M.Miłkowski o szczepionce AstraZeneca: analizujemy granicę wieku

10 Lutego 2021, 11:41

Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski poinformował w środę podczas posiedzenia senackiej komisji zdrowia, że analizowana jest ewentualna zmiana granicy wieku podawania szczepionki firmy AstraZeneca. Obecnie wiek ten to 60 lat. Do rozstrzygnięcia pozostaje też kwestia odstępu miedzy podaniem pierwszej i drugiej dawki.

Wiceminister Maciej Miłkowski podkreślał, że "na dzień dzisiejszy głównym elementem naszej troski, jest to, jak płynnie otrzymujemy kolejne dawki szczepionek".

Przypomniał, że na dziś mamy wydane decyzje dla trzech szczepionek.

Mówiąc o szczepionka AstraZeneca wskazał, że tu jest "najwięcej niepewności". - Mamy potwierdzony luty w zakresie dostaw 1,148 mln dawek oraz na poziomie Unii potwierdzone na marzec 2,680 mln dawek. Ostatnia transza miała być dostarczona do końca drugiego kwartału -  wskazał.

Dodał, że przy tej szczepionce jest jeszcze kilka istotnych ważnych elementów, m.in. to, że zgodnie z rekomendacjami Rady Medycznej przy premierze zostało ograniczone wskazanie dla pacjentów do 60. roku życia.

- Wiemy, że EMA zarejestrowała tę szczepionkę od 18. roku życia wzwyż i nie ma górnej granicy wskazań. My jako kraj ograniczyliśmy tę grupę do 60. roku życia. Po stanowisku zespołu ds. szczepień przy ministrze zdrowia, który dookreślił, że ta granica zalecana powinna być na poziomie 65. roku życia, analizujemy czy tego nie zmienić - poinformował M. Miłkowski.

Kiedy druga dawka?

Jak podkreślił M.Miłkowski drugi istotny element, to długi okres przyjęcia drugiej dawki: od 4 do 12 tygodni. - Nie wydaliśmy jeszcze zaleceń, kiedy jest rekomendowana II dawka. Zespół przy MZ zarekomendował, ze nie powinno być to wcześniej niż w 6 tygodniu po I dawce, a najlepiej między 10 a 12 tygodniem po I dawce, co jest uzasadnione badaniami skuteczności. Badania na całym świecie cały czas trwają. W Charakterystyce Produktu Leczniczego było zaznaczone, że ilość osób powyżej 55. roku życia włączona do badania była zbyt mała - wyjaśniał. Dodał, że w zakresie okresu na przyjęcie drugiej dawki różne państwa przyjmują różne wytyczne, ale są już takie, które zalecają podanie II dawki między 9 a 12 tygodniem od I dawki.

Prof. Robert Flisiak,  specjalista chorób zakaźnych stwierdził, że "w przypadku AstraZeneca wydłużenie czasu do drugiej dawki daje niewystarczająco udokumentowane korzyści, bo firma te korzyści udokumentowała przez analizę danych, a nie wyniki rzetelnych badań porównujących długi i krótki czas odstępu".

Tu jednak zdanie odrębne zgłosił dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej, który wskazywał, że "mamy wyraźne dane immunologiczne wskazujące, że jeżeli odstęp będzie krótszy, to wynik drugiej dawki będzie słabszy, więc odstęp 10-12 tygodni jest immunologicznie efektywny".

Pozostałe szczepionki - kiedy dostawy?

Jak wyliczał wiceminister, na I kwartał mamy potwierdzone łącznie 4,490 mln dawek dostarczonych przez Pfizer/BionTech.  Z kolei z Moderny "mamy po raz kolejny informację, że zmniejsza plany dostaw na luty". Zgodnie z ostatnim planem jest to tylko 240 tys. dawek w lutym. Cała zaplanowana ilość ma zostać przekazana w I kwartale, a więc w marcu dostawy będą uzupełniane.

- Spodziewamy się do końca marca kolejnych decyzji EMA ws. szczepionek. Johnson&Johnson, producent jedynej jednodawkowej szczepionki deklarował, że w lutym złoży wniosek do EMA. Wyniki są dosyć obiecujące. Być może na kwiecień, możemy założyć, że ta szczepionka już dotrze do Polski - zapowiedział.

- Kolejna szczepionka Curvac - tu też planujemy, że na przełomie I i II kwartału ta szczepionka będzie dostępna - wskazał.

- II kwartał jest tym okresem, kiedy deklaracje firm są takie, że harmonogram szczepień mocno przyspieszy dla poszczególnych grup - podsumował wiceminister.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz