Czy można teraz wybrać się na zagraniczny urlop?

12 Kwietnia 2021, 12:53 zielona przepustka paszport covid podróże

Polska w przeciwieństwie do Anglii nie zamknęła granic i nie nałożyła kar za zagraniczne podróże. Wirusolodzy i zakaźnicy wskazują jednak, że osoby zaszczepione mogą podróżować. A także ozdrowieńcy, jeśli przebyli COVID-19 w niedługim czasie przed wyjazdem.

Niektórzy aktorzy, lekarze czy prezenterzy telewizyjni wybrali się w ostatnim czasie, zwłaszcza w okolicach Wielkanocy na zagraniczne wczasy. Pojawiły się osoby ze środowisk naukowych, które zaczęły krytykować publiczne osoby za to, że w  obliczu szalejącej w Polsce epidemii COVID-19, wyjeżdżają one daleko i przywożą wraz ze sobą kolejne mutacje wirusa. 

Granice Polski wprawdzie są otwarte, rząd nie zakazał wyjazdów. Adam Niedzielski, minister zdrowia i premier Mateusz Morawiecki, apelowali jedynie podczas jednej z konferencji prasowych, która miała miejsce przed świętami, o to, aby nie wyjeżdżać teraz nigdzie, tylko solidarnie pozostać w kraju. Inną drogą poszła na początku roku Wielka Brytania, która wstrzymała zagraniczne wyjazdy obywateli nakładając na nich kary finansowe za nieuzasadnione podróże. 

Zaszczepieni bez ryzyka

Być może stanowisko polskiego rządu i niewstrzymywanie zagranicznych podróży wynika z opinii, jakie prezentują polscy naukowcy. Ci uważają, że wszystko zależy od tego kto wyjeżdża za granicę i wraca później do Polski. Najmniejsze ryzyko powrotu z zakażeniem mają osoby zaszczepione, a w drugiej kolejności ozdrowieńcy. 

- Osoby zaszczepione stanowią minimalne zagrożenie przywiezieniem czegoś w porównaniu do osób niezaszczepionych. Nie ma powodu, dla którego nie mogłyby wyjechać. Ale tam, gdzie się znajdą, też są zobowiązane przestrzegać zasad sanitarnych. Szczepionka chroni bowiem przed rozwojem choroby, a nie przed samym zakażeniem - wskazuje wirusolog prof. Włodzimierz Gut.

Podróże do Brazylii są ryzykowne

Podobnego zdania jest prof. Robert Flisiak, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Epidemiologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

- Nie ma ryzyka, że osoba zaszczepiona przywiezie kolejną mutację wirusa. Inna sprawa, że nie jest adekwatnym rozmowa o podróżach, gdy polskie szpitale są obłożone pacjentami z COVID-19. I o ile  podróż do Brazylii, gdzie szaleje epidemia, do RPA czy Zanzibaru jest ryzykowna, o tyle już np. na Kanary niekoniecznie - wskazuje prof. R. Flisiak.

Zaznacza, że jeśli już, to niebezpieczni dla innych rejonów świata są teraz Polacy, gdyż to u nas epidemia przybrała na sile.

- Ryzykowne są teraz podróże po Polsce. Podobnie uważam, że nie zawsze też ozdrowieńcy powinni wyjeżdżać. Wszystko zależy od tego kiedy chorowali - wskazuje prof. R.Flisiak. 

Wirusolodzy i epidemiolodzy wskazują, że u nas obecne na świecie warianty mutacji COVID-19 już były. W marcu 72 proc. zachorowań na COVID-19 u pacjentów hospitalizowanych było spowodowane mutacją brytyjską. Polski rząd, wiedząc jednak o tej mutacji, nie zamknął granic dla Polaków przyjeżdżających do Polski w okolicach świąt Bożego Narodzenia.  Nie nakładał na nich kwarantanny ani obowiązku testowania. 

Zakaźnicy podkreślają także, że wariant południowoafrykański też już się u nas pojawił.

Obecnie, zgodnie z obostrzeniami rządowymi, wszystkie osoby przybywające do Polski podlegają kwarantannie. Zwolnić z niej może tylko negatywny wynik testu. Test musi być wykonany nie później niż 48 godzin przed przekroczeniem granicy. Może to być test PCR lub antygenowy.

Zasady dla podróżnych przybywających do Polski spoza strefy Schengen

  • Każdy z podróżujących jest skierowany na kwarantannę.
  • Z kwarantanny nie będzie zwalniać test wykonany w kraju, z którego przybywa dana osoba.
  • Podróżni, którym została nałożona kwarantanna, mogą w Polsce wykonać test, którego negatywny wynik zwolni z kwarantanny.
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz