Fundusz Odbudowy. Sejm podjął decyzję

04 Maja 2021, 20:10 SEJM

We wtorek na nadzwyczajnym posiedzeniu Sejm pochylił się nad rządowym projektem ustawy ws. ratyfikacji zasobów własnych Unii Europejskiej.

Projekt dotyczy wyrażenia zgody na dokonanie przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ratyfikacji decyzji Rady Europejskiej z dnia 14 grudnia 2020 roku w sprawie systemu zasobów własnych Unii Europejskiej. Brak ratyfikacji tej decyzji wstrzymałby uruchomienie pakietu środków  z wieloletniego budżetu na lata 2021-2027 oraz Funduszu Odbudowy.

Rząd przyjął projekt we wtorek. Ratyfikacja decyzji o zasobach własnych przez kraje członkowskie jest konieczna do uruchomienia wypłat z unijnego Funduszu Odbudowy. Podstawą do sięgnięcia po środki z Funduszu Odbudowy będzie Krajowy Plan Odbudowy (KPO). Dokument ten został oficjalnie złożony do Komisji Europejskiej w poniedziałek popołudniu. 

Opozycja podnosiła, że KPO został wysłany do Komisji w przeddzień zakończenia negocjacji ze stroną samorządową i bez szerokiej debaty nad finalną wersją projektu w Parlamencie. Strategiczny dokument wywołał także spór w koalicji rządzącej, kiedy to przedstawiciele Solidarnej Polski podnieśli, że nie poprą decyzji, która w ich ocenie ,była zgodą na ręczenie Polski za dług innych państw, uzyskując w zamian pożyczki i dotacje, które będzie musiała spłacić. Obawy co do kwestii unijnych pożyczek podnosili także posłowie Konfederacji oraz niektórzy posłowie PSL. 

W międzyczasie Prawo i Sprawiedliwość znalazło sojusznika dla ratyfikacji po stronie Lewicy. W zamian rząd zgodził się m.in. wprowadzić do KPO proponowane przez Lewicę dodatkowe środki na wsparcie szpitali powiatowych, budowę 75 tys. mieszkań komunalnych i przeznaczenie 30 proc. środków dla samorządów.

Projekt potrzebuje przewagi 2/3 głosów?

Jeszcze podczas drugiego czytania ustawy ws. ratyfikacji reprezentanci Koalicji Obywatelskiej oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego przekonywali, że przekonywał, że wyrażenie zgody na ratyfikację decyzji ws. zasobów własnych UE wymaga większości 2/3 głosów. 

- Decyzja pana premiera o podpisaniu się pod Funduszem Odbudowy w ubiegłym roku to jedna z najważniejszych decyzji od czasów Traktatu Lizbońskiego. I zanim przejdziemy do przyjmowania lub odrzucania tego Funduszu, do głosowania nad nim, Sejm powinien ustalić, jaką większością będzie przyjmowany Fundusz Odbudowy - powiedział Kosiniak-Kamysz. 

W odpowiedzi na wystąpienie polityków, marszałek Elżbieta Witek stwierdziła, że przepisy na które powoływali się liderzy klubów, nie mają umocowania w tym przypadku.

- Państwo polskie, rząd polski może zaciągać samodzielne zobowiązania. Dysponujemy sześcioma opiniami prawnymi, nie tylko Biura Analiz Sejmowych, ale także opiniami zewnętrznymi, które wyraźnie mówią o zwykłej większości. W związku z tym nie poddam tego wniosku pod głosowanie, bo musiałabym w premedytacją złamać konstytucję - odpowiedziała marszałek Elżbieta Witek.

- To, o czym pan poseł mówi, dotyczy rzeczywiście wyboru przez Sejm sposobu głosowania - albo 2/3 albo referendum - ale tylko w przypadku, którego dotyczy artykuł 90 ust. 1, nie tego - dodała.

Premier: przeciw ratyfikacji są zachodni ekonomiści

Premier Mateusz Morawiecki podkreślał w Sejmie, że przewijający się w dyskusjachargument o uwspólnotowieniu długu jest nieprawdziwy. Jak mówił, w tej sprawie "niektórzy starają się siać ferment i wprowadzać w błąd".

- Nie ma żadnego uwspólnotowienia długu - to znowu argument ekonomistów niemieckich, holenderskich, belgijski, austriackich i duńskich (...) Oni nie chcą tego Funduszu, bo muszą netto do niego dokładać - mówił premier Mateusz Morawiecki.

- Podczas tego głosowania, które przed nami, będziemy mogli wyrazić swoje mocne „za” uczestnictwem Polski w Unii Europejskiej, za wykorzystywaniem środków, które są nam przekazywane do dyspozycji bądź wyrazić wobec tego sprzeciw - mówił.

Nie ma mowy o uwspólnotowieniu długu

- Nie ma mowy o uwspólnotowieniu długu. To nie tylko kwestia wywołanego Traktatu, który czarno na białym zabrania przenoszenia odpowiedzialności za czyjkolwiek dług. Możecie państwo to przeczytacie w samej decyzji, w konkluzjach ustalonych w lipcu i grudniu. Możecie państwo o tym przeczytać w bardzo obszernej, oficjalnej analizie służb prawnych Rady UE – mówił w Sejmie minister do spraw Unii Europejskiej Konrad Szymański (PiS).

"Doszło do wielkiej zdrady"

– Ta sytuacja, z którą mamy do czynienia, jest wyjątkowa, bo tak naprawdę doszło do wielkiej zdrady polskich samorządów i ludzi, jeżeli chodzi o zakres KPO. I wy to zrobiliście razem z PiS-em, droga lewico. Tego się po was Polacy na pewno nie spodziewali – mówił Cezary Tomczyk (KO).

– Zgłaszamy szereg poprawek w drugim czytaniu. Jednocześnie deklaruję, że nie będziemy popierać tego rządu. Wstrzymamy się, jeżeli te poprawki nie zostaną przyjęte, ale jest szansa, by dzięki tym poprawkom zagwarantować uczciwy plan odbudowy, zagwarantować fundusze dla samorządów, komitet monitorujący, ale przede wszystkim transparentność i sprawiedliwość tych środków – wtórował Borysa Budka (KO).

"Utracona szansa na przejęcie sprawczości"

-Ostatnie tygodnie zrzuciłem garnitur, założyłem fartuch by walczyć z COVID. Mówię to po to, by pokazać jak bardzo są potrzebne środki dla ochrony zdrowia, dla naszych rodzin, dla przedsiębiorców, dla wspólnot samorządowych (...) Ale są potrzebne rzetelnie, transparentnie podzielone. Dlatego od początku stawialiśmy warunki dot. udziału samorządów, udziału przedsiębiorców prywatnych... niezależnie od koloru legitymacji partyjnych - mówił Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL)

- Dla nas wszystkich to było bardzo ważne tematy. Gdybyśmy jedność utrzymali to moglibyśmy pomóc wszystkim, a nie tylko wybranym grupom. Szkoda, że tę solidarność w opozycji utraciliśmy. (...) Utraciliśmy szansę na przejęcie sprawczości. To jest wielki błąd opozycji, za który wszyscy powinniśmy się razem uderzyć w piersi” – dodał.

 - Dziś nie zagłosujemy za rządem ani z kimś. Dziś zagłosujemy za środkami dla Polski, za środkami dla poszkodowanych, za samorządnością - podkreślił.

"To nowy plan Marshalla i Europa nie może z tej szansy zrezygnować"

– USA prezydenta Bidena ruszyły do przodu. Tak samo robią Chiny i Europa nie może zostać blokach startowych. Europejski Fundusz Odbudowy to wielkie publiczne inwestycje. To są pieniądze na ratowanie miejsc pracy, na kolejne oczyszczanie ścieków, na panele fotowoltaiczne i na farmy wiatrowe. Na mieszkania dla młodych, na finansowanie badań naukowych, na kształcenie lekarzy, na robotyzację przemysłu, na sieć 5G (...) Tak, europejski fundusz odbudowy to nowy plan Marshalla i Europa nie może z tej szansy zrezygnować – mówił Adrian Zandberg (Lewica).

Szczególnieteraz wszyscy przekonaliśmy się jak ważna jest publiczna ochrona zdrowia. Przez lata zaniedbań ta wymaga teraz dofinansowania w nowoczesny sprzęt, nowoczesną diagnostykę... nie tylko w Warszawie, ale w każdym powiecie. Na to też przekazane zostaną środki unijne - dodał.

2050 za unijnymi środkami

- Dzisiejsi maturzyści w 2050 r. będą mieli 48 lat, czyli mniej więcej tyle ile średnio posłowie na tej sali. Od tego jaką zostawimy im Polskę i Europę, decyduje się tu i teraz. To od kilku następnych lat zależeć będzie ich dorosłość, którą będziemy mogli zbudować dzięki funduszowi odbudowy. Dlatego Polska2050 niezmiennie, opowiada się za jego przyjęciem - mówiła Hanna Gil-Piątek (Polska2050)

Sejm opowiedział się za przyjęciem rządowego projektu ustawy o ratyfikacji decyzji Rady w sprawie systemu zasobów własnych UE.

Za było 290 posłów, przeciw 33. Od głosu wstrzymało się 133 posłów.

Większością głosów odrzucono wszystkie poprawki opozycji wniesione podczas drugiego czytania projektu ustawy.

Teraz projekt zostanie skierowany do Senatu.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz