Krajowa Sieć Onkologiczna. Nie wszystkie ośrodki będą decydować o leczeniu pacjenta

17 Marca 2021, 14:29 rak nowotwór chemioterapia onkologia pacjent

W ciągu niespełna trzech miesięcy resort zdrowia przedstawi projekt ustawy dot. Krajowej Sieci Onkologicznej. Pilotaż ma potrwać do końca 2021 r. a program koordynowanej opieki, rozszerzony zostanie na cały kraj już od początku 2022 r.

Podczas środowego posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia, wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski przedstawił założenia do projektu ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej. 

Pilotaż KSO wystartował w grudniu 2018 r. Od tamtej pory funkcjonuje on w województwach dolnośląskim i świętokrzyskim. Po roku, do pilotażu dołączyły kolejne województwa: podlaskie i pomorskie. Do tej pory, z pilotażu skorzystało blisko 15 tys. pacjentów, z 5 najczęściej rozpoznawanymi nowotworami w Polsce.

Jak poinformował przedstawiciel resortu, realizacja pilotażu kosztowała do tej pory 29,5 mln zł - czyli blisko 1/4 wstępnie oszacowanych kosztów na cały okres pilotażu. Łącznie, na realizację programu (wraz z kosztami świadczeń objętych współczynnikiem korygującym przez Fundusz), wydano 157 mln zł.

Jak wskazywali eksperci zaangażowani w realizację pilotażu wraz z wiceministrem, głównymi wartościami dodanymi dla pilotażu są informatyczne systemy raportowania, gromadzenia oraz analizy danych dot. wskaźników jakościowych, na których opierać się będą przyszłe decyzje zarządcze. Ponadto, dużą wartością dla pacjentów i klinicystów jest wypracowanie standardów postępowania i wspólnych wzorów dokumentacji, które usprawniają proces opieki oraz dostarczają systemom analitycznym spójnych danych, na których podstawie systemy dokonują aż 305 wyliczeń.

- Po wynikach mierników oraz głosach klinicystów widzimy, ze rzeczywiście te raporty są bardziej kompletne niż przed pilotażem - podkreślił wiceminister zdrowia.

Mierzenie jakości oraz wymagania minimalne dla ośrodków w KSO

Jak wskazywali obecni na komisji onkolodzy, głównymi celami sieci jest skrócenie czasu oczekiwania na pierwszorazową wizytę, wyniki badań, poprawa jakości diagnostyki, wprowadzenie interdyscyplinarnych konsyliów oraz wypracowanie jednolitych standardów leczenia i poprawa komunikacji z pacjentem. 

Dotychczasowe dane zebrane przez ośrodki biorące udział w pilotażu potwierdzają skuteczność pilotażu w praktyce, choć jak wskazywano, trudno znaleźć punkt odniesienia wobec wielu mierników, gdyż ośrodka będące poza pilotażem oraz te same ośrodki przed dołączeniem do KSO nie prowadziły tak szczegółowej, wielokryterialnej analizy danych.

Teraz sytuacja się ma zmienić i to zarówno od liczby wykonywanych świadczeń, ich czasu oraz jakości zależeć będzie poziom referencyjności w sieci. Z zapowiedzi wiceministra wynika, że kryteria przynależności ośrodka od momentu wejścia w życie ustawy będą weryfikowane co 24 miesięcy.

- Jeśli ośrodek na będzie spełniał mierników jakości na określonym poziomie minimalnym, to poprzez umocowanie Krajowej Rady ds. Onkologii lub Ministerstwa Zdrowia, zostanie zobligowany do przygotowania i realizacji programu naprawczego - mówił wiceminister i dodał, że jeśli program naprawczy w ciągu 12 miesięcy nie wpłynie na poprawę sytuacji w ośrodku, ten może zostać pozbawiony możliwości realizacji świadczeń w ramach umowy z NFZ.

Pacjent prowadzony centralnie, leczony regionalnie

Jak poinformował wiceminister Sławomir Gadomski, w sieci realizacja pewnych procedur będzie możliwa do realizacji tylko na określonych poziomach referencyjnych w taki sposób, aby standardy diagnostyczno-terapeutyczne i zdefiniowane ścieżki. Ma to wpłynąć nie tylko na oszczędność kosztów NFZ i ograniczenie dublowania świadczeń, ale także być gwarancją jakości wykonywanych świadczeń dla pacjenta, na równym poziomie w każdym ośrodku o danym profilu referencyjności.

Nad tymi standardami czuwać mają ośrodki monitorujące, czyli ośrodki o trzech poziomach referencyjnych oferujących największą kompleksowość i możliwości realizacji procedur wysokospecjalistycznych. Tych, w województwie może być więcej niż jeden - w przeciwieństwie do tego co zakładał pilotaż. Jednocześnie ośrodkiem monitorującym pozostałe w województwie, będzie tylko jeden. 

Z kolei ośrodki wspierające nie będą spełniać wszystkich kryteriów referencyjnych, ale w porozumieniu z ośrodkami z wyższego poziomu będą zapewniać dostęp do pewnych świadczeń „pod kontrolą”. To oznacza, że choć pacjent będzie mógł wybrać ośrodek, w którym chce mieć wykonane świadczenie, to wybór ścieżki jego leczenia czy możliwość realizacji programu lekowego pozostanie w dyspozycji tylko ośrodka o najwyższym poziomie referencyjności.

- Istotnym założeniem jest także to, że nie wszystkie ośrodki w sieci będą mogły samodzielnie decydować o ścieżce terapeutycznej. Zakładamy, że w tak skomplikowanym leczeniu, jak terapia onkologiczna, wsparcie ośrodka o najwyższym poziomie referencyjnym jest krytycznie istotne z punktu widzenia jakości procedur onkologicznych - mówił Sławomir Gadomski.

Wskazał na szczególną potrzebę wsparcia pacjentów w odnalezieniu się w systemie. 

-Stąd założenie, że na każdych 40 nowych chorych przypadać ma jeden koordynator leczenia onkologicznego. Standardem w KSO ma być ponadto możliwość telefonicznego i elektronicznego umawiania wizyt - dodał.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz