A.Niedzielski o III fali: apogeum na przełomie marca i kwietnia

22 Lutego 2021, 9:22

Według prognoz ekspertów apogeum (trzeciej fali pandemii koronawirusa) będzie miało miejsce mniej więcej na przełomie marca i kwietnia - mówił minister zdrowia Adam Niedzielski w poniedziałek w TVN24. - Czyli czeka nas jeszcze mniej więcej miesiąc nieprzerwanych wzrostów - dodał.

- Na razie prognozy pokazują, że szczyt trzeciej fali będzie na średnim dziennym poziomie 10-12 tysięcy przypadków, co z punktu widzenia samego systemu opieki zdrowotnej jest liczbą, z którą sobie poradziliśmy  - powiedział minister zastrzegając, że "to jest scenariusz z dużym znakiem zapytania".

Wskazał, że za przyrosty odpowiedzialne są dwa elementy, czyli mutacje, które przyspieszają rozwój tej pandemii i poluzowanie dyscypliny społecznej.

Niedzielski pytany, czy raporty i dane wskazują, że dojdziemy do poziomu zakażeń z października czy listopada, czyli ok. 25 tys. zakażeń dziennie odparł, że na tę chwilę nie ma takich prognoz.

- Ale proszę pamiętać, że prognozy są raczej zawsze wariantowe, to znaczy mamy prognozę podstawową i ona mówi o przedłużeniu pewnej tendencji, która ma miejsce. Ale jeżeli będziemy mieli do czynienia z tym, że te nowe mutacje będą systematycznie rosły i będą stawały się coraz bardziej popularne, a wiemy, że one są bardziej zakaźne, to oczywiście przyspieszenie może być większe - wyjaśniał.

Apelował o rozważne postępowanie i stosowanie reguły DDM. - To jest tak naprawdę jedyne narzędzie. Szczepienia jeszcze nie mają efektu tamy i zahamowania pandemii - podkreślił.

A. Niedzielski wskazał, że nie łączyłby wzrostu zachorowań z jednym elementem, a już na pewno nie tylko z otwarcie szkół dla młodszych uczniów. - Wydaje się, że wszystkie te luzowania, które były wykonywane, czyli szkoły, galerie handlowe, hotele - to wszystko powoduje reakcję społeczną, która jest coraz bardziej nastawiona na to, że pandemia nie jest już takim zagrożeniem - stwierdził.

- Niezależnie od tego elementu, mutacje mają tutaj ogromne znaczenie, bo one są bardziej zakaźne, a widzimy, że systematycznie odbywa się wzrost udziału tych mutacji w badanych przez nas próbkach. Na połowie stycznia było to rzędu 5 procent, w tej chwili mam informację o tym, że te udziały w próbkowaniu są mniej więcej 10-procentowe, a regiony, które są najbardziej dotknięte - Warmia i Mazury, czy północna część województwa podlaskiego - tam te udziały są stosunkowo większe - powiedział.

Dodał, że w badaniu przesiewowym nauczycieli też te województwa miały "zdecydowanie najgorsze wyniki".

 

Zmiany w kwarantannie i obostrzeniach

Według zapowiedzi ministra, za kilka dni przy wjeździe do Polski wymagane będzie pokazanie negatywnego wyniku testu. W innym wypadku osoba wjeżdżająca do kraju wpadnie w kwarantannę. - Obywatel Polski bez negatywnego wyniku testu będzie mógł wrócić do kraju, ale będzie musiał odbyć kwarantannę - wyjaśnił A. Niedzielski. Jak dodał, "myślimy o tym, żeby to jeszcze zrobić w tym tygodniu, pod koniec".

- Chcemy dopracować regulacyjnie szczegóły. Służby również muszą się do tego przygotować, bo to będzie oznaczało konieczność powrotu do działań straży granicznej. Straż graniczna deklaruje, że potrzebuje 48 godzin, żeby dojść do zdolności operacyjnej w poszczególnych punktach granicznych - mówił. Według niego, "pod koniec tygodnia kontrola na granicy stanie się faktem".

Minister przyznał, że przy wjeździe do kraju samochodem trzeba będzie pokazać negatywny wynik testu "i tak będzie prawdopodobnie na granicy południowej i na granicy zachodniej".

Odniósł się także do kwestii maseczek i przyłbic. - Do tej pory dopuszczone były zamienniki maseczek w postaci przyłbicy, chust, kołnierzy różnych. Chcemy to cofnąć, żeby takiego zamiennika nie było - zapowiedział. Jak wyjaśnił, jeżeli chodzi o jakość maseczek, czyli, czy mają to być maseczki bawełniane czy chirurgiczne, czy  np. z filtrami, podkreślił, że rząd będzie opierał się tu na rekomendacjach.

- Rada Medyczna już przygotowała rekomendacje, żeby używać maseczek z certyfikatem - mówił. Zmiany i rekomendacje mają pojawić się pod koniec tygodnia.

Minister pytany o politykę dotyczącą obostrzeń stwierdził, że "wszyscy oczekujemy, że trzeba powoli wychodzić i akceptować pewne ryzyka, które są związane z luzowaniem obostrzeń". Według A. Niedzielskiego, takie odważne decyzje "trzeba podejmować". Nie wykluczył, regionalnych różnic w obostrzeniach. Jak mówił, np. na Warmii i Mazurach, gdzie poziom zakażeń jest wysoki, decyzje być może będą inne.



 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz