Część diagnostów laboratoryjnych pominiętych przy dodatkach covidowych

14 Maja 2021, 10:32 diagnosta diagnostyka koronawirus wymaz covid epidemia pandemia

Prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych upomina się u premiera o dodatki covidowe dla diagnostów laboratoryjnych. Jak wskazuje, diagności, czyli grupa wykonująca zawód medyczny, została w tym zakresie pominięta.

Prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych napisała dziś do premiera Mateusza Morawieckiego pismo, w którym upomniała się o tzw. dodatki covidowe dla diagnostów laboratoryjnych.

Nawiązała do zapowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego o zapewnieniu wsparcia finansowego dla personelu niemedycznego. Chodzi o jednorazowe dodatki w wysokości 5 tys. zł brutto, które mają być wypłacone w czerwcu br.
 
"Pragnę zwrócić Pana uwagę, że została pominięta grupa wykonująca zawód medyczny, która od początku bierze czynny udział w zwalczaniu COVID - 19, a dotychczas nie została w żaden sposób doceniona. Niestety są to diagności laboratoryjni, odpowiedzialni za wykrywanie u pacjentów wirusa SARS-CoV-2, którzy badają materiał zakaźny pochodzący od tzw. „pacjentów covidowych“." - podkreśla Prezes KRDL Alina Niewiadomska.
 
Jak zaznacza, grupa ta czynnie angażuje się również w realizację narodowego programu szczepień.
 
 
 
Dodatki tylko dla niektórych diagnostów
 
"Warto podkreślić, że zarówno dotychczasowe rozwiązania skierowane do zawodów medycznych, jak i nowe propozycje nie obejmują wszystkich diagnostów laboratoryjnych biorących udział w zwalczaniu COVID – 19" - zwraca uwagę A. Niewiadomska.
 
Jak wyjaśnia, minister zdrowia założył, że diagności walczący z epidemią mieli otrzymywać dodatki do wynagrodzeń na mocy polecenia z 1 listopada 2020 r., jednak konstrukcja tego polecenia powoduje, że dodatki otrzymują wyłącznie osoby wykonujące badania metodą RT-PCR. Żadnych dodatków nie otrzymują natomiast diagności wykrywający wirusa SARS-CoV-2 w laboratoriach zlokalizowanych w szpitalach covidowych tylko z tego powodu, że wykonują je inną metodą niż RT-PCR. Jak ocenia A. Niewiadomska, "to sytuacja wielce niesprawiedliwa".
 
"Doprowadziło to do sytuacji, w której tylko nieliczna grupa osób otrzymuje te dodatki, co przyczynia się do powstawania konfliktów, wewnętrznych podziałów pomiędzy medykami i potęguje frustrację" - podkreśla A. Niewiadomska.
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz