To zniszczy telemedycynę

16 Lutego 2021, 12:06 Sebastian Sikorski

Minister zdrowia wprowadzając zasadę, że lekarze rodzinni nie mogą udzielać teleporad dzieciom i seniorom, podważa sens telemedycyny i może prowadzić wręcz do zmiany zasad wykonywania zawodu lekarza- uważa Sebastian Sikorski, adwokat i doktor nauk prawnych

Katarzyna Nowosielska:Projekt rozporządzenia  ministra zdrowia dotyczącego teleporad w podstawowej opiece zdrowotnej podzielił środowisko medyczne. Lekarze POZ wytykają resortowi zdrowia, że chce im zabronić udzielania porad przez telefon dzieciom w wieku do 6 lat i osobom od 65. roku życia. Wskazują, że projektowane przepisy są bezprawne. Dlaczego?

Sebastian Sikorski:Przede wszystkim chodzi o to, że minister zdrowia w projekcie tego  rozporządzenia skorzystał z nieprawidłowej delegacji ustawowej tj. art. 22 ust. 5 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz.U.2020.295 t.j. ze zm. dalej u.d.l.). Zmieniane rozporządzenie zgodne ze swoim tytułem reguluje standard organizacyjny teleporady w ramach podstawowej opieki zdrowotnej, a więc takie aspekty jak: zasady kontaktu z pacjentem, przekazywane informację podczas teleporady w tym w szczególności dotyczące realizacji e-recepty, e-skierowania.

Natomiast projekt rozporządzenia faktycznie ogranicza zakres świadczeń gwarantowanych, bowiem  Minister Zdrowia zgodnie z par. 1 ust. 1 tego projektu wyłącza możliwość udzielania teleporad osobom w przedziale wiekowym do ukończenia 6 roku życia oraz osobom powyżej 65. roku życia, za wyjątkiem zaświadczeń, wystawiania recept niezbędną do kontynuacji leczenia oraz zleceń na wyroby medyczne.  

A czy minister zdrowia nie ma kompetencji do zmiany zakresu świadczeń gwarantowanych?

Ma bo zgodnie z art. 31d  ustawy o świadczeniach gwarantowanych jest umocowany zakwalifikowania bądź usunięcia danego świadczenia opieki zdrowotnej z katalogu świadczeń gwarantowanych przez zmianę danego rozporządzenia koszykowego. Jednak nie może tego robić według dowolnych kryteriów. Kwalifikacja świadczenia do koszyka świadczeń gwarantowanych musi bowiem uwzględniać ustawowo określone kryteria określone jako „wpływające na poprawę zdrowia obywateli”. 

Można więc tutaj zadać pytanie jak ograniczanie świadczeń dla określone grupy wiekowej może wpływać na poprawę zdrowia obywateli ? W uzasadnieniu tego projektu czytamy, że projektowana zmiana ma skutkować: „ograniczeniem sytuacji pogorszenia stanu zdrowia ze względu na opóźnienie rozpoznania stanu chorobowego lub brak zastosowania właściwego postępowania diagnostyczno-leczniczego w przypadku dzieci oraz seniorów”. Jednocześnie zdaniem projektodawcy „rozwiązanie ma na celu wyeliminowanie możliwości realizacji teleporady w odniesieniu do najbardziej „wrażliwych” grup pacjentów, prezentujących zintensyfikowane oraz zróżnicowane potrzeby zdrowotne”. 

Może lekarze nadużywali teleporady. Znane są przypadki przychodni w dużych miastach, w tym w Warszawie, które zamknęły się przed pacjentem na cztery spusty i nie wpuszczały do środka. Ewentualne konsultacje odbywały się przez telefon a i dodzwonić się nie było łatwo?

Niestety podejście ministra zdrowia podważa sens telemedycyny i może prowadzić wręcz do zmiany zasad wykonywania zawodu lekarza określonych ustawą o zawodzie lekarza i lekarza dentysty czego minister zdrowia aktem wykonawczym jakim jest rozporządzenie zrobić nie może. Tak zaś można ocenić sytuację, w której bez medycznego uzasadnienia – brak jest takowego w treści projektu - pozbawia się lekarzy możliwości udzielania  określonego świadczenia opieki zdrowotnej.

Zmiany wprowadzone w ustawie o działalności miały na celu umożliwienie lekarzom udzielania świadczeń zdrowotnych w modelu telemedycyny. Trzeba bardzo wyraźnie podkreślić, że to zawsze lekarz w każdym indywidualnym przypadku decyduje o udzieleniu świadczenia z wykorzystaniem telemedycyny. W przypadku świadczeń realizowanych w ramach telemedycyny znacznie trudniej jest określić stan kliniczny pacjenta, niż podczas konsultacji udzielanej w gabinecie lekarskim. Przy prawidłowo przeprowadzanej teleporadzie  dość często dochodzić więc będzie do przekierowania pacjenta na wizytę w przychodni, a w przypadkach stanu nagłego także w SOR. 

Zgodnie z art. 4 ustawy o zawodzie lekarza,  ma on obowiązek wykonywać zawód, zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej. Dlatego też projektowana zmiana nasuwa bardzo poważne zastrzeżenia właśnie pod kątem ustawowo określonych zasad wykonywania zawodu. Jak bowiem ocenić sytuacje w której lekarz zostaje pozbawiony możliwości udzielania świadczenia tylko wobec określonej wiekowo grupy pacjentów bez żadnego medycznego uzasadnienia ? Czy są jakieś względy w świetle zasad wykonywania zawodu lekarza, które są przeciwskazaniem do udzielania teleporad dzieciom do lat 6 oraz osobom powyżej 65 roku życia? 

To bardzo wrażliwe grupy wiekowe, w której zachorowania, infekcje wirusowe, niewykryte zapalenie płuc niosą większe ryzyko niż u innych osób.

Niemniej jednak, rozporządzenie, jeśli wyłączy pewne grupy z teleporad, będzie niezgodne z Konstytucją.  Z jej art. 68 ust. 2, zgodnie z którym władze publiczne mają obowiązek zapewnić obywatelom równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Szczególnie istotny jest tutaj jednak ustęp 3 tego przepisu zgodnie z którym  ustrojodawca nałożył na władze publiczne obowiązek zapewnienia „szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom ciężarnym, osobom niepełnosprawnym i osobom w podeszłym wieku”,  a więc ponadstandardowej, uprzywilejowanej opieki zdrowotnej. Jest to w pełni zrozumiałe ponieważ osoby te mają z oczywistych powodów mają zwiększone zapotrzebowanie na świadczenia zdrowotne. Do grupy tej niewątpliwie należy zaliczyć dzieci do lat 6 oraz osoby powyżej 65 roku życia, które -co zaskakujące - na mocy projektowanych przepisów mają mieć wręcz wężej okreslony zakres świadczeń zdrowotnych od osób spoza tej grupy wiekowej. Można więc tutaj rozważać nie tylko naruszenie prawa do szczególnej opieki zdrowotnej, ale wręcz naruszenie zasady równości w dostępie do świadczeń zdrowotnych.

Oczywiście można się domyślać intencji projektodawcy. Chodzi zapewne o ograniczenie nieprawidłowości, które mogą mieć miejsce przy udzielaniu teleporad. Jednak nie można zaakceptować rozwiązań, które mogą naruszać inne obowiązujące przepisy prawa regulujące system ochrony zdrowia.  

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz