Co ustalono na kolejnym posiedzeniu zespołu ds. wynagrodzeń?

17 Lutego 2021, 15:46 kasa pieniądze

Drugie posiedzenie Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia ws. siatki płac nie zakończyło się ustaleniem konkretów. NFZ przedstawiał prezentację, z której wynikało, że szpitale wydają 50 proc. budżetu na wynagrodzenia. Dyrektorzy podawali, że więcej. 

W środę miało miejsce kolejne posiedzenie Zespołu Trójstronnego ds. ochrony zdrowia w kwestii ustalenia nowej siatki płac w ochronie zdrowia. Jak relacjonuje Polityce Zdrowotnej, Arkadiusz Pączka, wiceprzewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich, dyskusja podczas środowego spotkania toczyła się wokół historycznych rozwiązań, które wpływały na ustalenie wynagrodzeń poszczególnych grup zawodowych. 

-NFZ przedstawił też tabele, w których wskazał ile pieniędzy z Funduszu podmioty lecznicze wydają następnie na wynagrodzenia. NFZ wskazał, że to 50 proc., ale niektórzy pracodawcy podnosili, że udział procentowy wynagrodzeń w budżecie podmiotów leczniczych wyższy- wskazuje Arkadiusz Pączka.

Trzy średnie pensje dla specjalisty

Padły propozycje wstępne dotyczące współczynników od każdej stron społecznych. Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy, który swoje postulaty przekazał za pośrednictwem Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, wskazuje aby bazą do wszelkich obliczeń było przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw. Zdaniem lekarzy specjalista powinien miesięcznie zarabiać trzykrotność tego a lekarz bez specjalizacji półtorakrotność tego. 

 Ze strony społecznej padła propozycja, pochodząca de facto z rozwiązań zaproponowanych wcześniej w obywatelskim projekcie ustawy dotyczącym wynagrodzeń w ochronie zdrowia, aby przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw było korygowane poszczególnymi współczynnikami w odniesieniu do każdej grupy zawodowej Ale BCC wytknęła błędy temu rozwiązaniu.

Paradoksy w wynagrodzeniach

„Są nie do zaakceptowania, przy czym kwestią kluczową nie są proponowane wysokości współczynników lecz zakwalifikowanie poszczególnych grup zawodowych do określonych wartości współczynników. Zaistniały tu paradoksy: np. lekarz dentysta z kolumny 3 ma proponowane wynagrodzenie zasadnicze 10 176 zł, a asystentka stomatologiczna zakwalifikowana do 4 kolumny  8904 zł. Czy za niespełna 1200 zł warto studiować 6 lat? 

Do kolumny 4 zakwalifikowany jest: lekarz stażysta, osoby wykonujące zawód medyczny z wykształceniem wyższym bez specjalizacji, pielęgniarka bez mgr ze specjalizacją albo z wykształceniem wyższym, niemedyczni pracownicy działalności podstawowej z wykształceniem wyższym”- wskazało BCC w swoim stanowisku

Kolejna tura rozmów w piątek 26  lutego 

Jak mówi Polityce Zdrowotnej Piotr Dymon, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Ratowników, było to kolejne spotkanie, które nie przyniosło żadnych konkretów. - Każda z grup zawodowych przedstawiła swoje propozycje współczynników - relacjonuje.

Resort zdrowia ma zaprezentować na kolejnym spotkaniu propozycje zmian wartości współczynników pracy, obejmujące m.in. skutki wzrostów wynagrodzeń dokonywanych obecnie za pomocą wyodrębnionych strumieni środków finansowych oraz wpływ tych zmian na wszystkie grupy zawodowe objęte ustawą.

Strona rządowa ma także przeanalizować możliwość przyspieszenie daty pierwszego osiągnięcia docelowych najniższych wynagrodzeń określonej obecnie na 31 grudnia 2021 r.

Ponadto strona rządowa ma udostępnić stronie społecznej narzędzie o roboczej nazwie „kalkulator do wyliczeń wynagrodzeń” do piątku, 19 lutego.

Jak podkreśla P. Dymon, odbyło się kolejne spotkanie, a nadal lekarze, pielęgniarki i ratownicy nie wiedzą jak zostanie rozwiązana kwestia przysługujących im obecnie dodatków.

Strona związkowa zawnioskowała o udział w kolejnym posiedzeniu szefa resortu zdrowia Adama Niedzielskiego.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz