Miliardy na podwyżki dla medyków

20 Maja 2021, 11:52 pieniądze

Na podwyżki dla personelu medycznego NFZ przekaże w tym roku 3,6 mld zł podmiotom leczniczym. W przyszłym roku Fundusz wyłoży na ten cel prawie 9 mld zł. Dla pracowników niemedycznych nie ma na razie podwyżek.

Do Sejmu trafił projekt noweli ustawy o najniższym wynagrodzeniu niektórych pracowników medycznych zatrudnionych w podmiotach leczniczych. W czwartek 20 maja, pierwsze czytanie projektu odbyło się podczas połączonych Komisji Zdrowia i Komisji Finansów.

Zgodnie ze zmienianymi przepisami, żaden pracownik medyczny nie będzie mógł mieć ustalonego wynagrodzenia zasadniczego na poziomie niższym niż wynikający z ustawy.

Na mocy regulacji podwyższone zostaną współczynniki pracy dla wszystkich grup zawodowych ujętych w załączniku do ustawy z 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych.

13 tyś. zł pensji z dodatkami dla lekarza

W  projekcie noweli ustawy rząd zmodyfikował mechanizm gwarantujący niepogarszanie warunków wynagradzania osobom objętym do połowy 2021 r. regulacjami płacowymi opartymi na odrębnym finansowaniu (pielęgniarki, położne, ratownicy medyczni, lekarze mający specjalizację).

Od 1 lipca tego roku lekarz albo lekarz dentysta, który uzyskał specjalizację drugiego stopnia lub tytuł specjalisty w określonej dziedzinie medycyny będzie miał najniższe wynagrodzenie ustalone na poziomie 6769 zł (współczynnik 1,31). Uśredniona wysokość łącznych wynagrodzeń, (czyli zasadnicze plus dodatki i dyżury) to według szacunków ministerstwa - minimum ok. 13 tys. zł. Obecnie obowiązująca regulacja przewiduje dla tej grupy płacę zasadniczą od 31 grudnia 2021 roku nie niższą niż 6563 zł (wskaźnik 1,27).

Z kolei lekarz z pierwszym stopniem specjalizacji zarabiałby od lipca w podstawie wynagrodzenia nie mniej niż 6 201 zł przy wskaźniku 1,20. W myśl obecnych regulacji jest to wskaźnik 1,17 i kwota 6 046 zł.

Ponadto resort zaproponował, aby lekarz albo lekarz dentysta bez specjalizacji otrzymał od lipca tego roku minimalne wynagrodzenie na poziomie 5 478 zł (wskaźnik 1,06) przy uśrednionej wysokości łącznych wynagrodzeń 9 200 zł. Obecnie przepisy stanowią, że od 31 grudnia miałby to być wskaźnik 1,05 i kwota 5426. Natomiast lekarz stażysta od połowy tego roku otrzymałby 4 186 zł zamiast 3 772 zł (wskaźnik podniesiony do 0,81 z 0,73).

8,3 tys.  zł z dodatkami dla pielęgniarki

Z projektowanych przepisów wynika także, że pielęgniarka czy położna z tytułem magistra będzie zarabiać miesięcznie 5 478 zł a jeśli dojdą do tego dodatki, otrzyma 8 347 zł.

W nowych przepisach zaproponowano także współczynnik pracy m.in. dla fizjoterapeutów, farmaceutów, diagnostów laboratoryjnych. Ci mają zgodnie z projektowaną nowelą zarabiać 4 186 zł a doliczając dodatki 5 574 zł.

Podczas połączonych komisji odbyła się nad projektem burzliwa dyskusja -W tych podwyżkach w ogóle nie objęta jest obsługa administracyjna szpitalach, technicy czy elektrycy- wskazała poseł Elżbieta Gelert. Jej zdaniem zapewnienie tym pracownikom rządowej płacy minimalnej nie wystarczy.

Zaś obecny na Komisji Zdrowia Maciej Miłkowski, wiceminister zdrowia wskazał, że te osoby mają  i tak zagwarantowane podwyżki mocą minimalnego wynagrodzenia za pracę, które zwiększa się co roku w styczniu -Też trzeba pamiętać, że w odniesieniu do pracowników medycznych wynagrodzenia wskazane w ustawie są minimalnymi. W podmiotach leczniczych można uzyskać wyższe- dodał Maciej Miłkowski. Podkreślił też, że najwięcej dzięki zmianie przepisów finansowo zyskają pielęgniarki.

Zdaniem jednak pielęgniarek projekt noweli ustawy lekceważy stan ochrony zdrowia-Rząd doprowadza do tego, że pielęgniarka z licencjatem  będzie zarabiała 3 tyś. zł tak samo jak pielęgniarka specjalistka- zauważyła Krystyna Ptok, przewodnicząca Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych.

Z kolei prof. Andrzej Matyja prezes Naczelnej Rady Lekarskiej wskazał, że podwyżki dla lekarzy są żenujące- Na Słowacji choćby lekarze zarabiają minimum dwa przeciętne wynagrodzenia w sektorze gospodarki- mówił  prof. Matyja

200 mln zł na podwyżki dla lekarzy

W ocenie skutków regulacji wskazanego projektu noweli, minister zdrowia zapisał, że  źródłem pieniędzy, który pokryje podwyżki będzie NFZ. Tylko w drugiej połowie tego roku Fundusz przekaże na ten cel podmiotom leczniczym 3,6 mld zł. W kolejnym roku będzie to 7,8 mld zł. Zaś w 2023 r. kwota ta urośnie do 10 mld zł.

Koszty dla szpitali

W tym roku dla samych tylko lekarzy NFZ będzie musiał przekazać 200 mln zł. Liczby robią wrażenie, ale już menadżerowie lecznic obawiają się, że podwyżki pogłębią długi.

- Pieniądze przekazane podmiotom leczniczym mogą nie pokryć kosztów tych podwyżek. Przecież podwyżki trzeba będzie zapewnić także pracownikom niemedycznym, a oni są nie uwzględnieni. Wzrasta płaca minimalna, a na podwyżki z nią związane nie ma pieniędzy z NFZ. To oznacza pogłębianie się długów szpitali - wskazuje Dorota Gołąb-Bełtowicz, wicedyrektor krakowskiego Szpitala im. Stefana Żeromskiego. 

To samo zauważył Krystyna Ptok, wskazując podczas Komisji Zdrowia, że pracodawcy nie mają gwarancji zapewnienia im środków na podwyżki. 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz