MZ: III fala rośnie również na południu Polski

26 Lutego 2021, 11:13 maska maseczka koronawirus covid pandemia epidemia

Dobowe wzrosty w województwach na południu Polski są niepokojące, na poziomie 50 proc., co pokazuje że III fala na południu rośnie - ostrzegał w piątek rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Nie wykluczył, że mogą one w niedługim czasie dołączyć do województw północnych i zaostrzenia obostrzeń.

Jak informował rzecznik MZ, w woj. warmińsko mazurskim, gdzie od soboty przewidziano powrót obostrzeń, jest już 48 zakażeń na 100 tys. osób, a podąża za nim woj. pomorskie gdzie notowane jest już 36 zakażeń na 100 tys. osób dziennie oraz lubuskie, które przekroczyło już 30 zakażeń na 100 tys. osób dziennie. 

Ponowne wzrosty zaobserwowano także w na południu Polski. W. Andrusiewicz wyliczał, że woj. śląskie, dolnośląskie, małopolskie, podkarpackie czy świętokrzyskie odnotowują wzrosty dobowe na poziomie 50 proc. - Dobowe wzrosty są niepokojące, co pokazuje że III fala na południu rośnie - stwierdził.

Ponownie apelował o rozwagę i przestrzeganie zasad sanitarnych szczególnie w nadchodzący weekend, bo - jak podkreślił - "te weekendy wyglądają na dość poluzowane  w zakresie naszej odpowiedzialności".

Jak mówił, to nie jest tak, że tylko woj. warmińsko-mazurskie boryka się ze wzrostami. - Mimo, że skala zakażeń w woj. południowych jeszcze nie jest na poziomie skali z woj. warmińsko-mazurskiego, to te dzienne wzrosty o 50 proc. pokazują, że województwa południowe mogą w niedługim czasie, jeżeli nie będziemy przestrzegać zaleceń sanitarnych, dołączyć do województw północnych - podkreślił.

Rzecznik poinformował, że dziś zostanie opublikowane rozporządzenie epidemiologiczne, które przywraca od soboty zaostrzone obostrzenia w woj. warmińsko-mazurskim. - O godz. 11 zakończył się obieg rozporządzenia epidemiologicznego na radzie ministrów i ok. godz. 13-14 zostanie ono podpisane i opublikowane - wyjaśnił.

W. Andrusiewicz odniósł się też do pytania o skalę zgonów. Jak mówił, cały czas notujemy problem pacjentów, którzy zbyt późno zgłaszają się do szpitala, bo próbują samodzielnie leczyć się w domu, np. samodzielnie stosują tlenoterapię. - Nie leczmy się sami. Samodzielne leczenie prowadzi wprost na łóżko respiratorowe - ostrzegał i przypominał, że funkcjonuje program opieki domowej i monitorowania stanu zdrowia za pomocą pulsoksymetrów.

Badania wariantów wirusa

Z kolei pytany o prowadzone w naszym kraju badania mutacji wirusa, zapewniał, że systemowe narzędzie już działa i przypomniał, że badania w tym zakresie prowadzi zespół pod kierownictwem prof. Krzysztofa Pyrcia i zespół pod kierownictwem NIZP-PZH.

- W skali kraju możemy mówić o tej obecności brytyjskiej mutacji mniej więcej na poziomie 10 proc. - dodał.

Zapowiedział, że wkrótce do tych dwóch zespołów dołączy zespół pod kierownictwem Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Dodał, że jest tam jedno z najbardziej nowoczesnych laboratoriów w Europie, które również będzie sekwencjonowało koronawirusa pod względem różnych mutacji.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz