Chcą zmusić aptekarzy do pracy w nocy

28 Kwietnia 2021, 15:03 Apteka

Starostowie walczą z farmaceutami o nocne dyżury i chcą egzekwować je od palcówek farmaceutycznych. Nie mają jednak do tego narzędzi a prokuratury nie podejmują spraw o zagrożenie życia spowodowane zamknięciem apteki. 

Zapowiedź kierownictwa Ministerstwa Zdrowia o tym, że w połowie tego roku przedstawi projekt przepisów regulujących sytuację nocnych dyżurów w aptekach, zelektryzowała środowisko aptekarzy i samorządowców. Farmaceuci i starostowie mają bowiem ze sobą od lat na pieńku w kwestii dyżurowania placówek farmaceutycznych. 

-Bardzo aktywni są starostowie, którzy brak pracy przez aptekę w nocy traktują jako przestępstwo i składają doniesienia do prokuratury. Intensywne działania podejmuje  zwłaszcza starostwa wadowicki, który próbuje mobilizować do dyżuru apteki z Kalwarii Zebrzydowskiej- informuje Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. Podkreśla, że podobne sytuacje mają też miejsce na Dolnym Śląsku –Tam po wielu bojach z aptekarzami, tamtejszy starosta doszedł do wniosku, że po godz. 23 praca apteki mija się z celem, gdyż ludzie nie wykupują recept w nocy. Co ciekawe, Nysa liczy sobie 40 tys. mieszańców i nie jest małym miastem powiatowym- wskazuje Marek Tomków. Jego zdaniem nocna praca aptek ma sens wówczas gdy system e-recepty pokarze, że ludzie w danej miejscowości wykupują w danym punkcie więcej leków na receptę, gdyż obok jest pogotowie

Rada Powiatu Wadowickiego pod koniec 2020 r. wydała uchwałę, zgodnie z którą dyżury nocne na terenie powiatu wadowickiego powinno pełnić 21 aptek. 

Spór w powiecie wadowickim

-Z terenu Gminy Andrychów od początku br.  otrzymaliśmy 6 pisemnych zgłoszeń o odwołaniu dyżurów aptek z powodu absencji chorobowych personelu, opieki nad dzieckiem małoletnim oraz  braków kadrowych wynikających z zachorowań m.in. na CIVID– 19.W Gminie Kalwaria Zebrzydowska dyżury powinny pełnić 4 apteki, jednak po kontroli burmistrza Kalwarii Zebrzydowskiej stwierdzono i udokumentowano brak pełnienia dyżurów we wszystkich 4 placówkach- informuje Joanna Stypuła, sekretarz starosty wadowickiego. Podkreśla, że burmistrz Kalwarii Zebrzydowskiej interweniował w tej sprawie do  Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego w Krakowie bo  starosta wadowicki zobligował apteki działające na terenie całego powiatu wadowickiego do każdorazowego, pisemnego zgłaszania niemożności pełnienia dyżuru nocnego, ze wskazaniem przyczyny takiego stanu rzeczy. 

Boje z aptekarzami toczyło też starostwo w Świdnicy. Uchwała Rady Powiatu Świdnica z 30 października 2019 w sprawie dyżurów nocnych wskazała jednoznacznie, że dyżur ma być pełniony od 21.00 do 7.00 a każda apteka w mieście została wyznaczona w określonym dniu miesiąca do pracy w nocy. 

Epidemia i opieka nad dziećmi powodem zamknięcia

Tymczasem ze względu na nowe okoliczności epidemiczne, i fakt że farmaceuci albo przebywali na kwarantannie albo opiekowali się małymi dziećmi, zabrakło rąk do pracy w nocy w aptekach. Centrala Euro-Aptek poinformowała starostwo, że z tych ma możliwości zapewnienia obsady personelem fachowym dyżuru ani znalezienia zastępstwa. W tym samym czasie pewien mieszkaniec Świdnicy nie mógł po godzinie 21. Znaleźć apteki, w której mógłby kupić lek przeciwgorączkowy dla chorego dziecka. Do Prokuratury Rejonowej w Świdnicy trafiło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa  poprzez narażenie czyjegoś zdrowia trafiło. – Postępowanie karne nie zostało jednak wszczęte, bo nie miałem informacji aby doszło do bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia - informował Marek Rusin, wskazując też, że wystąpił do wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego z prośbą o interwencję. Ten z kolei zwrócił się drogą korespondencyjną do apteki o wyjaśnienia. Niemniej jednak, inspekcja farmaceutyczna nie jest od razu skora do karania i dyscyplinowania aptek w postaci grożenia odebrania im koncesji. Zwłaszcza w okresie pandemii. Na apteki nie została nałożona kara

Nowela prawa farmaceutycznego 

Wiele problemów na linii aptekarze-starostwie bierze się z niejasnych przepisów. Chodzi o art. 94 ust. 1 prawa farmaceutycznego, zgodnie z którym  rada powiatu określa w drodze uchwały rozkład godzin pracy aptek ogólnodostępnych na danym terenie, po zasięgnięciu opinii wójtów (burmistrzów, prezydentów miast) gmin z terenu powiatu i samorządu aptekarskiego. Rozkład godzin pracy aptek ogólnodostępnych powinien być  jednak dostosowany do potrzeby lokalnej ludności. Problem w tym jednak, że powiat nie zawsze może wyegzekwować obowiązek pełnienia dyżurów od aptek bo już Prawo farmaceutyczne nie przewiduje żadnych sankcji za brak pełnienia dyżuru. 

 Ten problem widzi i Ministerstwo Zdrowia. Stąd w jednej z ostatnich odpowiedzi na interpelację poselską Maciej Miłkowski, wiceminister podkreślił, że "zasadniczym źródłem braku woli po stronie niektórych podmiotów prowadzących apteki ogólnodostępne do sprawowania dyżurów nocnych i świątecznych przez prowadzone przez siebie apteki (a często również po stronie personelu aptek) jest to, że działalność ta nie jest opłacalna w stopniu jaki satysfakcjonowałby ww. podmioty(...)".

W związku z tym - jak odpowiedział M. Miłkowski - "(...)do wyobrażenia jest (nie przesądzając czy takie, czy inne rozwiązania są przedmiotem analiz i będą przedmiotem ew. dalszych prac) jest możliwość określenia jakiegoś trybu finansowania czy dodatkowego dofinansowywania prowadzenia dyżurów". Wszystko to ma być określone w przygotowywanej noweli prawa farmaceutycznego. 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz