szczepień.

W ocenie parlamentarzystów, kampania wyszczepienia Polaków następuje zbyt wolno, wciąż nie jest uruchomiona rejestracja kolejnych grup pacjentów ani nie działają wszystkie punkty szczepień. Senatorowie podnosili też kwestie ograniczonego dostępu do szczepionek, które deklarować mają w mediach dyrektorzy szpitali.

Jak podkreślał pełnomocnik rządu ds. Narodowego Programu Szczepień, szef KPRM Michał Dworczyk obecnie na terenie Unii Europejskiej zarejestrowane są dwie szczepionki przeciw COVID-19. Zgodnie z założeniami, do końca marca rząd przewiduje dostawę 6 mln dawek szczepionek od 3 producentów (w tym jednego, który wciąż nie otrzymał zgody na dopuszczenie do obrotu - CureVac).

- I to jedyna przyczyna wolnego procesu szczepień, właśnie ich dostępność - podkreślał Michał Dworczyk.

Będzie więcej szczepionek?

Pytani przez parlamentarzystów przedstawiciele rządu podkreślali, że wspólny mechanizm zamówień szczepionek z UE przewiduje solidarny, równy podział szczepionek między krajami członkowskimi.

- Deklarowaliśmy, tak jak inne kraje, że nie zakupimy szczepionek poza unijnymi zamówieniami. Polska i inne kraje, w przeciwieństwie do Niemiec, Danii czy Francji utrzymują podpisane zobowiązanie - mówił Michał Dworczyk.

Jak podkreślił minister zdrowia Adam Niedzielski, Komisja Europejska ostatnio zawarła umowę z producentami Pfizer/BioNTech, która przewiduje podwojenie deklarowanych zamówień z 300 mln do 600 mln dawek szczepionki dla krajów UE. Dzięki temu, "już w pierwszym półroczu jest szansa na dostawę dodatkowych dawek do Polski".

- Oprócz 16 mln zakontraktowanych dawek w ramach podstawowej umowy z KE, chcemy te zakupy podwoić a w ramach mechanizmu zakupów dodatkowych chcemy kupić dodatkowe 8 mln dawek. Dziś ma zapaść decyzja w tej sprawie - mówił minister zdrowia i podkreślił, że jeśli oczekiwania strony Polski zostaną zrealizowane, do możemy spodziewać się zakupu łącznie 40 mln dawek szczepionek od Pfizer/BioNTech.

Podkreślił, że rozważane są także dodatkowe zakupy szczepionek od Moderny. W tym przypadku jednak producent deklaruje możliwość dostaw dodatkowych dawek szczepionek dopiero na przełomie 2021 i 2022 roku.

Nie ma dostępu do szczepień? Szpitale alarmują

Parlamentarzyści podnosili doniesienia medialne, z których to wynika, że szpitale nie otrzymują deklarowanych dawek szczepionek, które mogłyby zostać podane pacjentom w danej placówce.

- Tego rodzaje sygnały winny być przekazane do resortu zdrowia lub rządu. To bardzo ważne sygnały. Dziś każdy szpital sam zamawia ilość szczepionek, które w ciągu tygodnia mają zamiar użyć. Jeśli szpital zamówi 100 czy 1000 szczepionek to właśnie tyle ich otrzyma - zapewniał Michał Dworczyk.

Jak podkreślał prezes Agencji Rezerw Materiałowych, Michał Kuczmierowski, do tej pory nie zdarzyła się taka sytuacja, by Agencja odmówiła realizacji deklarowanego zamówienia do któregokolwiek ze szpitali.

Jak podkreślił Michał Dworczyk jeśli chodzi o realizację programu szczepień, to prócz ograniczeń dostaw producentów, nie ma problemów z logistyką krajową szczepionek. Dodał, że każdy szpital ma pełną autonomię jeśli chodzi o deklarowaną liczbę wykonywanych szczepień - zarówno w kontekście ilości wykonanych iniekcji jak i dni pracy punktów szczepień. - Rząd odgórnie tego nie organizuje. Realizujemy deklarację placówek - podkreślił.

Będą zmiany w kwalifikacji szczepień?

Jak podkreślali przedstawiciele rządu rejestracja pacjentów do programu szczepień nastąpi 15 stycznia poprzez infolinię, punkt szczepień, bądź dedykowany portal internetowy. Pierwsze szczepienia tej grupy mają ruszyć 25 stycznia.

To jednak nie oznacza otwarcia tego dnia wszystkich punktów szczepień w kraju. Część z nich może nie być otwarta jeszcze 26 stycznia. Wszystko zależy od deklaracji okolicznych pacjentów i zebrania odpowiedniej grupy ludzi to rozpoczęcia programu, tak by zminimalizować liczbę utylizowanych dawek szczepionki.

Przypomnijmy, że grupa I, która będzie priorytetowo szczepiona zaraz po pracownikach służby zdrowia i ich rodzinach. Do grupy I przede wszystkim zaliczają się osoby w wieku 70+, lecz to nie one będą szczepione w I kolejności.

Z powodu ograniczeń w dostępie do szczepień resort zawęża grupę pacjentów priorytetowych i planuje zacząć szczepienia od osób powyżej 80 roku życia. Następni mają być seniorzy w wieku powyżej 70 r. ż.

- Populacja 80-latków liczy ponad 1,7 mln. Od nich zaczniemy klasyfikację zaawansowania wiekowego - mówił w poniedziałek minister Adam Niedzielski.

Jak podkreślił, taki ruch pozwoli wyszczepić całą populację osób najbardziej narażonych, bo to właśnie po 80 r. ż. szanse na przeżycie z COVID-19 drastycznie maleją.

- Możemy wykonać 3 mln szczepień do końca marca. 1 mln szczepionek zarezerwowanych jest dla grupy 0. W grupie 80+ jest ok 1,7 mln osób. Dzięki temu będziemy mogli wyszczepić wszystkie osoby z tych dwóch grup i rozpocząć szczepienia 70-79-latków, których jest w Polsce ponad 3 mln - podkreślił minister zdrowia.

- Zapiszemy tę zasadę w rozporządzeniu epidemicznym, by oprócz Narodowego Programu Szczepień pojawiła się pewna regulacja, która będzie podstawą formalną do szczepienia osób z tej grupy w pierwszej kolejności - dodał.

392 zutylizowane dawki szczepionki

Na dzień dzisiejszy 394 dawek zostało "zmarnowanych". Zdecydowana większość z nich to kwestia techniczna, taka jak problem z denkiem fiolki. Te sytuację będziemy reklamować i zgłaszać do producenta - informował minister Adam Niedzielski i dodał, że spośród tych 394 dawek, tylko 7 zutylizowanych zostało z powodu braku chętnych do szczepień. 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz