Bogaci mogą być zobowiązani do wyższych danin na zdrowie

10 Marca 2021, 14:34 pieniądze

Ochrona zdrowia wymaga dofinansowania bo jej braki obnażyła pandemia. W rządzie pojawiają się zatem pomysły aby podnieść składkę zdrowotną dla najzamożniejszych. Nie będzie to niekonstytucyjne rozwiązanie, choć krzywdzące skoro ta grupa obywateli leczy się prywatnie.

 

Jeszcze w marcu rząd ma ogłosić programu odbudowy Polski po kryzysie. Z dotychczas pojawiających się w przestrzeni publicznej informacji wynika, że będzie to projekt obejmujący właściwie wszystkie sfery życia publicznego, w tym ochronę zdrowia. Przecieki sugerują także, że w planach jest podniesienie składki zdrowotnej. Ale tylko dla najbogatszych. Jakie będzie kryterium tej zamożności, nie wiadomo jednak. Wszystko przez to, że nakłady na ochronę zdrowia są niekompatybilne z ustawowym mechanizmem 6 proc. PKB na zdrowie,  zgodnie z którym  finansowanie przez Państwo ochrony zdrowia jest obliczane na podstawie Produktu Krajowego Brutto sprzed dwóch lat. 

Braki w budżecie NFZ

Pandemia koronawirusa obnażyła jak niewspółmierne są wymogi ustawowe do rzeczywistości. Otóż listopadzie 2019 rząd zaplanował, że do NFZ wpłynie w 2020 r. ok. 93 mld zł. Tymczasem w kasie Funduszu pojawiło się 89 mld. zł. Spowodowały to m.in. liczne zwolnienia z płacenia składek przewidziane tarczami antykryzysowymi. W 2021 r. wpływ do NFZ jest przewidziany na poziomie 95 mld. zł. Choć z samej składki zdrowotnej może nie wystarczyć pieniędzy na wypełnienie tego planu. 

Rząd rozpaczliwie szuka więc rozwiązań na zwiększenie wpływów do NFZ. Nie wystarczył sam podatek cukrowy i teraz chce obciążyć najlepiej zarabiających wyższą składką zdrowotną, którzy de facto i tak nie korzystają z publicznego systemu ochrony zdrowia bo wolą ominąć kolejki i zapłacić za leczenie dodatkowo. 

Podwyżka o 0,25 proc.

Niemniej jednak przedsiębiorcy i pracodawcy uważają, że przed podwyższeniem składki zdrowotnej nie ma ucieczki- Okres pandemii jest ostatnim dzwonkiem kiedy możemy o tym rozmawiać. Nakłady na ochronę zdrowia na pewno trzeba zwiększyć. Wyliczyliśmy, że nawet przy minimalnym podniesieniu składki, do Funduszu popłynęłyby dodatkowe miliardy a nie byłoby to aż tak obciążające dla obywatela- wskazuje Arkadiusz Pączka, ekspert ds. ochrony zdrowia Pracodawców RP. Pracodawcy optują za podniesieniem składki z 9 proc. podstawy jej wymiaru do 9,25 proc- Dla kogoś kto otrzymuje miesięcznie minimalną pensję byłoby to  dodatkowe 6 zł miesięcznie a dla kogoś kto zarabia 10 tys. byłoby to 27 zł. Tylko jest jeden warunek. To powinny być znaczone pieniądze aby obywatel wiedział na jaki cel go NFZ wyda- wskazuje Arkadiusz Pączka.

Ekonomiści są jednak przeciwni -Jestem zwolenniczką bardziej transparentnych rozwiązań, aniżeli podnoszenie jednym grupom obywateli składki zdrowotnej a innym nie. Nie jestem przekonana czy ryzyko korzystania z publicznej ochrony zdrowia jest wyższe dla zamożniejszych obywateli, skoro tylko im ma się podnieść składkę. Lepiej jest podnosić podatki. To czyste rozwiązanie- wskazuje prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak, dyrektor Instytutu Statystyki i Demografii SGH

Nie wiadomo jednak jak podniesienie składki zdrowotnej miałoby się odnieść do małych przedsiębiorców, osób prowadzących jednoosobowe działalności gospodarcze- Trudno postawić przekonujący zarzut niekonstytucyjności w omawianej sytuacji, ale prawo to nie wszystko. Siła polskiej gospodarki w dużej mierze opiera się na milionach mikro i małych przedsiębiorców, w tym przede wszystkim jednoosobowych. Dodatkowe obciążenia finansowe przełożą się na wyższe ceny usług lub produktów, których dostarczają i napędzą inflację - wskazuje Oskar Luty, adwokat i specjalista z zakresu prawa ochrony zdrowia z kancelarii Fairfield

 Rozwiązanie raczej konstytucyjne

Przy pomysłach na podnoszeniu składki zdrowotnej, tylko dla wybranej grupy obywateli pojawią się zapewne głosy o konstytucyjność takiego rozwiązania.-Zróżnicowanie jednak składki zdrowotnej w zależności od osiąganych przychodów, nie jest niekonstytucyjne. Już dziś mamy zróżnicowany system podatkowy. A składka zdrowotna jest także obowiązkową daniną publiczną- uważa prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego. 

Dla przypomnienia  mechanizm 6 proc. na zdrowie PKB wprowadziła nowela ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych z 5 lipca 2018 r. r. Ona przewiduje stopniowy, coroczny wzrost nakładów na zdrowie. 

  • 5,03 proc. PKB w 2020 r. (5,03 proc.);
  • 5,30 proc. PKB w 2021 r. (5,22 proc.);
  • 5,55 proc. PKB w 2022 r. (5,41 proc.);
  • 5,80 proc. PKB w 2023 r
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz