Kogo można zaszczepić, by nie zmarnować szczepionki?

09 Kwietnia 2021, 11:52 Pacjent i kolejki

To jeszcze nie jest ten moment, aby w sposób zasadniczy poluzować zasady, które obowiązują w przypadku niestawienia się osoby zapisanej na szczepienie - poinformował w piątek Michał Dworczyk, szef KPRM, pełnomocnik rządu ds. szczepień.

Kwestia tego, kogo można zaszczepić, aby nie zmarnowała się szczepionka budzą wątpliwości. Pojawiają się sygnały w mediach lub mediach społecznościowych, że niektóre punkty szczepień, aby uniknąć utylizacji rozmrożonej szczepionki, gdy nie stawili się zapisani pacjenci, szczepią również osoby spoza kolejki.

Zapytaliśmy o tę kwestię resort zdrowia. Rzecznik prasowy MZ wyjaśnił w odpowiedzi dla Polityki Zdrowotnej, że "w sytuacji ryzyka niewykorzystania szczepionki, dopuszcza się jednoczasowe szczepienie osób wchodzących w skład grup, o których mowa w ramach jednego etapu lub szczepienie osób wchodzących w skład różnych grup w ramach różnych etapów. Możliwe jest także przekazanie szczepionek zagrożonych niewykorzystaniem do podmiotów, które odczuwają braki".

Jak dodał, "sposób wykorzystania większej liczby szczepionek w sytuacji zagrożenia terminowego ich wykorzystania w danym miejscu można też każdorazowo uzgadniać z Rządową Agencją Rezerw Strategicznych". Według MZ, należy też wykorzystywać współpracę z koordynatorami ds. sczepień populacyjnych oddziałów Wojewódzkich NFZ i pełnomocnikami wojewodów.  

 

Poluzowanie w późniejszym etapie

Do sprawy odniósł się w piątek także pełnomocnik rządu ds. szczepień M. Dworczyk odnosząc się do pytań podczas konferencji prasowej. Wskazał, że nie jest to jeszcze moment na to, aby w sposób zasadniczy poluzować zasady, które obowiązują w przypadku niestawienia się osoby zapisanej na szczepienie. Według M. Dworczyka, poluzowanie kryteriów w tej kwestii planowane jest w późniejszym etapie programu szczepień - gdy jego dynamika przyspieszy. Może to oznaczać, że zmiany zostaną wprowadzone w maju.

- Pojawił się dzisiaj materiał informacyjny w jednym z dzienników. "Rzeczpospolita" napisała, że w Polsce marnujemy dużo szczepionek. Chciałbym to zdementować. Polska ma jeden z najniższych wskaźników utylizacji szczepionek w całej Europie. Mniej więcej jedna na tysiąc szczepionek jest utylizowana, warto to podkreślić - zapewniał M.Dworczyk.

Jak mówił, ostatnio rząd komunikował chęć poszerzenia grupy osób, które mogą być szczepione w przypadku, gdy pacjenci zapisani na dany termin nie zjawią się i pojawia się ryzyko zmarnowania szczepionki. - Dyskutowaliśmy o tym, bo zwiększa się liczba szczepionek, będzie większa liczba szczepień, więc takie sytuacje mogą się powtarzać - mówił M. Dworczyk. 

- Analizując doświadczenia innych krajów i naszą sytuację, stwierdziliśmy, że to jeszcze nie jest ten moment, aby w sposób zasadniczy poluzować te zasady, które obowiązują teraz. Dzisiaj, zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 21 marca br., w sytuacji ryzyka niewykorzystania szczepionki dopuszcza się jednoczasowe szczepienie osób wchodzących w skład uprawnionych grup. To oznacza, że w sytuacji, kiedy nie zjawia się pacjent, można zaszczepić dowolnego innego pacjenta, który nie jest zapisany na termin, ale jest już uprawniony, ma wystawione e-skierowanie. Takich osób w Polsce jest grubo ponad 10 mln - mówił M. Dworczyk. 

Według niego, "jest więc z czego wybierać", a punkty szczepień powinny być przygotowane na takie sytuacje, np. tworzyć listy rezerwowe i mieć kontakty "pod ręką". 

- Nie zmieniamy więc przepisów, ale przygotowujemy nowe regulacje. Będziemy chcieli wdrożyć wariant łączący doświadczenia belgijskie i izraelskie. Na razie jednak chcemy uniknąć różnych nadużyć, które mogłyby się pojawić. Kiedy będzie tych szczepionek naprawdę dużo, a mamy nadzieję, że to nastąpi już w maju, wtedy takie rozwiązanie wprowadzimy - wyjaśnił M.Dworczyk.

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz