Szczepionki stają się nową walutą? Niemcy kupują je na zapas

03 Lutego 2021, 9:32 szczepienie

Niemcy już zamawiają szczepionki na 2022 r. Jak wskazuje niemiecki resort zdrowia, to na wypadek konieczności podawania szczepionek regularnie lub podania dawek przypominających, aby utrzymać odporność populacji. Decyzja ta zbiega się jednak z informacją o ograniczonej podaży komponentów elektronicznych potrzebnych do produkcji niemieckich samochodów. W rozwiązaniu tego problemu, szczepionki przeciw COVID-19 mogły okazać się kartą przetargową Niemiec. 

Niemcy, największa gospodarka Europy została całkowicie sparaliżowana przez ustanowiony w listopadzie i wciąż trwający w kraju pełen lockdown. W Niemczech narasta frustracja a ekipie rządzącej zarzucane jest powolne tempo realizacji programu szczepień populacyjnych. Do tej pory w kraju zaszczepiono ponad 2,5 mln obywateli 83-milionowego kraju. Niemcy z zazdrością spoglądają jednak na tempo szczepień realizowane w Wielkiej Brytanii czy Izraelu. 

Rząd federalny Niemiec oraz niemiecki resort zdrowia robi co może, by odblokować gospodarkę i otrzymać jak najwięcej szczepień w jak najszybszym czasie. Zdecydowano się nawet na krok zamówień dodatkowych dawek szczepionki poza mechanizmem wspólnych zamówień UE a w międzyczasie kolejne niemieckie fabryki szczepionek przeprofilowywane są na produkcję szczepionek przeciw COVID-19 w oparciu o licencję zagranicznych i krajowych producentów . 

W ubiegłym tygodniu niemiecki minister zdrowia Jens Spahn bronił postępów dokonanych w zakresie zamawiania i podawania szczepionek. Poinformował też, że Niemcy zamawiają już kolejne szczepionki na 2022 r. "aby mieć przynajmniej trochę pod ręką”.

- Nikt nie wie, czy będziemy potrzebować wzmacniacza ... Ponieważ zdolności produkcyjne są teraz zwiększane, na wszelki wypadek zamówimy szczepionki. Jeśli ich nie potrzebujemy, dobrze, ale jeśli tak, to będą dostępne  - mówił.

 Światowa produkcja spowolniła

Ograniczona podaż szczepionek i powolnie idące programy szczepień na całym świecie odbiły się na światową gospodarkę. Na ten moment, jedyna nadzieja w szczepionkach i nabytej dzięki nim populacyjnej odporności. Jednak nawet, jeśli obywatele UE uodpornią się przeciw COVID-19 to wciąż, wiele sektorów gospodarki jest zależnych od produktów masowo wytwarzanych w krajach trzecich, które z pandemią radzą sobie różnie. 

Z takim problemem zmagają się w ostatnim czasie między innymi czołowi producenci samochodów w USA, Niemczech czy Japonii. Branża motoryzacyjna zmaga się z brakiem chipów, których głównym światowym producentem jest Tajwan. A ten obszar gospodarki odpowiada właśnie za około 5 proc. PKB całej gospodarki Niemiec.

W tej chwili większa część produkcji układów scalonych spoczywa w rękach tajwańskiego Taiwan Semiconductor Manufacturing Co (TSMC), które według statystyk odpowiada za blisko 56 proc. światowej produkcji chipów. To właśnie z Tajwanu trafiają na rynek procesory stosowane m.in. w konsolach, urządzeniach Apple, smartfonach czy właśnie, urządzeniach elektronicznych montowanych w samochodach. 

Szczepionki za chipy?

Nie po raz pierwszy chipy zestawiane są ze szczepionkami w jednym zdaniu. Tym razem jednak, sprawa nabiera innego charakteru choć też budzi -bardziej zasadne - kontrowersje. 

Do Tajwanu zgłaszane są liczne prośby o zwiększenie mocy produkcyjnych tych podzespołów elektronicznych. Po tym jak niemiecki minister gospodarki Peter Altmaier poprosił w liście minister gospodarki Tajwanu Wang Mei-hua o przekonanie producenta chipów TSMC by ten, złagodził niedobór chipów, przedstawicielka tajwańskiego rządu zwróciła się do Niemiec o pomoc w zabezpieczeniu dostaw szczepionek przeciw COVID-19. W tej sprawie Wang Mei-hua miała spotkać się także z ambasadorem Niemiec w Tajpej.

Jak donosi redakcja Taiwan News "perspektywa dostarczenia chipów w zamian za szczepionki została podniesiona przez Tajwański Instytut Badań Ekonomicznych" a w ubiegłym tygodniu, miało odbyć się spotkanie tajwańskiej minister gospodarki, dziekana Instytutu wraz z kierownictwem wyższego szczebla wiodących firm w kraju zajmujących się produkcją układów scalonych.

W efekcie tych spotkań, tajwańscy producenci chipów, w tym TSMC, zgodzili się nadać priorytet dla produkcji procesorów dla branży motoryzacyjnej.

Taka deklaracja rzuca nowe światło na międzynarodową dyskusję ws. nacjonalizacji zamówień szczepionek. O ile obecnie problem ten ograniczał się do kwestii krajów, które chciały jak najszybciej wyszczepić swoich obywateli kosztem innych, o tyle teraz, dostęp do szczepionek p/COVID-19 może być kartą przetargową dla umów handlowych, które pomogą sprawniej napędzić koło zamachowe krajowych gospodarek. 

źródła: Reuters, Taiwan News, Asia Nikkei, wccftech

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz