Przedłużanie pilotażu trombektomii ogranicza dostęp pacjentów

02 Marca 2021, 16:10 mózg

Dalsze przedłużenie dotychczasowego pilotażu trombektomii mechanicznej i wskazywanie przez Ministra Zdrowia ośrodków, które mogą wykonywać tą procedurę, powoduje w istocie administracyjne ograniczenie liczby wykonywanych zabiegów ze szkodą dla chorych - wskazuje Naczelna Rada Lekarska. Postuluje potrzebę powstania większej liczby ośrodków zajmujących się interwencyjnym leczeniem udarów.

Rada przyjęła niedawno stanowisko ws. leczenia interwencyjnego udaru niedokrwiennego mózgu.

Po zapoznaniu się z uwagami ekspertów z zakresu leczenia interwencyjnego udaru niedokrwiennego mózgu Prezydium NRL stwierdza, że "leczenie interwencyjne udaru niedokrwiennego mózgu w przebiegu okluzji dużych naczyń jest metodą nowoczesną i daleko skuteczniejszą od dotychczasowych, a wdrożone w odpowiednio wcześnie pozwala zminimalizować szkody neurologiczne powodowane niedokrwieniem".

Według NRL, w interesie chorych leży rozpowszechnienie tej metody leczenia i umożliwienie szybkiego skorzystania z niej, co oznacza potrzebę powstania w kraju zdecydowanie większej liczby ośrodków oferujących całodobowo leczenie interwencyjne udarów tak, aby możliwe było skrócenie czasu od wystąpienia objawu do zabiegu.

W ocenie Rady, należy zakończyć przedłużający się pilotaż trombektomii mechanicznej i wprowadzić procedury do finansowania przez NFZ jako sposobu leczenia udarów mózgu o skuteczności potwierdzonej najwyższą klasą dowodów naukowych.

Jak zastrzega NRL, ośrodki te muszą być wyposażone w odpowiedni sprzęt, umożliwiający bezpieczne wykonanie procedury oraz powinny być zobowiązane do prowadzenia szkolenia kolejnych operatorów (zgodnie z wymogami określonymi w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z 11 października 2018 r. w sprawie programu pilotażowego dotyczącego leczenia ostrej fazy udaru niedokrwiennego za pomocą przezcewnikowej trombektomii mechanicznej naczyń domózgowych lub wewnątrzczaszkowych).

Nieetyczne ograniczenia

"Zabiegi muszą przeprowadzać lekarze odpowiednio przygotowani fachowo, bez względu na reprezentowaną specjalizację, zgodnie z wymogami rozporządzenia (...)MZ ws. pilotażu"- wskazuje. Ograniczanie możliwości wykonywania tej procedury do lekarzy jednej specjalizacji lub tzw. „certyfikowanych” jest zdaniem Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej nieetyczne.

Rada zaznacza, że dopuszczenie do możliwości wykonywania tej procedury musi opierać się na faktycznie posiadanych kwalifikacjach, a nie jedynie na spełnieniu formalnego wymogu posiadania określonej specjalizacji lub certyfikatu. Akredytacji do wykonywania tych procedur - jak podkreśla samorząd lekarski - powinna dokonywać instytucja niezależna od aktualnych i potencjalnych wykonawców tych procedur.

Źródło: NIL

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz