Szczepionka AstraZeneca a zatory: w czwartek EMA poda wyniki analiz

16 Marca 2021, 15:11

W czwartek Europejska Agencja Leków (EMA) ma zaprezentować wyniki analiz dotyczących oceny tego, czy zatory zgłoszone jako działania niepożądane podania szczepionki p/COVID-19 firmy AstraZeneca faktycznie miały związek ze szczepieniem. EMA podkreśla, że nadal nie dowiedziono związku między incydentami zakrzepowo-zatorowymi krótko po podaniu szczepionki AstraZeneca, więc na razie brak wskazań do zaniechania szczepień preparatem AstraZeneca. 

- Zwróciliśmy się do ekspertów, by zbadali, czy podanie szczepionki AstraZeneki może mieć związek z przypadkami zakrzepicy - przekazała. O wynikach badań w tym zakresie EMA ma poinformować w najbliższy czwartek. Poinformowała, że wyniki mamy poznać w czwartek. Na razie jednak - zapewniała - nie ma oznak, by był związek między szczepieniem a przypadkami zatorów, a Agencja jest przekonana o korzyściach płynących ze stosowania tego preparatu.

Przypomnijmy, że kilkanaście krajów wstrzymało szczepienia preparatem AstraZeneca. taką decyzję w poniedziałek podjęły m.in. W Niemcy, Francja oraz Hiszpania. To efekt zgłoszenia pojedynczych przypadków wystąpienia zakrzepów krwi, a nawet spowodowanych tym zgonów wśród osób zaszczepionych preparatem AstraZeneca. Niektóre kraje z kolei zawiesiły szczepienia wybraną partią szczepionki AstraZeneca.

Szefowa EMA Emer Cooke podczas wtorkowej konferencji prasowej podkreśliła, że obecnie nie ma wskazań, że szczepienia preparatem AstraZeneca spowodowały zakrzepy krwi.

- Zwróciliśmy się do ekspertów, by zbadali, czy podanie szczepionki AstraZeneki może mieć związek z przypadkami zakrzepicy - przekazała.

Jak mówiła, liczba stanów zakrzepowo-zatorowych u zaszczepionych ludzi nie wydaje się wyższa, niż w przypadku całej populacji.

- Zatory dotyczą co roku setek tysięcy osób w całej UE. Teraz należy odpowiedzieć na pytanie, czy istnieje związek miedzy szczepionką a niepożądanymi zdarzeniami. Wymaga to szczegółowej analizy danych. Trzeba określić czy szczepionka w jakimkolwiek stopniu przyczyniła się do niepożądanych zdarzeń - mówiła.

E. Cooke zapewniała, że EMA bada wszystkie zgłoszone przypadki stanów zakrzepowo-zatorowych.

Jednocześnie szefowa EMA zaznaczyła, że "jeśli szczepione są miliony ludzi, to jest nieuchronne, że pojawiają się rzadkie i poważne incydenty chorób (...) po szczepieniu". - Naszą rolą jest, aby zapewnić, że podejrzane reakcje są szybko analizowane, aby odpowiedzieć na pytanie, czy to efekt uboczny szczepionki, czy zbieg okoliczności - wskazała szefowa EMA.

- Potrzebna nam ocena naukowa i wiążące wnioski, bo jesteśmy to winni obywatelom europejskim - mówiła.

Jak podkreśliła, Agencja nadal na chwilę obecną stoi na stanowisku, że korzyści z przyjęcia szczepionki przeciw Covid-19 są wyższe, niż związane z tym ryzyka.

- Przyglądamy się efektom ubocznym powodowanym przez wszystkie szczepionki. Aktualnie skupiamy uwagę na AstraZenece, ale przypatrywaliśmy się liczbom związanym ze wszystkimi szczepionkami, które są w obiegu. Wydaje się, że są podobne liczby przychodzące z całego świata, ale to jest coś, co będzie musiało zostać ocenione przez nasz komitet - wskazała. E.Cooke odnosząc się do pytania czy EMA bada i ma informacje na temat ewentualnych zakrzepów spowodowanych podaniem szczepionek p/COVID firm Pfizer i Moderna.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz