Szpitale nie wyrabiają się z leczeniem pacjentów onkologicznych

26 Lutego 2021, 13:27 DILO lekarz

Lekarze wystawili w ciągu ostatnich miesięcy znacznie mniejszą liczbę kart Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego. Ale szpitale, z uwagi na pandemię, nie wyrabiają się z realizacją terminów co do leczenie pacjentów przewidzianych w kracie.

Rok 2020 nie był najlepszy dla pacjentów onkologicznych. Lekarze wystawili im prawie 240 tys. Kart Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego (DILO). Podczas gdy rok wcześniej tych dokumentów chorzy dostali o 20 tys. więcej. Z danych Narodowego Funduszu Ochrony Zdrowia wynika, że największy spadek wystawialności kart nastąpił w kwietniu, maju i czerwcu ubiegłego roku, gdy zabiegi planowe w szpitalach były wstrzymane a do chorych docierało pandemiczne hasło „zostań w domu”

-Jest jeszcze grupa pacjentów, która nie wie, że może otrzymać od lekarza, w tym rodzinnego kartę DILO, i że ten dokument uprawnia do wejścia na szybką ścieżkę leczenia onkologicznego. Na szczęście wiele osób jest też tego świadomych i ubiegłym roku skarżyły nam się, że lekarz nie chce im takiej kary wystawić. Nawet nie musi przeprowadzać badania fizykalnego u pacjenta, gdyż dokument może wystawić w ramach e- porady- wskazuje Nikola Jennek, rzecznik prasowy Polskiego Towarzystwa Onkologicznego.

Spadek o 10 proc..

Faktycznie, z danych Funduszu wynika, że lekarze rodzinni wystawili mniej o 10 proc. kart DILO w 2020 r. w porównaniu z rokiem poprzednim. O ok. 8,3 proc. mniej kart DILO wystawiły szpitale. W obu typach placówek medycznych problemem były także epidemie koronawirusa, które wysyłały szereg pracowników do domu na izolację lub kwarantannę. Do wielu przychodni rodzinnych trudno było się też dodzwonić.  

Z kartami DILO, problem mają nie tylko pacjenci, ale także same szpitale je realizujące. Po pierwsze przez to, że pacjenci w ubiegłym roku przestraszyli się szpitali i nie chcieli się zgłaszać na leczenie, ich liczba zwiększa się stopniowo przez kilka ostatnich miesięcy

-Niestety mamy problem obecnie z dochowaniem terminów przewidzianych kartą DILO. A gdy nie udaje się ich zrealizować, NFZ obniża nam wyceny tych świadczeń- mówi prof. Adam Maciejczyk, szef Dolnośląskiego Centrum Onkologii. Jego zdaniem, z uwagi na pandemię, rząd powinien zliberalizować wymogi dla szpitali co do dochowania terminów.

O 30 proc. mniej pieniędzy

Tak np. poradnia specjalistyczna, realizująca wstępną diagnostykę onkologiczną, zobowiązana jest wykonać ją w okresie 35 dni od dnia zapisania chorego na listę oczekujących, a pogłębione leczenie - w okresie 28 dni, zgodnie.Jeśli szpital zaś nie wywiązuje się z terminów, Fundusz płaci u o 30 proc. mniej wartości wykonanych usług.

Ale już styczeń 2021 nie odbiega pod względem liczby wystawionych kart od stycznia 2020. W tym pierwszym  do obiegi trafiło dokumentów DILO 20,34 tys.  a w drugim 20,3

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz