Nigdy nie było tak łatwo iść na L-4

17 Marca 2021, 16:02 stetoskop telefon informatyzacja

Standardy teleporady, za pomocą której można wystawić łatwo e-zwolnienie, obowiązują tylko lekarzy mających kontrakt z NFZ. Tyle, że zwolnienia mogą wystawiać wszyscy. A ZUS nie nadąża z kontrolami nieprawidłowości.

Od 16 marca 2021 r. obowiązuje znowelizowane rozporządzenie w sprawie standardu udzielania porady w podstawowej opiece zdrowotnej. Nowe przepisy wprowadziły zasady, zgodnie z którymi nie można udzielać porad za pomocą teleporad dzieciom do 6 lat czy osobom chorującym przewlekle. 

Tyle, że te zasady dotyczą tylko placówek medycznych posiadających kontrakt z NFZ. Nadal bez ograniczeń, w ramach teleporad, może leczyć medyk prowadzący prywatny gabinet lub pracujący w firmie abonamentowej. 

Jednym zatem placówkom publiczny regulator narzuca więc standardy a drugim nie. Choć zarówno lekarze przyjmujący w ramach systemu publicznego jak i prywatnego wypisują e-zwolnienia a jeśli mają podpisane indywidualne umowy z NFZ, to także leki refundowane. 

Badać można zdalnie

2020 r. był zaś wyjątkowy pod względem wystawiania zwolnień lekarskich, gdyż z powodu pandemii, lekarze rodzinni, interniści udzielali częściej porad za pomocą teleporady. Ułatwiło im to także prawo- Art. 42 ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty wskazuje, że lekarz może poprzez teleporadę także orzec o stanie zdrowia określonej osoby. Wynika z niego także, że to medyk decyduje czy dla określonego schorzenia możliwe jest dokonanie prawidłowej oceny stanu zdrowia poprzez badanie na odległość, w ramach teleporady, oraz ewentualne wystawienie elektronicznego zaświadczenia lekarskiego o czasowej niezdolności do pracy (e-ZLA)-zauważa dr n. praw. Sebastian Sikorski, adwokat, adiunkt w Katedrze Prawa Administracyjnego i Samorządu Terytorialnego, Wydziału Prawa i Administracji, Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Z jednej strony ta sytuacja ma wiele zalet, gdyż uniemożliwienie lekarzowi wystawiania e-zwolnień podczas teleproady zabiłoby telemedycynę. Z drugiej strony, ta łatwość może prowadzić do nadużyć. Na rynku powstały w ubiegłym roku firmy, które zatrudniają lekarzy. Ich działalność ogranicza się głównie do wystawiania zwolnień. 

Tymczasem ZUS nie wyrabia się z ich kontrolami. W 2020 r. sprawdził zaledwie 55 tys. osób na zwolnieniach. Zaledwie, gdyż w 2019 r. komórki zasiłków przeprowadziły kontrole prawidłowości wykorzystywania zwolnień u 150 tys. osób.

Trzy razy mniej kontroli ZUS

W ubiegłym roku, w wyniku tych działań pozbawiono prawa do zasiłku 10 584 osób na kwotę 150 tys. zł. Zaś w wyniku kontroli dwa lata temu, prawa do zasiłku pozbawiono 20 tys. osób na kwotę prawie 290 tys. zł. 

-Trzeba zaznaczyć, że 2020 rok był szczególny ze względu na sytuację spowodowaną rozprzestrzenianiem się wirusa COVID-19. Przeprowadzanie kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich od pracy w okresie stanu epidemii było utrudnione. Konieczne było bowiem zapewnienie bezpieczeństwa zarówno osobom kontrolującym, jak i osobom kontrolowanym. Z tego względu ZUS większy nacisk kładzie na prowadzenie kontroli na podstawie danych dostępnych w systemie informatycznym Zakładu oraz posiadanej dokumentacji. Takie kontrole pozwalają wykryć wiele nieprawidłowości- wskazuje Grzegorz Dyjak, z biura prasowego centrali ZUS.

ZUS kontrolował osoby, które często korzystają z kolejnych krótkotrwałych zwolnień lekarskich. Duże szanse na znalezienie się pod lubą kontrolerów ma także osoba, która kiedyś już była pozbawiona prawa do zasiłku w związku z niewłaściwym wykorzystywaniem zwolnienia. Sprawdzani są także obywatele, którzy mają bardzo wysoką podstawę wymiaru zasiłku albo przebywają na zwolnieniu lekarskim po ustaniu zatrudnienia. Kontrola dotyczy również innych, losowo wybranych zwolnień.

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz