PSL upomina się o wynagrodzenia salowych. MZ odpowiada

15 Kwietnia 2021, 11:15 niedzielski sejm

Nie może być tak, że osoby zarabiające najmniej i tak tego dodatku dziś nie otrzymują - mówił w Sejmie lider PSL, Włodzimierz Kosiniak-Kamysz. W odpowiedzi minister zdrowia zaznaczył, że te grupy zawodowe w tym roku czeka wzrost wynagrodzeń. 

- Nie może być tak, że osoby zarabiające najmniej i tak tego dodatku dziś nie otrzymują. Dajmy dodatek salowym. Oni wykonują najtrudniejszą pracę i są niemniej narażeni niż lekarz czy pielęgniarka. Dajmy dodatek wszystkim, którzy mają kontakt z zakażonymi a tego dodatku nie otrzymują - apelował Włodzimierz Kosiniak-Kamysz w Sejmie.

Jak argumentował decyzję resortu zdrowia minister, dodatki covidowe skierowane były w pierwszej kolejności dla zawodów medycznych, których jest największy deficyt w kraju. 

- Zgadzamy się, że pewna dysproporcja zarobków musi zostać zniwelowana. Dodatek jest narzędziem przejściowym. Wiążemy go z COVIDem, a ten z czasem odejdzie. Dlatego postanowiliśmy usiąść do negocjacji ze wszystkimi zawodami w ramach Komisji Trójstronnej - mówił Adam Niedzielski i wskazał, że "należy przestać myśleć o dodatkach i przejściowych składnikach wynagrodzeń, a zakończyć trwające negocjacje i podejść do kwestii wynagrodzeń kompleksowo, systemowo. 

 - Postawiliśmy ambitny cel dot. wzrostu wynagrodzeń na najbliższe lata. Pierwszy sukces negocjacji polega na tym, że ustawa, która miała obowiązywać do roku 2020 została przedłużona w nieskończoność. Dzięki temu wskaźniki wynagrodzeń oparte są na średnim wynagrodzeni w gospodarce. Zbudowaliśmy automatyczny mechanizm podwyższania wynagrodzenia w zależności od wzrostu PKB. Te działania były preludium do negocjacji rozpoczętych w lutym - mówił minister.

Jak zapewnił, projekt noweli ustawy regulującej najniższe wynagrodzenia w ochronie zdrowia już jest przygotowywany a wzrosty będą miały miejsce już w 2021 r.

- Będzie to nowelizacja ustawy, która zdefiniuje na nowo bazowe wskaźniki, które będą stosunkowo większe m.in. dla salowych. Tam przyrosty wynagrodzeń będą najwyższe. W tej grupie wynagrodzenie wzrośnie średnio o ok. 1 tys. zł To sprawa uzgodniona - mówił Adam Niedzielski.

- Wraz z tą deklaracją wzrostu nakładów na ochronę zdrowia chcemy by szedł wskaźnik wzrostu wynagrodzeń. Przyjęliśmy, że przyrosty będą szły w proporcji 50 na 50 - koszty opieki zdrowotnej i wynagrodzenia. Ta ścieżka jeszcze nie została wynegocjowana, ale chcemy ją kontynuować - dodał.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz