Spór między pielęgniarkami a szpitalami narasta

22 Stycznia 2021, 9:57 pielęgniarka pacjent opieka ręka

Ogólnopolski związek zawodowy pielęgniarek i położnych ocenia, że "sprzeciw" Polskiej Federacji Szpitali, co do wszczynania sporów zbiorowych przez pielęgniarki wobec pracodawców "jest przekroczeniem pewnych granic". Związek przypomina, że jest niezależny w swojej działalności statutowej. 

Przypomnijmy, że Polska Federacja Szpitali kilka dni temu wystosowała list otwarty do OZZPiP, w którym "stanowczo sprzeciwia się próbie przerzucenia na poszczególnych pracodawców, a w szczególności na szpitale, odpowiedzialności za działania i finansowanie systemu ochrony zdrowia".Federacja szpitali do związku pielęgniarek: niewłaściwy adresat żądań

PFSz zaapelowała do OZZPiP "o niepodejmowanie lub zaniechanie działań eskalujących niepokój wśród personelu medycznego, a przez to wpływających dezorganizująco na właściwe świadczenie działalności leczniczej przez podmioty lecznicze" i wyraziła "sprzeciw wobec wszczynania sporów zbiorowych wobec pracodawców poprzez wysuwanie żądań niemożliwych do spełnienia przez pracodawców, a do tego w nierealnych terminach i to podczas największego kryzysu systemu ochrony zdrowia w ostatnich dekadach – kryzysu spowodowanego pandemią COVID-19, a nie działaniami dyrektorów podmiotów leczniczych".

Na ten apel odpowiedział związek pielęgniarek, podkreślając, że jest "niezależny w swojej działalności statutowej od pracodawców, administracji państwowej i samorządu terytorialnego oraz od innych organizacji, zaś ocena i próba wywierania wpływu na działalność ustawową i statutową naszego Związku przez Polską  Federację  Szpitali, zdają się w tę niezależność godzić". Przewodnicząca związku Krystyna Ptok wskazała w liście otwartym do PFSz, że odczytuje to "z  niepokojem,  a także "z oburzeniem".

"Wyrażanie przez Państwa sprzeciwu co do wszczynania sporów zbiorowych wobec pracodawców jest przekroczeniem pewnych granic, w tym dotyczących formalnych uprawnień pracodawców oraz kultury prowadzenia dialogu i partnerstwa" - ocenia związek.

 

Rozmowy trójstronne bez efektów

K.Ptok przypomniała, odnosząc się do postulatu Federacji, aby wszelkie problemy rozwiązywać w ramach Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia, iż takie rozmowy były już prowadzone; "wydano wspólne stanowiska działających w ramach Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia dwóch organizacji pracowniczych i organizacji pracodawców dotyczące kwestii wynagrodzeń w ochronie zdrowia (zwłaszcza mechanizmów potencjalnej transformacji tzw. OWU oraz ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych). Niestety powyższa wspólna inicjatywa nie przyniosła oczekiwanych efektów".

Jak ocenia K. Ptok, wystąpienie PFSz "utrzymane jest w tonie lekceważenia strony społecznej i dyskredytowania jej inicjatyw". Przypomniała, że wiele interwencji OZZPiP było skutecznych i przyniosło oczekiwane rozwiązania zabezpieczające finansowanie podmiotów leczniczych w okresie pandemii, m.in. ws. dodatków za pracę przy COVID czy źródeł finansowania walki z epidemią.

Ponadto przewodnicząca OZZPiP przypomina, że "związki zawodowe mają ustawowe gwarancje dotyczące możliwości wszczynania sporów zbiorowych o poprawę warunków pracy i zasad wynagradzania osób zatrudnionych i nikt tego prawa nie może im odmówić", a jako OZZPiP związek ten ma "statutowy obowiązek obrony interesów zarówno materialnych, zdrowotnych i socjalnych pracowników".

Co wzbudza niepokój?

K.Ptok odniosła się m.in. do zarzutu „wzbudzania niepokoju pośród pracowników systemu ochrony zdrowia, którzy w obecnej chwili muszą stawiać czoła licznym stresogennym sytuacjom w dobie panującej pandemii”.

- Gwarantuję, że to nie wejście w spór zbiorowy przez związek zawodowy wzbudza niepokój wśród pracowników (chyba, że chodzi o pracowników będących kadrą zarządzającą), a niepewność co do przebiegu dyżuru, jego liczebnej obsady, zabezpieczenia w sprzęt i środki ochrony, tego, czy zostanie wypłacony dodatek covidowy, czy też nie itd. Te właśnie niepokoje i docierające do nas liczne uwagi samych zainteresowanych, zostały zgłoszone właśnie w procedurze sporów zbiorowych - stwierdza K. Ptok.

Jak dodaje, "OZZPiP zdaje sobie przecież sprawę z powagi sytuacji, jednakże pomimo niedogodności w wielu zakładach pracy prowadzone są rozmowy w ramach sporu zbiorowego, a pracodawcy rzeczywiście współpracują z  organizacją  związkową, a nie tylko stwarzają   pozory współpracy i nie mają problemu z przygotowaniem danych, o które wnioskuje organizacja".

Źródło: OZZPiP

Polecamy także:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz