Czy lekarz rodzinny może odmówić wystawienia skierowania?

15 Kwietnia 2021, 15:26 lekarz recepta

Lekarze rodzinni czasem odmawiają kierowania do specjalistów. Sami też przyznają, że niepotrzebnie zostali zobowiązani wystawiania skierowań do np.  okulisty, gdyż w razie potrzeby pacjenta, nie są w stanie zbadać mu oka.

Najwięcej skarg jakich trafia od obywateli do Rzecznika Praw Pacjenta dotyczy podstawowej opieki zdrowotnej. W czasie trwającej już ponad rok pandemii COVID-19, to zjawisko nasiliło się tylko. W  samym tylko listopadzie do RPO wpłynęło 4 tys. skarg na przychodnie lekarzy rodzinnych co stanowiło 35 proc. wszystkich. 

Okazuje się, że problemy POZ pojawiają się też na innym tle. Lekarze reglamentują wystawianie skierowań do specjalistów. 

„Prosiłam mojego lekarza rodzinnego o wystawienie skierowania do okulisty. Ten odmówił, wskazując, że chcę za dużo skierowań. Mam astygmatyzm, dawno oczu nie badał okulista i chciałam to skonsultować. Z racji tego, że pracuję na umowę o dzieło, płacę sobie dobrowolnie składkę zdrowotną i zastanawiam się czasem czy z tego nie zrezygnować i wykupić sobie prywatny pakiet medycznym skoro w publicznym systemie zewsząd są ograniczenia”- pisze do redakcji Polityki Zdrowotnej pacjentka. 

Do okulisty jak i do wielu innych specjalistów oprócz np. ginekologa czy onkologa pacjent musi uzyskać skierowanie. Tak stanowi art. 57 ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Do 2015 do okulisty nie trzeba było mieć skierowań. Rząd wraz z NFZ uznał jednak w 2014 r,. że pacjenci nadużywają wizyt u specjalistów, to powoduje kolejki i postanowił stworzyć barierę w postaci skierowania. 

-Nas niepotrzebnie obarczono obowiązkiem wystawiania skierowań do okulisty. Ówczesny minister liczył na to, że sami czasem będziemy badać pacjenta i niepotrzebny mu będzie okulista. Tyle tylko, że nie mamy możliwości ani sprzędti do zbadania dna oka- wskazuje Małgorzata Stokowska-Wojda, lekarz rodzinny z Porozumienia Zielonogórskiego

Lekarz POZ wystawiając skierowanie pacjentowi nie płaci za to ze stawki kapitacyjnej jaką dostaje. A jest to 14 z co miesiąc za każdego zapisanego pacjenta. Płaci z puli pieniędzy jakie otrzymuje z NFZ za badania diagnostyczne zlecone podopiecznemu

 Nieefektywny system wynagradzania

-To jest nieefektywny system z punktu widzenia pacjenta. Lekarze rodzinni biorą stawkę kapitacyjną, niezależnie od tego czy kierują na badania kogoś czy nie. Powinni dostawać pieniądze z zaznaczeniem, że część stawki kapitacyjnej jest do wydania tylko na badania-wskazuje Stanisław Maćkowiak, prezes Federacji Pacjentów Polskich. Przypomina, że taki system chciał wprowadzić kilka lat temu Konstanty Radziwiłł, były minister zdrowia, ale lekarze rodzinni zablokowali mu to. – Z tych dodatkowych środków na badania lekarz powinien się rozliczyć. Jeśli pieniędzy nie wykorzysta na badania, powinien je zwrócić do  NFZ- dodaje Stanisław Maćkowiak. 

Pacjent może zmienić lekarza

Pacjent zaś, który nie może uzyskać skierowania od lekarza rodzinnego, nie ma za bardzo manewru. Bo o skierowaniu decyduje lekarz. Zainteresowany może złożyć skargę do Rzecznika Praw Pacjenta albo też zmienić lekarza rodzinnego.

Być może lekarze rodzinni będą mieli za jakiś czas problem z pozyskiwaniem nowych pacjentów. Część seniorów zmarła w wyniku epidemii. Zaś młode pokolenie jest bardziej świadome swoich praw. Częściej korzysta z prywatnej ochrony zdrowia i zdaje sobie sprawę, że trzeba dbać o profilatykę. A aby to robić, trzeba się regularnie badać. 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz