Rząd nie opracował dokładnego, strategicznego planu szczepienia

14 Stycznia 2021, 14:33 pfizer biontech szczepionka szczepienia

Samorządowcy organizujący dowozy obywateli  na szczepienia przeciwko COVID-19 w gminie chcą, aby rząd zapewnił im ubezpieczenie na wypadek gdyby kierowca lub pacjent-pasażer zarazili się koronawirusem w trakcie przewozu. 

Już od piątku 15 stycznia seniorzy po 80. roku życia będą mogli zarejestrować się na szczepienia, a tydzień później taką możliwość będą miały osoby, które ukończyły 70 lat. Szczepienia dla tej grupy rozpoczną się 25 stycznia w 5994 punktach w całej Polsce, w tym w podmiotach podstawowej opieki zdrowotnej, do których zapewne ta grupa pacjentów będzie zgłaszała się najchętniej.

Gorące dyskusje na Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu

Tyle, że wątpliwości co do organizacji szczepień w przychodniach POZ przybywa, a zwłaszcza wokół dowozu na nie osób niepełnosprawnych czy chorych przez samorządy.

Przez ostatnie dni trwają uzgodnienia samorządowców ze stroną rządową dotyczące organizacji szczepień przeciw COVID-19, zwłaszcza transportu osób do punktu szczepień. Szczególnie żywo o tej sprawie samorządowcy i przedstawiciele rządu dyskutują podczas spotkań zespołu ds. ochrony zdrowia działającego w ramach Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

- Zwracaliśmy uwagę na konieczność doprecyzowania ścieżki działania i dowozu obywateli na szczepienia. Mamy wątpliwości co do np. relacji samorządów z placówkami podstawowej opieki zdrowotnej czy odpowiedzialności za bezpieczeństwo epidemiczne, zarówno osób dowożonych do punktów szczepień, jak i kierowców - wskazuje Marek Wójcik, ekspert Związku Miast Polskich ds. legislacji.

Ostatecznie podczas rządowo-samorządowych spotkań ustalono, że gminy poniżej 100 tysięcy mieszkańców będą organizowały we własnym zakresie transport dla osób, które mogą mieć problem z dotarciem do punktu szczepień. 

Dowóz tylko do najbliższego punktu szczepień

Obecni na zespole ds. ochrony zdrowia przedstawiciele kierownictwa Ministerstwa Zdrowia i samorządowcy, doprecyzowali, że gminy organizują dowóz do najbliższego punktu, a nie - do punktu wskazanego przez pacjenta. Miasta obawiały się bowiem, że niektórzy mogą potraktować transport jak prywatną, bezpłatną taksówkę.

Niemnie jednak samorządowcy nadal nie wiedzą co w sytuacji, gdy pacjent lub kierowca zarazi się w trakcie przewozu do lub z punktu szczepień i w wyniku tego poniesie duży uszczerbek na zdrowiu lub nawet umrze. Przedstawiciel ZMP proponował, by rząd ubezpieczył gminy od takich zdarzeń.

Prace zespołu w odniesieniu do zasad organizacji mają być kontynuowane podczas kolejnych spotkań. 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz