Aptekarze ruszają do pracy ze strzykawką w dłoni

29 Kwietnia 2021, 13:00 Apteka

Aż 10 tys. farmaceutów szkoli się do podawania szczepionki przeciwko COVID-19. Chcieliby też już przygotować apteki do nowych zadań, ale na razie nie wiedzą jak, gdyż minister zdrowia nie wydał stosownych rozporządzeń.

Farmaceuci chcą szczepić przeciwko COVID-19. Obecnie masowo uczestniczą w szkoleniach, podczas których uczą się jak kwalifikować do podania preparatu i szczepić.

- Zainteresowanie prowadzeniem szczepień przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. W szkoleniach bierze udział 10 tys. farmaceutów, a oczekiwaliśmy, że będzie trzy razy mniej - mówi Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Rząd zapowiada, że szczepienia w aptekach – na razie pilotażowo – ruszą w maju. 

Apteka będzie musiała spełnić wymogi

Poszerzenie kręgu osób kwalifikujących do szczepień i przeprowadzających je umożliwiła uchwalona w połowie kwietnia nowela ustawy covidowej. Przewiduje ona, że szczepienia będą mogły być wykonywane tylko w tych aptekach ogólnodostępnych, które spełnią określone wymagania lokalowe, techniczne i kadrowe. Wszystkie świadczenia opieki farmaceutycznej, w tym szczepienia, powinny odbywać się w atmosferze zapewniającej prywatność i umożliwiającej respektowanie praw pacjenta. 

Problem polega na tym, że przygotowania samych farmaceutów do szczepień trwają, ale nie mogą oni zacząć przygotowywać pomieszczeń aptek do przeprowadzania tam szczepień.

Aktualnie bowiem pacjenci nie mają dostępu do pomieszczeń apteki innych niż izba ekspedycyjna. Świadczenie opieki farmaceutycznej w tym zakresie wymagać będzie takich zmian, aby pacjent mógł wejść do dedykowanego pomieszczenia apteki, przestrzennie oddzielonego od obszarów dostępnych publicznie i od personelu apteki, który nie świadczy w tym samym czasie usług opieki farmaceutycznej na rzecz innego pacjenta. Tak minister zdrowia uzasadniał zmianę przepisów.

Brak przepisów wykonawczych

- Na razie nie ma żadnych przepisów wykonawczych, nie ma stosownego rozporządzenia ministra zdrowia i trudno jest robić jakieś zmiany w aptece skoro nie wiadomo jakie konkretnie wymogi będzie musiała spełniać placówka farmaceutyczna - zauważa Marek Tomków. 

Tymczasem jednym z głównych kontrargumentów, jakie przytaczają np. lekarze rodzinni odnośnie szczepień w aptekach, jest niedostateczne zaplecze i problem z wygospodarowaniem miejsca do tej procedury. Może być to problem zwłaszcza w małych aptekach. 

Zgodnie z nowymi przepisami ustawy covidowej oprócz lekarzy szczepionkę będą mogli podawać: 

  • farmaceuci, 
  • położne, 
  • diagności laboratoryjni, 
  • higienistki szkolne, 
  • pielęgniarki, 
  • fizjoterapeuci, 
  • ratownicy medyczni, 
  • felczerzy. 
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz