Reklama

III fala pandemii niebezpieczna dla dzieci

Polityka Zdrowotna
16/03/2021 17:35

Najmłodsi już chorują objawowo na COVID-19 a szpitale zakaźne mają zajęte całe oddziały pediatryczne. Najwięcej hospitalizacji jest wśród noworodków i nastolatków. 

III fala pandemii COVID-19 zbiera coraz większe żniwo wśród młodszego pokolenia. Oddziały pediatryczne w szpitalach zapełniają się.

Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że w placówkach medycznych jest 979 łóżek covidowych. Obecnie zajętych jest 460. 

Według stanu na 1 marca 2021 w przedziałach wiekowych od 0 do 10 lat było hospitalizowanych 2,5 tys. pacjentów, zaś w przedziale od 11 do 20 lat - 1,8 tys. pacjentów. Dla porównania liczba osób hospitalizowanych w wieku 60+ wyniosła 30 tys. osób. W tym ostatnim przedziale wiekowym hospitalizacji jest najwięcej. 

Reklama

 

Remdesivir dla dzieci

Co ciekawe, zgonów w grupie wiekowej od 0 do 11 lat jest od początku pandemii 27. Zaś w przedziale wiekowym 11-20, zgonów było 13.

Dane ministerialne o hospitalizacjach wśród najmłodszych znajdują odzwierciedlenie w placówkach medycznych. Krakowski szpital im. Stefana Żeromskiego dysponuje 30 łóżkami na pediatrycznym oddziale zakaźnym. Wszystkie są zajęte.

- Teraz na oddziale mamy najczęściej najmłodsze dzieci, czyli noworodki i niemowlęta oraz nastolatków. Ci ostatni przechodzą COVID-19 gorzej niż w ubiegłym roku. Noworodki zaś najczęściej zakażają się w domu, od najbliższych - mówi Lidia Stopyra, specjalista chorób zakaźnych i pediatrii z krakowskiego szpitala. Podkreśla, że w ubiegłym roku nie było potrzeby podawania dzieciom Remdesiviru, a teraz go potrzebują, podobnie jak tlenu. 

Reklama

Cały zakaźny oddział pediatryczny jest też zajęty w Wojewódzkim Szpitalu Zakaźnym na warszawskiej Woli.

- Wcześniej dzieci chorowały bezobjawowo, a teraz objawy mają - wskazuje lekarka z warszawskiego szpitala.

Co ciekawe, Ministerstwo Zdrowia podając w oficjalnych danych liczbę respiratorów, wlicza w nie także noworodkowe. Na dzień 16 marca resort wskazał, że dla chorych na COVID-19 jest w całym kraju prawie 3 tys. respiratorów, z tego zajętych 2,1 tys.

– Ostatnio, jak szukałam respiratora dla pacjenta, to najbliższy był w Płońsku - podaje lekarka z Warszawy. 

Reklama

 

Zapalenie krtani zwiastuje COVID-19

Pediatrzy zaś uczulają, że u dziecka, które może mieć COVID-19, warto zwrócić uwagę na kilka czynników.

Jeśli się budzi w nocy ze szczekającym kaszlem, to najczęściej oznacza zapalenie krtani. W obecnej sytuacji epidemiologicznej  jest duża szansa, że przyczyną jest SARS-CoV-2. Gorączka może występować, ale nie musi.  Niektórzy nie łączą tych objawów, a może to być COVID-19 - wskazuje Lidia Stopyra

Wirusa grypy praktycznie obecnie nie ma. Po części wyeliminowały go izolacja społeczna, dystans, noszone maseczki, a także zdalne nauczanie. Jeśli dziecko ma kaszel i katar, może to być więc objaw koronawirusa, o ile co roku, o tej samej porze nie ma kataru alergicznego.

Reklama

Przedstawiciele resortu zdrowia zaznaczają, że głównym czynnikiem odpowiedzialnym za dynamiczny rozwój pandemii jest rozprzestrzenianie się mutacji brytyjskiej. Z próbek z końca lutego wynika, że udział mutacji brytyjskiej koronawirusa w Polsce sięga 40 proc. przypadków. Adam Niedzielski, minister zdrowia podkreśla, że według prognoz, które mamy do tej pory, szczyt zachorowań II fali pandemii ma nastąpić w Polsce na przełomie marca i kwietnia br.

 

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości