Trybunał usunął Rzecznika Praw Obywatelskich

15 Kwietnia 2021, 10:18 rpo

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że sprawowanie funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich przez osobę, której kadencja się skończyła, jest niezgodne z Konstytucją. Tym samym Adam Bodnar nie będzie mógł dużej piastować urzędu RPO, choć nie wybrano jego następcy. 

Czwartkowe orzeczenie zapadło jednomyślnie, choć w niepełnym składzie. Trybunał Konstytucyjny przyznał rację grupie posłów PiS, która we wniosku wskazała, że art. 3 ust. 6 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich jest niezgodny z art. 2 Konstytucji RP, co w praktyce oznacza, że pełnienie przez Adama Bodnara funkcji RPO, pomimo zakończenia jego kadencji, jest sprzeczne z zasadą demokratycznego państwa prawnego oraz wywodzoną z niej zasadą zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa, jak również z zasadą sprawiedliwości. 

Wyrok ogłosiła Julia Przyłębska, przewodnicząca TK. Natomiast wyrok ustnie uzasadniał Stanisław Piotrowicz, sędzia sprawozdawca w tej sprawie. Uzasadniając wskazał, że orzeczenie nie dotyczy konkretnej osoby sprawującej funkcję RPO.

- Zaskarżony przepis ustawy o RPO stanowi, że dotychczasowy Rzecznik pełni obowiązki do czasu wyboru nowego. W praktyce oznacza to przedłużenie kadencji bez żadnych ograniczeń czasowych. Jest to wprowadzenie nieznanej Konstytucji konstrukcji p.o. Rzecznika Praw Obywatelskich - wskazał Stanisław Piotrowicz. 

Kadencyjność musi mieć ramy

Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego kadencyjność jaka jest przewidziana dla RPO oznacza nadanie z góry określonych ram czasowych pełnienia jego funkcji. Ponadto, kadencja to ściśle określony czas, którego przekroczenie jest niedopuszczalne. 

Obywatel, który składa do RPO skargę może domniemać, że nie posiada pełnomocnictw po upływie czasu. RPO jest kluczowym organem mającym wspierać obywateli, gdyż ci tego od państwa potrzebują najbardziej. RPO to organ posiadający legitymację do działania i nie powinno tu być żadnych wątpliwości, czy ją ma czy nie- wskazał Stanisław Piotrowicz.

Trybunał podkreślił, że nowy RPO powinien objąć swój urząd z końcem kadencji poprzednika, bo Konstytucja jasno określa, że czas sprawowania funkcji trwa 5 lat. Tak aby nowy Rzecznik kończył sprawowanie swej funkcji rok później niż koniec kadencji Sejmu i Senatu.

Łamanie zasad praworządności

Stanisław Piotrowicz wskazywał też, że określone ramy czasowe pełnienia funkcji przez RPO są niezbędne dla zachowania praworządności i przestrzegania zasady demokratycznego państwa prawa. 

Trybunał wskazał, że orzeczenie wchodzi w życie po upływie trzech miesięcy od ogłoszenia. Tym samym, funkcję RPO jeszcze przez ten czas będzie mógł pełnił Adam Bodnar. Parlament dostał zaś trzy miesiące na zmianę przepisów. 

Tyle też ma Parlament na wybór nowego RPO. Problem w tym, że nie może wybrać na to stanowisko żadnego kandydata.

Do tej pory zostały już przeprowadzone dwie próby wyboru nowego RPO. Chodzi o to, że RPO powołuje go Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. W pierwszej izbie większość ma obóz władzy, w drugiej  rządzi opozycja. Walka o stanowisko niezależnego RPO utknęła w martwym punkcie. PiS forsuje na stanowisko swego członka Bartłomieja Wróblewskiego.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz