Niedzielski: zamówiliśmy dodatkowo od Pfizera 25 mln dawek szczepionki

21 Stycznia 2021, 10:23 Szczepienia

Poza standardowym kontraktem z Pfizerem poprzez mechanizm europejski zamówiliśmy dodatkowo 25 milionów dawek szczepionki - poinformował w czwartek minister zdrowia Adam Niedzielski.10 mln dawek z tej puli ma trafić do Polski w pierwszym półroczu 2021 r., zaś pozostała pula - w drugim.

Minister zdrowia w TVN 24 odniósł się do czasowego zmniejszenia dostaw przez Pfizera. A. Niedzielski podkreślił, że obniżka w dostawach wydaje się przejściową sytuacje, jednocześnie zastrzegł: "o ile wszystko będzie realizowało się tak, jak to jest zaplanowane".

Jak mówił, według harmonogramu dostaw od Pfizera, który MZ otrzymał w środę, obniżka dotyczy tylko tego tygodnia, zaś od połowy lutego dostawy będą zawierać te dawki, które teraz miały być dostarczone. Przez dwa tygodnie dostawy dojdą wówczas do 400 tys. dawek.

Dodatkowe zakupy

A. Niedzielski zaznaczył, że jest także kwestia dodatkowych zakupów, których Polska dokonała poprzez mechanizm europejski. - W ciągu roku 2021 zadeklarowaliśmy chęć nabycia dodatkowych blisko 24 milionów dawek szczepionki. Poza standardowym kontraktem z Pfizerem - wyjaśnił i dodał, że 10 mln dawek będzie dostarczone w pierwszym półroczu tego roku, a 15 mln - w drugim.

Wskazał ponadto, że Polska kupiła dokładnie tyle dawek, ile wynika z parytetu ludnościowego w UE, a który wynosi 8,4 proc.

- W dodatkowych 100 milionach wzięliśmy ponad 8 milionów, a w dodatkowych 200 milionach - 16 milionów - wyliczał szef resortu zdrowia.

- Doliczając ten dodatkowy zakup Pfizera będziemy mieli zakontraktowane ponad 80 mln dawek szczepień - wskazał i dodał, że oznacza to zapewnienie szczepionki dla ponad 40 mln Polaków, czyli więcej, niż mamy wszystkich obywateli, a szczepienia są tylko dla dorosłych.

Zmiana kolejności szczepień

Odniósł się ponadto do pytań o zmiany w kolejności szczepień. W rozporządzeniu Rady Ministrów z 14 stycznia doprecyzowano kolejność szczepień w ramach etapu zero i etapu pierwszego. Do grupy pierwszej, która obejmuje m.in. seniorów, nauczycieli i służby mundurowe, dopisano prokuratorów. W środę rząd  poinformował o kolejnej zmianie w kolejności szczepień i dołączeniu do grupy I również osób z wybranymi chorobami przewlekłymi, m.in. z nowotworami, osób dializowanych czy po przeszczepach.

- Przyznaję rację, że osoby z chorobami przewlekłymi powinny być szczepione wcześniej. Być może błędem było, że od początku tak nie zrobiliśmy - przyznał A.Niedzielski.

- Ciągle dyskutujemy o tym, jak ustalać kolejność szczepień. Są argumenty z różnych stron, to wszystko musi być ważone przez cały rząd, a nie tylko ministra zdrowia - mówił pytany o włączenie prokuratorów do pierwszego etapu szczepień.

Jak dodał, takie decyzje "są podejmowane kolegialnie" i "trudno mówić, że jest presja, bo presja ciągle istnieje, z różnych stron".

Szef resortu zdrowia, przyznał ponadto pytany, czy doszło już do sytuacji, w których żałował przyjęcia pełnionej obecnie funkcji, że zdarzyło mu się to niejednokrotnie.

- Wiele razy zdarzyło mi się pożałować przyjęcia funkcji ministra zdrowia - mówił i dodał, że miało to związek z agresywną krytyką osób niezważających na jego merytoryczne argumenty w sprawie walki z pandemią.

- Nie myślałem jeszcze o dymisji. Mój poprzednik był bardzo zmęczony, kiedy odchodził, ale ja jeszcze nie jestem w tym punkcie - wskazał.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz