Nowy ład to szansa na środki z UE

11 Lutego 2021, 16:37 pieniądze kasa

Na nowy ład w ochronie zdrowia będziemy musieli jeszcze poczekać. Choć jak zapewniają naszą redakcję przedstawiciele resortu zdrowia "dokument jest skończony", to na dzień dzisiejszy wiemy, że jego publikacja ma mieć miejsce "w ciągu najbliższych tygodni".

O „nowym ładzie” słyszymy już od kilku miesięcy. To ma być kompleksowy dokument strategii rządzenia na najbliższe lata. Jednym z kilkunastu filarów „nowego ładu” ma być też zdrowie.

Wiemy, że ponad 150-stronnicowy dokument dot. publicznej ochrony zdrowia ma być realizacją zobowiązania, która uzależnia implementację programów zdrowotnych współfinansowanych z funduszy UE.

Na tej samej podstawie w 2014 r. wydany został dokument pn. „Policy Paper dla ochrony zdrowia na lata 2014-2020. Krajowe ramy strategiczne”. Wówczas dokument umożliwił alokację 12 mld zł ze środków europejskich na programy zdrowotne w Polsce.

Czołowi doradcy ministra zdrowia delegowani do współtworzenia dokumentu niechętnie komentują jego treść przed publikacją, gdyż - jak wskazują- sami jeszcze nie znają ostatecznej wersji dokumentu. Podkreślają przy tym, że w znacznej części opierać się on ma na wnioskach debaty narodowej "Wspólnie dla zdrowia". Strategia kierunku rozwoju ochrony zdrowia ma być uzupełniona o obecną sytuację epidemiczną oraz "recovery planu" po pandemii.

 

Kiedy możemy się spodziewać publikacji?

Na początku tygodnia przedstawiciele resortu zdrowia mówili o "ogłoszeniu na dniach". Dziś, po wypowiedzi rzecznika rządu Piotra Müllera wszystko wskazuje na to, że zaakceptowany przez kierownictwo PiS w ubiegłym tygodniu program całościowy "nowego ładu", zostanie przedstawiony na przełomie lutego i marca. Informację te potwierdza rzecznik prasowy resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz, informując naszą redakcję, że minister przedstawi dokument "w ciągu kilku tygodni".

Co zmieni dokument?

W kuluarach publicznej ochrony zdrowia wobec nowego dokumentu strategicznego wielkich nadziei nie ma. Uczestnicy polityki zdrowotnej liczą tylko, że "choć część strategicznych założeń zostanie zrealizowanych" co nie miało miejsca ani w przypadku podobnego dokumentu strategicznego wydanego przy okazji debaty "Wspólnie dla zdrowia" ani przy strategicznym dokumencie na lata 2014-2020.

Warto przy tej okazji przytoczyć cele operacyjne i kierunki interwencji w ochronie zdrowia, które zakładał dokument „Policy Paper dla ochrony zdrowia na lata 2014-2020. Krajowe ramy strategiczne”. Zgodnie z jego treścią, do 2020 r. były to:

1) zmniejszenie zachorowalności i przedwczesnej umieralności z powodu:
a) chorób naczyniowo-sercowych, w tym zawałów serca i udarów mózgu;
b) nowotworów złośliwych;
c) przewlekłych chorób układu oddechowego;

2) ograniczenie skutków urazów powstałych w wyniku wypadków, w szczególności opoprzez skuteczną rehabilitację osób poszkodowanych;

3) zapobieganie, leczenie i rehabilitacja zaburzeń psychicznych;

4) zmniejszenie przedwczesnej zachorowalności i ograniczenie negatywnych skutków przewlekłych schorzeń układu kostno-stawowego;

5) zwiększenie skuteczności zapobiegania chorobom zakaźnym i zakażeniom;

6) ograniczanie szkód zdrowotnych spowodowanych:

a) spożywaniem alkoholu;
b) używaniem substancji psychoaktywnych;
c) paleniem tytoniu;

7) przeciwdziałanie występowaniu otyłości i cukrzycy;

8) ograniczanie skutków zdrowotnych spowodowanych czynnikami szkodliwymi w środowisku pracy i zamieszkania;

9) poprawa jakości i skuteczności opieki zdrowotnej nad matką, noworodkiem i dzieckiem do lat 3;

10) zapobieganie najczęstszym problemom zdrowotnym i zaburzeniom rozwoju fizycznego i psychospołecznego dzieci i młodzieży objętych obowiązkiem szkolnym i obowiązkiem nauki oraz kształcących się w szkołach ponadgimnazjalnych do ich ukończenia;

11) rozwój opieki długoterminowej, ze szczególnym uwzględnieniem kompensowania utraconej sprawności;

12) poprawa jakości i skuteczności opieki geriatrycznej.

Na pewno w tych obszarach potrzebujemy zmiany podejścia, gdyż efekty 6-letniego założenia polityki rozwoju ochrony zdrowia nie sprawdziły się tak jak zakładano.

Przytoczmy przy tym kilka przykładów:

Zgodnie z dokumentem, w 2020 roku mieliśmy awansować w Europejskim Konsumenckim Indeksie Zdrowia (EHCI). Pozycją wyjściową był rok 2011 r., kiedy Polska plasowała się na 27 miejscu w indeksie z wynikiem 577 pkt.. W 2019 roku Polska uplasowała się na 31 pozycji z wynikiem 565 pkt. Do 2030 r. planowano osiągnąć wynik 750 pkt. (poziom zbliżony do Estonii, Czech i Portugalii).

Gorsza sytuacja jest także we wskaźników urodzeń żywych na 1000 ludności, które w 2011 r. wynosiło 10,1. Wg. Danych GUS, w listopadzie 2020 r. wskaźnik ten wynosił 8,3.

Policy paper przewidywał także spadek zgonów w ogóle, tymczasem – z powodu COVID-19 – odnotowujemy rekordowe wskaźniki umieralności, choć i w poprzednich latach nie odnotowaliśmy spadku tego trendu.

Wydłużyło się za to przeciętne trwanie życia Polaków w zdrowiu. Jednak daleko nam od zakładanych efektów. Z danych NIZP-PZH wynika, że w 2018 r. mężczyźni w Polsce mogli oczekiwać, że przeżyją w zdrowiu (bez ograniczonej sprawności) 60,5 lat. Kobiety mogły spodziewać się 64,3 lat życia bez ograniczonej sprawności.

W 2011 wskaźniki te wynosiły kolejno; 59,1 lat i 63,3 lat a założenia dokumentu przewidywały, że do 2020 r., przewidywana długość życia w zdrowiu dla mężczyzn i kobiet ma wynosić kolejno: 69 lat i 75 lat.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz