Refundowana stomatologia prawie niedostępna

25 Stycznia 2021, 16:01 Stomatologia

Spada liczba pacjentów korzystających z refundowanego leczenia w gabinetach stomatologicznych. Zmniejsza się liczba dentystów, którzy chcą podpisywać umowę z Funduszem. A pandemia tylko pogłębiła ten problem i może doprowadzić do upadku szkolnych gabinetów stomatologicznych. 

Czterdziestolatek, któremu brakuje zębów - nie tyle piątki czy szóstki, ale często dwójek i trójek, nie jest żadnym ewenementem w Polsce.Pacjentom nie tylko brakuje świadomości jakie negatywne konsekwencje przynosi nieleczenie zębów, ale nawet gdy ją mają, to często nie mają jak sobie pomóc. Wielu np. emerytów nie stać także na prywatne leczenie u dentysty a o leczeniu kanałowym refundowanym mogą tylko pomarzyć.

Nic dziwnego, skoro z roku na rok spada liczba dentystów, którzy mają podpisaną umowę z NFZ a także pacjentów korzystających z ich usług. -Jak jednak ta świadomość ma rosnąć, skoro nakłady finansowe na leczenie stomatologiczne ze strony rządu nie rosną od 10 lat? Stomatologia umiera po cichu – zauważa Marek Wójcik, ekspert ds. ochrony zdrowia Związku Miast Polskich.

Coraz mniej chce podpisywać kontrakt

Dla porównania w 2017 r. 7 851 gabinetów miało podpisane umowy z Funduszem a w 2019 już  tylko 6 992. Ze sprawozdania z działalności NFZ za 2019 r. wynika, że spada także liczba osób korzystających z refundowanej stomatologii. Cztery lata temu było to 6,8 mln pacjentów a już w 2019 r. tylko 6,5. Wartość zakontraktowanych świadczeń waha się od lat na tym samym poziomie 1,8 mld zł.. 

Andrzej Cisło, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej uważa jednak, że to jest kropla w morzu potrzeb.

-Cały czas na refundację stomatologii Fundusz wydaje zaledwie 1,9 proc. swojego budżetu. Wymagania NFZ ma są duże a nie idzie za tym odpowiednie finansowanie, dlatego często stomatologom zwyczajnie nie opłaca się leczyć pacjentów w ramach kontraktu i niektóre z nich przechodzą na usługi zupełnie komercyjnie. Okres pandemii jeszcze pogłębi ten proces- wskazuje Andrzej Cisło, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej.  Podkreśla, że w tym roku stawka będą gabinety stomatologiczne opiekujące się dziećmi i młodzieżą, a zwłaszcza gabinety szkolne, które ze względu na pandemię, zamknięte szkoły nie mogą realizować kontraktu- Te gabinety dostawały od kwietnia  do września 2020 r. co miesiąc ryczałt o wartości 1/12 kontraktu. Teraz nie dość, że finansowanie ustało, to brak chęci ze strony władz podjęcia rozmów ws sposobu uregulowania tego pobranego „kredytu”. dowiadujemy się, że w tym roku powinniśmy nadrobić zaległe świadczenia. To jest jak wiszący nad tymi jednostkami dług i ciężko będzie go spłacić- wskazuje Andrzej Cisło

Szkolnych gabinetów stomatologicznych jest obecnie w kraju ok. 550. Umowy z NFZ zarówno gabinety leczące dzieci i młodzież, jak i dorosłych, mają podpisane do połowy 2022 r. Z informacji Naczelnej Rady Lekarskiej wynika, że przez 10 miesięcy ubiegłego roku gabinety stomatologiczne mające podpisaną umowę z NFZ zrealizowały 70 proc. 

Problem z podpisywaniem umów przez NFZ na stomatologię polega na tym, że ceny materiałów, wyposażenia gabinetu stomatologicznego rosną, zaś cena za punkt kontraktowy jest niezmienna się od lat i wynosi  lekko ponad złotówkę. Dentystom nie opłaca się współpracować z NFZ bp np. biorąc pod uwagę wycenę za punkt, za badanie stomatologiczne pacjenta dentysta może otrzymać z NFZ 10 złotych. Za usunięcie zęba 30 zł, a za przygotowanie gabinetu dla pacjenta - 16 zł. Wypełnienie amalgamatem (srebrną substancją) zęba NFZ refunduje w kwocie 30 zł.  W ramach refundacji z NFZ dentysta może leczyć kanałowo pacjentowi zęby tylko do czwórki. 

Więcej dzieci w dentobusach

Nieco lepsze efekty przyniosły w 2019 r. świadczenia udzielane w dentobusach. Rząd PiS obiecał wzmocnienie stomatologii w Polsce, zwłaszcza dziecięcej. Takie same obietnice składał rząd Donalda Tuska. Rząd PiS wysłał w 2017 r. w Polskę dentobusy. Ze sprawozdania NFZ za 2019 r. wynika, że usług stomatologicznych w dentobusach skorzystało wówczas 66 tys. pacjentów. pacjentów. NFZ na realizację świadczeń w dentobusach wydał 5,2 mld złotych.  Dla porównania w 2018 r. w dentobusach było 34 tys. pacjentów i NFZ wydał na nich 2,7 mld zł. 

-Dentobusy rozwijały się dobrze, ale pandemia wszystko przerwała.Dziś w ogóle nie są chętni aby leczyć się nawet uniwersyteckich centrach stomatologii.Przypuszczam, że rok 2020 niezbyt dobrze wpłynie na zdrowie jamy ustnej dzieci- podsumowuje prof. Dorota Olczyk-Kowalczyk, konsultant krajowy w dziedzinie stomatologii dziecięcej

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz