Rok od pierwszego przypadku COVID-19 w Polsce

04 Marca 2021, 7:52 wirus koronawirus covid

4 marca 2020 r. potwierdzono pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 w Polsce. Od tego czasu minął już równo rok.

Pierwszy przypadek COVID-19 na świecie został rozpoznany 17 listopada 2019 r. w Wuhan. Przez dwa kolejne miesiące zachorowania pojawiały się głównie w tym mieście, w drugiej połowie stycznia zaczął się rozprzestrzeniać po Chinach. W lutym koronawirus pojawił się w Iranie, Korei Południowej i Włoszech.

Pierwszy przypadek zarażenia koronawirusem w Polsce potwierdzono 4 marca ubiegłego roku. Pacjent, u którego go wykryto, przyjechał autokarem z Niemiec i był hospitalizowany w Zielonej Górze. 

Od tego czasu w Polsce, łącznie potwierdzono laboratoryjnie ponad 1,7 mln zakażeń koronawirusem spośród 9,7 mln przebadanych osób. Z powodu COVID-19 oraz chorób współistniejących zmarło ponad 44 tys. osób.

Otwieranie i zamykanie kraju

Od pierwszego przypadku COVID-19 zdiagnozowanego w Polsce mieliśmy do czynienia z wielokrotnym otwieraniem oraz zamykaniem gospodarki i życia społecznego. Z każdym lockdownem o koronawirusie wiedzieliśmy coraz więcej a i sytuacja epidemiczna w kraju za każdym razem była zgoła inna.

Po raz pierwszy [LOCKDOWN], stan zagrożenia epidemicznego w Polsce został wprowadzony 16 marca 2020 r. - 5 dni po ogłoszeniu przez Światową Organizację Zdrowia stanu pandemii na świecie.

  • 25 marca - zaostrzenie obostrzeń
  • 31 marca - zaostrzenie obostrzeń
  • 16 kwietnia wprowadzono w kraju obowiązek zasłaniania ust i nosa we wszystkich miejscach użytku publicznego. 
  • Powyższe obostrzenia były łagodzone etapowo - 24 kwietnia, 5 maja, 18 maja oraz 30 maja. Każdy etap otwierał kolejne obszary gospodarki i życia społecznego z zachowaniem odpowiednich zasad reżimu sanitarnego. 
  • 30 maja zniesiono obowiązek zasłaniania ust i nosa w przestrzeni otwartej.
  • 13 czerwca zniesiono ograniczenia w ruchu na granicach Polski.
  • 17 lipca częściowo zniesiono ograniczenia na obiektach sportowych.
  • 8 sierpnia wprowadzono zasadę regionalnego zaostrzania/łagodzenia obostrzeń. Kraj został podzielony na trzy strefy: zieloną, żółtą i czerwoną.
  • 8 sierpnia przywrócono obowiązek zasłaniania ust i nosa w przestrzeni otwartej - w zależności od sytuacji epidemicznej w regionie.
  • 8 października - Cała Polska znajduje się w żółtej strefie
  • 16 października- rząd wprowadził nowe obostrzenia w strefach żółtych i czerwonych.
  • 23 października - Cała Polska w strefie czerwonej.
  • 28 grudnia - [LOCKDOWN] wprowadzona zostaje kwarantanna narodowa
  • 18 stycznia klasy I-III wróciły do nauki zdalnej
  • 1 lutego otwarto galerie handlowe
  • 12 lutego otwarto kina, baseny, muzea, galeria sztuki, stoki narciarskie, hotele
  • 24 lutego - [LOCKDOWN]województwa warmińsko-mazurskiego

Zmiana sterów w czasie pandemii

Zarządzanie pandemią dla rządów na całym świecie było dużym wyzwaniem z perspektywy mało znanego wariantu koronawirsa jakim jeszcze w marcu był SARS-CoV-2. W Polsce zarządzaniu pandemią nie sprzyjała także sytuacja na szczycie publicznej ochrony zdrowia. 

Tuż przed drugą falą epidemii w Polsce ze stanowiska zrezygnowali minister zdrowia Łukasz Szumowski oraz wiceminister Janusz Cieszyński, którzy zrezygnowali ze swoich stanowisk w cieniu decyzji o zakupie respiratorów "widmo" od handlarza bronią zamiast w ramach wspólnych zamówień UE czy zakupu niecertyfikowanych maseczek od instruktora narciarstwa.

Stanowisko ministra zdrowia objął były prezes NFZ Adam Niedzielski. Na stanowisko wiceminister powołano Annę Goławską, ówczesną dyr. generalną w resorcie zdrowia. Nowym prezesem Narodowego Funduszu Zdrowia został Filip Nowak.

Ze stanowiska w czasie pandemii COVID-19 zrezygnował także Główny Inspektor Sanitarny, Jarosław Pinkas. Jego miejsce zajął Krzysztof Saczka.

Epidemia w Polsce na tle innych krajów

Na całym świecie potwierdzono ponad 115 mln zachorowań na COVID-19. Zakażenie odnotowano już na każdym kontynencie. Średnio, na COVID-19 zachorowuje 14,7 tys. osób 1 mln obywateli świata.

Wśród krajów najbardziej dotkniętych koronawirusem znajdują się Czechy (118,3 tys. zachorowań/1 mln mieszkańców), Stany Zjednczone (88,6 tys. zachorowań/1 mln mieszkańców) czy Luksemburg (88,3 tys. zachorowań/1 mln mieszkańców) i Portugalia (79,2 tys. zachorowań/1mln mieszkańców). 

Polska w tym zestawieniu światowym plasuje się na 46 miejscu z 45,8 tys. zachorowań w przeliczeniu na milion mieszkańców.*

Wpływ pandemii na umieralność w Polsce

Z powodu COVID-19 w Polsce zmarło do tej pory ponad 44 tys. osób. Jednak w całym 2020 r. odnotowano o 67 tys. zgonów więcej niż rok wcześniej a nadwyżka względem prognozowanej liczby zgonów na 2020 rok wyniosła ok. 62 tys. zgonów.

Jak wskazuje MZ, główną przyczyną wzrostu liczby zgonów jest pandemia SARS-CoV-2, której szczyt zakażeń w Polsce przypadł na jesień 2020 roku. Jak wskazano w raporcie 82 proc. nadwyżki generowane jest przez osoby, które obciążone były chorobami współistniejącymi. Zdaniem ekspertów, pozostała nadwyżka zgonów to ukryte ofiary koronawirusa, które poniosły śmierć wskutek ograniczonego dostępu do diagnostyki oraz planowanych świadczeń medycznych. 

COVID-19 w trzech falach

Obecnie głównym wskaźnikiem służącym do obserwowania rozwoju epidemii są tygodniowe zmiany w liczbie nowych zakażeń i hospitalizacji. Na tej podstawie widzimy, ze pandemia COVID-19 w Polsce rozwijała się falowo. Każda z nich obserwowana była w Polsce z blisko miesięcznym opóźnieniem względem innych krajów europejskich.

O ile ta pierwsza -na tle Europy - była zdecydowanie łagodniejsza to już w drugiej obserwowane były wzrosty dziennej liczby zakażeń na poziomie nawet 25 tys. Liczba zajętych łóżek szpitalnych w oddziałach covidowych przekroczyła wówczas 50% a resort zdrowia alarmował wówczas o "zbliżającym się krańcu wydolności publicznej ochrony zdrowia" .

Obecne dane wskazują, że znajdujemy się w początkowej fazie 3 fali epidemii. Od kilku tygodni obserwowany jest stały wzrost dziennej liczby zakażeń oraz liczby hospitalizowanych pacjentów a liczba zajętych łóżek covidowych wynosi 60%. 

Uruchomiono szpitale tymczasowe 

Z uwagi na ograniczony dostęp do świadczeń planowanych w szpitali powiatowych i klinicznych a także z uwagi na ryzyko braku miejsc na oddziałach covidowych rząd podjął decyzję o przygotowaniu do gotowości 20 szpitali tymczasowych w Polsce. To wielkopowierzchniowe obiekty przystosowane do opieki nad pacjentami z COVID-19 w każdym województwie.

Koszt budowy oraz przywrócenia obiektów do pierwotnej funkcji na okres 6 miesięcy to ponad 600 mln zł. Do tej pory zdecydowano jednak na uruchomienie części z nich, a eksperci wskazują na progi przyjęcia pacjentów, które wykluczają opiekę nad pacjentami z ciężkim przebiegiem COVID-19.

Szczepionki

Na ten moment najskuteczniejszym, znanym remedium na pandemię są szczepionki. Te- choć wynalezione w historycznie szybkim tempie - wciąż mają znacznie ograniczoną podaż. W Unii Europejskiej zarejestrowane i dopuszczone do obrotu na ten moment zostały 3 szczepionki; od Pfizer/BioNTech, Moderna oraz AstraZeneca/Uniwersytet Oksfordzki.

Do tej pory do Polski dostarczonych zostało ponad 4,4 mln dawek szczepionek przeciw COVID-19 od trzech producentów. Pierwszą dawkę otrzymało ponad 2,2 mln obywateli. Dwie dawki szczepionki przyjęło ponad 1,2 mln pacjentów.

Żeby uzyskać odporność populacyjną, zaszczepionych powinno być od 40 do 70 proc. obywateli. W tej chwili przynajmniej jedną dawkę szczepionki otrzymało 8,9 proc. Polaków.

W pierwszej kolejności zdecydowano o szczepieniu medyków. W tej grupie zaszczepiono już ponad 90%. Dane real world z tej grupy potwierdzają, że szczepienia stanowią najskuteczniejszą obecnie ochronę przed zachorowaniem na COVID-19, na co mogą wskazywać poniższe dane przedstawione przez resort zdrowia:

Zdjęcie

Obecnie w Polsce szczepieni są seniorzy oraz nauczyciele. Zgodnie z harmonogramem Narodowego Programu Szczepień, od 22 marca szczepionki zaczną przyjmować przedstawiciele służb mundurowych.

Wirus mutuje

Od pierwszego zdiagnozowanego przypadku COVID-19 w Polsce wirus zmutował już wielokrotnie. Najbardziej powszechnymi mutacjami obecnie są brytyjskie i południowoafrykańskie warianty koronawirusa. Obie scharakteryzowano jako "bardziej zakaźne". Największe obawy budzi obecnie wariant z RPA, który okazał się być bardziej opornym na działanie szczepionek. (Wariant wirusa z RPA bardziej oporny na szczepionki)

Jak szacuje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny, brytyjski wariant koronawirusa odpowiada w Polsce za ok 25. proc. zakażeń. Pojedyncze sekwencje badanych próbek zawierają także wariant południowoafrykański wirusa - wskazał w środę dyrektor NIZP-PZH Grzegorz Juszczyk.

*Worldometers.info

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz