Rząd przyśpiesza ze szczepieniami, producent zwalnia z dostawami

18 Stycznia 2021, 11:32 szczepienie

Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera, poinformował, że system przeznaczania połowy z dostarczanych szczepionek na rezerwy drugiej dawki od przyszłego tygodnia będzie stopniowo poluzowywany. Czy jednak szczepionek wystarczy dla wszystkich chętnych?

Do Polski trafiło już kilka transportów szczepionek przeciw, w tym jeden o wielkości 360 tys. dawek. Do tej pory rząd przeznaczał połowę na szczepienia, a połowę magazynował w Agencji Rezerw Materiałowych, aby zabezpieczyć drugą dawkę dla osób, które już zostały zaszczepione.

Jednak w piątek Pfizer poinformował, że tymczasowo zmniejszy liczbę dostarczanych szczepionek do Europy w związku z planami zwiększenia produkcji w lutym i marcu.

Tym samym, jak informował w sobotę szef KPRM Michał Dworczyk, w poniedziałek do Polski trafi o 40 proc. mniej szczepionek od firmy Pfizer niż deklarował wcześniej producent. Zmniejszone ilości będą dostarczane przez 3-4 tygodnie. W terminie po 8. lutego, dostawy mają zostać zwiększone.

Szef KPRM podkreśla przy tym, że szczepienia grupy 0 drugą dawką nie zostaną wstrzymane, ale znacząco opóźnione w tym i kolejnych tygodniach. Tak samo nie zmienia się termin rozpoczęcia masowych szczepień osób powyżej 70 roku życia, które zaplanowano na 25 stycznia. 

W przyszłym tygodniu wstrzymany będzie transport 330 tys. dawek do szpitali węzłowych w ramach pierwszego szczepienia grupy 0, natomiast zgodnie z planem 50 tys. dawek trafi do punktów na drugie szczepienia, a 120 tys. dawek na pierwsze szczepienia do DPS-ów - informował szef KPRM Michał Dworczyk.

Rząd tymczasem planuje zwiększanie liczby zaszczepionych.  Od początku akcji, czyli od 27 grudnia 2020 zaszczepiono w Polsce ponad 400 tys. osób. W tym tygodniu jest to około 200 tys, w przyszłym, jak podaje Michał Dworczyk, szczepienia mają objąć grupę ponad 330 tys. osób. Jednak, aby sukcesywnie zwiększać odsetek tych, co przyjęli szczepionkę potrzebne są preparaty. W wydanych na początku stycznia rekomendacjach, sama WHO zauważyła, że na razie jest ich ograniczona liczba. Dlatego, jak przekazała rozumie kraje, które całość dostaw kierują na szczepienia wydłużając tym samym odstęp między przyjęciem pierwszej a kolejnej dawki. Zdaniem WHO bezpieczna granica to 42 dni, bo takiej przerwy dotyczyły badania.

Polska zamawia szczepionki we współpracy z Unią Europejską. Trudno o samodzielne starania, bo każdy kraj dąży do tego, aby w maksymalnie krótkim czasie zaszczepić jak najwięcej osób, ale jak przekazał Dworczyk, Polska analizuje umowę z UE pod kątem możliwości pozyskania większej liczby dawek. Waldemar Kraska, wiceminister zdrowia, poinformował w Polskim Radiu, że nasz kraj ma zagwarantowane w pierwszym kwartale bieżącego roku 6 mln dawek szczepionek przeciw COVID-19.

Igor Kowalski, JK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz