Reklama

W 2021 rok polska onkologia wchodzi z ogromną luką

Polityka Zdrowotna
14/01/2021 13:25

Epidemia koronawirusa odcisnęła wyraźne piętno na sytuacji w polskiej onkologii, a dane statystyczne pokazują, że mimo pewnej poprawy w porównaniu z miesiącami wiosennymi – cały czas pozostaje wyraźna luka dotycząca pacjentów nieobjętych należytą opieką.

 

Widać to bardzo wyraźnie w danych dotyczących liczby wystawianych kart DiLO. W całym 2020 roku wystawiono ich aż o 17 tysięcy 717 mniej niż rok wcześniej. Żeby dobrze sobie wyobrazić tę skalę – to tak, jakby w jednym miesiącu w roku w całej Polsce nikt nie miał podejrzenia choroby nowotworowej.

Rzeczywistość niestety nie jest tak różowa – pacjenci niestety nie są zdrowsi tylko rzadziej trafiają do lekarza.

Najgorsze pod tym względem były miesiące wiosenne –  w kwietniu spadek wystawianych kart DiLO sięgał 40 procent.

Reklama

We wrześniu, po głośnych namowach onkologów i kampaniach społecznych sytuacja wróciła do poziomów z poprzedniego roku. Ale tylko na moment. W październiku i listopadzie wraz z drugą falą epidemii przyszło kolejne załamanie w onkologii (w sumie w tych dwóch miesiącach wystawiono o ponad 5 tysięcy kart DILO mniej niż w tym samym okresie poprzedniego roku). Spadek nie był już tak drastyczny jak wiosną, ale ciągle znaczny. Tym bardziej, że wiosennej luki nie udało się odrobić.

Grudzień to jeden z dwóch miesięcy od początku epidemii COVID-19, gdy liczba wystawionych kart DiLO przekroczyła poziom z roku 2019. Oby to był dobry prognostyk na przyszłość, by pacjenci, z podejrzeniem choroby nowotworowej byli szybko i bez dodatkowych utrudnień diagnozowany. Bo przy nowotworach czas ma kluczowe znaczenie. Szybkie wykrycie nawet groźnego raka znacznie poprawia rokowania pacjenta.

Reklama

 

 [[PLIK-1]]

Agnieszka Witkowicz-Matolicz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości