MZ: pilotaż Krajowej Sieci Kardiologicznej będzie szybko rozszerzony

24 Lutego 2021, 14:17

W krótkim czasie rozszerzymy pilotaż Krajowej Sieci Kardiologicznej i terytorialnie, i jeżeli chodzi o zakresy - zapewniał dyrektor departamentu lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia Michał Dzięgielewski. Odniósł się w ten sposób w środę podczas posiedzenia sejmowej komisji zdrowia do jednego z głównych zarzutów środowiska klinicystów oraz posłów, że pilotaż ma być prowadzony tylko w woj. mazowieckim.

Tematem posiedzenia komisji było rozpatrzenie informacji Ministra Zdrowia na temat chorób sercowo-naczyniowych jako głównej przyczyny umieralności Polaków. Dyskusję zdominował temat zapowiedzianego pilotażu Krajowej Sieci Kardiologicznej.

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska podkreślał, że to właśnie choroby układu krążenia są główną przyczyną nadumieralności Polaków i są na pierwszym miejscu jeżeli chodzi o przyczyny zgonów w Polsce. Dodał, że w 2019 r. na niewydolność serca chorowało ok. 1,4 mln osób, co obciąża nie tylko służbę zdrowia, ale wyłącza z pracy aktywnych Polaków. 

Przypomniał, że resort podejmuje działania w zakresie kardiologii jak np. reorganizacja Instytutu Kardiologii w 2019 r. Wskazał, że kardiologia odgrywa też istotną rolę w będącym na ukończeniu Narodowym Programie Zdrowia na lata 2021-2026, zaś program Pol-kard, w ramach którego doposażane w sprzęt są placówki kardiologiczne, został przedłużony o kolejny rok. Według wiceministra również wprowadzona niedawno opłata cukrowa, może wpłynąć na poprawę stanu zdrowia Polaków. Przypomniał, też, że w ramach prewencji chorób sercowo-naczyniowych realizowany jest od 2018 r. program KOS-Zawał dla chorych w ciągu roku po zawale mięśnia sercowego. - Obecnie realizuje program 72 podmioty na 141. Jest zainteresowanie, aby liczba ta zdecydowanie się zwiększyła - mówił.

Sieć kardiologiczna - jakie cele?

Wskazał też na rozpoczęcie pilotażu tzw. Krajowej Sieci Kardiologicznej. Jak wyliczał, główne założenia to przyspieszenie diagnostyki i leczenia chorób układu krążenia, wprowadzenie poziomów referencyjnych w kardiologii ambulatoryjnej i hospitalizacji, preferowanie diagnostyki w poradniach przyszpitalnych. Do sieci będzie kierował głównie lekarz POZ, ale też poradnie kardiologiczne i oddziały kardiologicze. - Sieć przyniesie szybką ścieżkę diagnostyczną w bliskim pacjentowi ośrodku, jednolite wytyczne postępowania medycznego, infolinie w ośrodku konsultacyjnym - mówił W. Kraska. Jak dodał, finansowanie będzie odbywało się poprzez wzrost wyceny świadczeń w ośrodkach, zniesienie limitu konsultacji ambulatoryjnych i hospitalizacji oraz promowanie lekarzy POZ za kierowanie do KSK.

Co z programem KONS?

Prof. Adam Witkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, podkreślał, że pilotaż sieci kardiologicznej jest niezbędny i uzasadniony potrzebami zdrowotnymi polskich obywateli, bo choroby układu sercowo-naczyniowego odpowiadają za ok. 45 proc. wszystkich zgonów. Przypomniał, że z raportu MZ wynika, że w 2020 r. największy przyrost zgonów nastąpił z powodów chorób układu krążenia - o 16,7 proc.

- Stworzenie sieci to krok w dobrym kierunku - ocenił wskazując, że w dalszej perspektywie po rozszerzeniu pilotażu na cały kraj wszystkie inne realizowane programy w zakresie chorób sercowo-naczyniowych jak KOS-Zawał czy KONS powinny wejść w realizację w sieci.

Jednocześnie podkreślił, że dość szybki tryb wprowadzenia pilotażu powoduje, iż projekt nie jest według PTK precyzyjnie przygotowany. 

- Dlaczego pilotaż sieci kardiologicznej będzie wprowadzony tylko w jednym województwie? Czy decydują tylko o tym względy finansowe? Wydaje się, że woj. mazowieckie nie odzwierciedla dobrze sytuacji demograficznej i zdrowotnej na terenie całego kraju - mówił prof. A. Witkowski. Jak dodał, dlatego należy zastanowić się nad wprowadzeniem pilotażu sieci w 5-6 województwach o zróżnicowanej liczbie mieszkańców, demografii i dostępie do świadczeń medycznych. - Należałoby preferencyjnie wybrać te województwa, w których jest już realizowany program KOS-Zawał oraz znajduje się ośrodek zapewniający transplantacje serca i wszczepianie pomp wspomagających pracę lewej komory (LVAD) - przekonywał.

Według niego, niejasne są też źródła finansowania projektu i wskazanie w ocenie skutków regulacji na alokację środków NFZ. - Czy jest to przesunięcie w ramach budżetu Narodowego Instytutu Kardiologii? Czy też oznacza to przesunięcie środków z innych jednostek kardiologiczno-kardiochirurgicznych z terenu Polski? - pytał i zaznaczył, że finansowanie pilotażu w żaden sposób nie powinno ograniczyć dostępu do świadczeń oraz ograniczać środków przeznaczonych dla ośrodków będących poza pilotażem sieci.

Prezes PTK zwracał też uwagę, że tak ważny projekt nie został poddany pre-konsultacjom ze środowiskiem kardiologów, kardiochirurgów, specjalistów zdrowia publicznego, krajowym nadzorem kardiologicznym i organizacjami pacjentów kardiologicznych? - Pozwoliłoby to na uniknięcie wielu niejasności w treści rozporządzenia MZ - ocenił.

Podnosił też, że przygotowany przez ekspertów PTK został trzy lata temu program KONS, który do dziś nie jest realizowany. - Program KONS jest niezwykle potrzebny i to mimo ujęcia w rozporządzeniu o pilotażu sieci kardiologicznej niewydolności serca jako jednej z czterech jednostek chorobowych. Według prof. A. Witkowskiego, program KONS powinien uzyskać priorytet w realizacji. 

Także prezes elekt PTK prof. Przemysław Mitkowski odnosił się do programu KONS, który jego zdaniem należy jak jak najszybciej wdrożyć KONS, jako ewentualną cegiełkę w projekcie KSK.

Nowe terapie do refundacji

Z kolei konsultant krajowy ds. kardiologii prof. Jarosław Kaźmierczak zwracał uwagę, że oprócz zmian w opiece potrzebna jest również refundacja nowych skutecznych terapii lekowych. - Opornie idą procesy refundacji leków potrzebnych w kardiologii - mówił i wskazał, że na refundację czekają dwa nowe leki. - Bez nowoczesnych leków nawet program KONS nie będzie działał z takimi efektami, jakie chcielibyśmy osiągnąć - stwierdził. 

Nieefektywny pilotaż?

Posłowie opozycji wskazywali na brak konsultacji projektu oraz ograniczenie go do jednego województwa. - Taki pilotaż jest mało efektywny - mówiła posłanka Krystyna Skowrońska (KO).

Również przewodniczący komisji Tomasz Latos (PiS) podkreślił, że jeżeli chodzi o terytorialność, to zgadza się poniekąd z takimi argumentami. - Województwo mazowieckie nie jest reprezentatywne, bo jest większe nasycenie placówek specjalistycznych, lepsze finansowanie. tutaj też społeczeństwo jest bardziej zamożne, są inne możliwości leczenia w placówkach niepublicznych - mówił. - Jeżeli pilotaż mamy przeprowadzić efektywnie, to jestem za tym, aby spróbować wygospodarować więcej pieniędzy i poszerzyć go o inne miejsca w Polsce, aby wyciągnąć z tego więcej wniosków, jak to przeprowadzić efektywnie - dodał. Według niego, należy jasno zdefiniować cel pilotażu, aby go przygotowywać.

Pilotaż będzie rozszerzany

Wiceminister W. Kraska odnosząc się do pytań wskazał, że nie udało się dotychczas dotrzeć do Polaków, aby uświadomić im, że w ich rękach jest ich zdrowie. Podkreślał, że nakłady na kardiologię od 2014 r. wzrosły o ponad 800 mln zł, czyli ponad 107 proc. 

Wyjaśnił, że pilotaż został przygotowany dla woj. mazowieckiego, "bo tu najłatwiej było wybrać ośrodek koordynujący". Zapewnił, że resort chce w następnej kolejności uruchomić pilotaż także w innych województwach.

Michał Dzięgielewski, dyr. dep. lecznictwa argumentował, że "potencjał Narodowego Instytutu Kardiologii pozwala na przetarcie szlaków, odtworzenie sieci ośrodków referencyjnych i próbę powiązania ośrodków ze sobą oraz zarysowania kompetencji".

Zapewniał, że projekt pilotażu przewiduje jego rozszerzenie w zakresie terytorialnym. - W ramach dojrzewania projektu rozważane będzie włączanie kolejnych rozpoznań - mówił. -.W krótkim czasie rozszerzymy pilotaż i terytorialnie, i jeżeli chodzi o zakresy -  zapowiedział.

W.Kraska odnosząc się do pytania o finansowanie wyjaśnił, że środki pochodzą z rezerwy NFZ, więc "nikomu nic nie zabierzemy".

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz