Nie wszyscy chcą zostać pełnoprawnymi lekarzami

26 Stycznia 2021, 13:25 lekarze pielęgniarki

Nie wszyscy lekarze pochodzący spoza państw UE i pracujący w polskich szpitalach chcą uzyskiwać warunkowe prawo wykonywania zawodu jakie umożliwił rząd. Są niepewni co do tego jakie decyzje zapadną wobec nich po zakończeniu pięcioletniego okresu przejściowego. 

Od około miesiąca obwiązują przepisy ułatwiające zatrudnianie medyków spoza Unii Europejskiej. Wprowadziła je ustawa o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii kadr medycznych. 

Przewiduje ona, że lekarze spoza Unii Europejskiej mogą być przyjmowani do pracy na uproszczonych zasadach. Nie muszą nawet potwierdzać żadnym certyfikatem znajomości języka polskiego. Wystarczy, że złożą oświadczenie o jego znajomości. Ponadto powinni mieć trzyletnie doświadczenie w zakresie swojej specjalizacji zdobyte na minimum pięć lat przed przyjazdem do Polski. 

Zgoda ministra zdrowia

Na podstawie m.in. takich danych i wniosku zainteresowanego minister zdrowia, wydaje zgodę, w drodze decyzji administracyjnej, na wykonywanie zawodu lekarza. Może także zasięgnąć opinii konsultanta krajowego lub wojewódzkiego. Po wydaniu tego dokumentu, właściwa okręgowa izba lekarska powinna wydać cudzoziemcowi prawo do wykonywania zawodu. Prawo na określony zakres wykonywania czynności, w określonym szpitalu/przychodni i określonym czasie. Po tym czasie medyk powinien nostryfikować dyplom i zostać pełnoprawnym lekarzem. 

Ułatwiona ścieżka dla obcokrajowców, wcale nie oznacza, że podeszli oni z dużym entuzjazmem do nowych rozwiązań i zajęli kolejki aby złożyć stosowny wniosek do ministra zdrowia

-Część lekarzy obawia się niewiadomej jaka nastąpi po zakończeniu warunkowego okresu. Nie wiadomo będzie jaka jest ich sytuacja prawna i zawodowa gdy nie zdążą zrobić przez pięć lat nostryfikacji dyplomu- wskazuj Marcin Kulicki, prezes Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego im. Jana Pawła II w Siedlcach. 

Siedlecki szpital zatrudnia białoruskich lekarzy. W sumie 37 internistów i anestezjologów- W sumie nasi lekarze złożyli 18 wniosków do ministra zdrowia. Trzech z nich, mocą decyzji ministra, uzyskało już warunkowe prawo do wykonywania zawodu lekarza. Reszta osób woli przejść normalną procedurę nostryfikacyjną- wskazuje prezes Kulicki.

Szpitale czekają też na pielęgniarki

Białorusini, którzy nie mają jeszcze prawa do wykonywania zawodu, pracują w siedleckim szpitalu w charakterze asystenta lekarza. Ich pensja też jest niższa niż pełnoprawnego medyka. 

Na uproszczonych zasadach rząd dopuścił też możliwość zatrudniania pielęgniarek i ratowników medycznych. Jak przyznaje Marian Paszko, prezes spółki szpitalnej w Zamościu, przyjmie chętnie ukraińskie pielęgniarki bo są bardzo kompetentne.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz